Badacze w ślepej uliczce. Akta STASI muszą poczekać na rekonstrukcję | Życie w Niemczech. Społeczeństwo, lifestyle, ciekawostki | DW | 03.01.2018
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Społeczeństwo

Badacze w ślepej uliczce. Akta STASI muszą poczekać na rekonstrukcję

Ambitny projekt odtworzenia setek tysięcy zniszczonych dokumentów enerdowskiej bezpieki utknął w miejscu. Ekspertom brakuje odpowiedniego sprzętu.

Archiwa byłej STASI wciąż kryją wiele tajemnic

Archiwa byłej STASI wciąż kryją wiele tajemnic

Ponad 28 lat po upadku Muru Berlińskiego wciąż nie udało się odtworzyć zdecydowanej większość akt zniszczonych przez niemiecką bezpiekę w ostatnich miesiącach istnienia Niemieckiej Republiki Demokratycznej. Chwilowo nic nie wskazuje na to, że uda się to zmienić. W magazynach Federalnego Urzędu ds. akt STASI zalega wciąż około 15 tysięcy worków wypełnionych papierowymi skrawkami dokumentów. Szef Urzędu Roland Jahn przyznał, że ich cyfrowa rekonstrukcja nie posuwa się do przodu. – Projekt został na razie wstrzymany – powiedział w rozmowie z agencją dpa.

Szef Urzędu ds. akt Stasi - Roland Jahn

Szef Urzędu ds. akt Stasi - Roland Jahn

Puzzle z miliardów elementów

Trzy lata temu renomowany niemiecki instytut technologiczny Fraunhofer stworzył oprogramowanie służące do cyfrowej rekonstrukcji maszynowo zniszczonych dokumentów. Był to przełom, bo do tej pory dokumenty składano ręcznie. Pierwsze wyniki cyfrowej rekonstrukcji były bardzo obiecujące, ale w następnych latach badacze napotkali kolejne trudności. Problemem jest przede wszystkim brak odpowiednich urządzeń skanujących – powiedział Jahn. Jak dotąd udało się poskładać zawartość zaledwie 23 worków, co dało 91 tysięcy stron dokumentów. Na razie nie wiadomo kiedy, ani czy kiedykolwiek, uda się zrekonstruować pozostałe akta.

Tajemnice w workach

Już pierwsze zrekonstruowane przez komputer dokumenty zawierały sensacyjne informacje. Wynikało z nich m.in, że reżim NRD w najwyższym stopniu zaniepokojony był protestami „Solidarności” w Polsce. Na wypadek, gdyby także we wschodnich Niemczech doszło do podobnych demonstracji, planowana była zaostrzona obserwacja blisko 10 tys. osób i natychmiastowe aresztowanie dwóch tysięcy opozycjonistów.

Ambitny projekt cyfrowej rekonstrukcji dokumentów STASI rozpoczęto dziesięć lat temu. W pierwszej fazie przeznaczono na niego siedem milionów euro. Po obaleniu Muru Berlińskiego i wobec nieuchronnego upadku NRD agenci wszechmocnego Ministerstwa Bezpieczeństwa Państwowego (STASI) zaczęli masowo niszczyć swoje dokumenty operacyjne. Akcję udało się częściowo zatrzymać po szturmie, jaki mieszkańcy Berlina przypuścili na siedzibę ministerstwa w styczniu 1990 roku.

W archiwach Federalnego Urzędu ds. akt STASI zachowały się kilometry nienaruszonych akt. Każdego roku dziesiątki tysięcy Niemców składają wniosek o dostęp do informacji gromadzonych na ich temat przez bezpiekę.

Wojciech Szymański/dpa/epd/kna

 

Redakcja poleca