Ataki na uchodźców w Niemczech. Ostra reakcja władz i Kościoła | Niemcy – bieżąca polityka niemiecka. Wiadomości DW po polsku | DW | 23.08.2015
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Polityka

Ataki na uchodźców w Niemczech. Ostra reakcja władz i Kościoła

Niemiecka polityka jest w szoku wobec rozmiaru agresji i przemocy w Heidenau, w Saksonii. Neonaziści udaremniają tam dojazd uchodźcom i atakują policję. Władze Saksonii zapowiadają specjalną "strefę bezpieczeństwa".

Reakcja państwa będzie bezwzględna - zapowiada minister spraw wewnętrznych RFN Thomas de Maiziere (CDU) po agresywnych protestach i starciach neonazistów z policją przed ośrodkiem dla uchodźców w Heidenau. W ciągu ostatnich dwóch dni doszło tam do fali agresji i przemocy. "Jest to postawa nieprzyzwoita i niegodna naszego kraju" - powiedział de Maiziere tabloidowi "Bild am Sonntag".

W ciągu ostatnich dwóch nocy doszło w Heidenau do rasistowskich wybryków i ataków na policję. Markus Ulbig (CDU), minister spraw wewnętrznych landu Saksonii, poinformował, że trwają przygotowania do utworzenia specjalnej "strefy bezpieczeństwa" wokół ośrodka. Jej celem ma być zapobieganie dalszym akcjom neonazistów poprzez wzmożone kontrole w okolicy i szybką identyfikację potencjalnych sprawców. Czołowi politycy landu wybierają się do Heidenau, aby osobiście przekonać się o sytuacji. Także wicekanclerz i minister gospodarki Niemiec Sigmar Gabriel (SPD) zamierza w poniedziałek (24.08) odwiedzić ośrodek dla uchodźców.

Dwóch rannych policjantów

Reakcja polityków jest odpowiedzią na ataki, do jakich doszło tam w ciągu ostatnich dwóch nocy (21-23.08). Sprawcami jest około 600 neonazistów, którzy zorganizowali zmasowaną akcję przeciwko policji w Heidenau chroniącej nowy ośrodek recepcyjny dla uchodźców w byłym markecie budowlanym. Do zajść doszło po demonstracji zorganizowanej przez neonazistowską partię NPD z udziałem 1000 osób. W starciach w piątkową noc wzięło udział 136 policjantów, w sobotnią 170. W funkcjonariuszy rzucano kamieniami, butelkami i koktailami Mołotowa.

Policja wyposażona w tarcze starała się rozpędzić po części nietrzeźwych demonstrantów. W wyniku konfrontacji 31 policjantów doznało obrażeń, przy tym jeden ciężkich. W przypadku 23 demonstrantów policja ustaliła ich tożsamość.

W ośrodku recepcyjnym w Heidenau znajdzie schronienie około 600 osób. Hale byłego marketu budowlanego znajdują się poza terenem zabudowanym, przy trasie B172, prowadzącej na południe kraju. Wiele autobusów z uchodźcami musiało wybrać okrężną drogę, ponieważ demonstrujący utrudniali dojazd do ośrodka.

Zawstydzająca nienawiść

Podobnie ostro jak szef niemieckiego MSW na akty przemocy w Heidenau zareagowali inni wysokiej rangi przedstawiciele polityki i Kościoła w Niemczech, potępiając agresję, przemoc i rasizm w Heidenau. Wicepremier Saksonii Martin Dulig (SPD) nazwał zajścia w Heidenau na swojej stronie internetowej na Facebooku "zawstydzającymi". "Szokuje mnie ta ślepa nienawiść wobec ubiegających się o azyl, którzy uciekli przed wojnami i prześladowaniami" - skomentował Dulig.

Premier Turyngii Bodo Ramelow (Lewica) skrytykował, że w Heidenau "zatroskani obywatele chowają się za nazistami i demagogami".

W oczekiwaniu na stanowczą odpowiedź kanclerz Merkel

Partia Zielonych domaga się od kanclerz Angeli Merkel stanowczej reakcji wobec rasistowskiej agresji. Szefowa klubu poselskiego Zielonych w Bundestagu, Katrin Goering-Eckardt, powiedziała wręcz, iż nie może zrozumieć "opieszałości pani kanclerz". - Skoro prawicowy motłoch dwie noce pod rząd grozi ludziom, oznacza to, że monopol państwa na władzę jest zagrożony - powiedziała polityk Zielonych.

Minister sprawiedliwości Heiko Maas (SPD) oświadczył, że wobec ksenofobii i rasizmu niemieckie państwo wykaże "zero tolerancji". Maas dodał, że rozumie, iż tak gwałtowny napływ uchodźców powoduje, że polityka jest konfrontowana z ważnymi pytaniami, ale niesolidarna postawa Niemiec w Europie "byłaby arogancją".

Krytyka ze strony Kościoła

Na temat fali nienawiści wobec uchodźców w Saksonii wypowiedział się również dotychczasowy biskup Drezna-Miśni, a obecnie arcybiskup Berlina, Heiner Koch. - Fakt, że lecą kamienie i dochodzi do prób podpalenia ośrodków dla uchodźców, a ci mogą dotrzeć do miejsca schroniska tylko nocą i okrężną drogą, oznacza, że jeżeli chodzi o ludzkie odruchy, o człowieczeństwo, znaleźliśmy się w środku nocy - powiedział katolicki hierarcha.

Dla niemieckiej prasy wypowiedział się także przyszły ewangelicki biskup Saksonii Carsten Renzting. Jego zdaniem Kościół musi się jasno zdystansować wobec ksenofobii i ostro przeciwko niej protestować.

DPA, EPD, KNA / Róża Romaniec

Redakcja poleca

Reklama