Antycyganizm. Akcja przeciwko dyskryminacji Romów i Sinti | Życie w Niemczech. Społeczeństwo, lifestyle, ciekawostki | DW | 30.03.2019
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Społeczeństwo

Antycyganizm. Akcja przeciwko dyskryminacji Romów i Sinti

Uprzedzenia wobec Sinti i Romów są w Niemczech mocno zakorzenione. Specjalna komisja rządowa pracuje nad sposobami ich zwalczania. Ale walka z antycyganizmem jest trudna.

Demonstracja w Berlinie przeciwko antycyganizmowi

Demonstracja w Berlinie przeciwko antycyganizmowi

Chociaż Sinti i Romowie są mieszkańcami Niemiec od stuleci, często nie są postrzegani jako część społeczeństwa i doświadczają dyskryminacji i wykluczenia. Problemem tym zajmuje się powołana w tym tygodniu przez rząd jedenastoosobowa Komisja ds. Antycyganizmu. Najpóźniej do początku 2021 r. ma ona przygotować raport oraz wytyczne dot. przeciwdziałania rasizmowi skierowanemu przeciwko mniejszościom etnicznym: Romom, Sinti, Jeniszom i innym, które są piętnowane jako „Cyganie”.

Zdaniem członka komisji Franka Reutera z Centrum Badań Antycyganizmu na Uniwersytecie w Heidelbergu „zarówno pod względem ogólnospołecznym jak i naukowym temat ten był długo zaniedbywany”. Minęły dziesięciolecia, zanim ludobójstwo Sinti i Romów przez narodowych socjalistów zostało oficjalnie za takie uznane. Jak twierdzi Reuter „inaczej niż, np. Żydzi, po prostu nie mieli oni nikogo, kto by ich bronił”. Przed objęciem obecnego stanowiska historyk przez długi czas pracował w w Centrum Badawczym Sinti i Romów w Heidelbergu. Intensywne spotkania i rozmowy, jakie odbył tam z osobami, które przeżyły ludobójstwo, są jednym z głównych powodów, dla których zaangażował się w pracę rządowej komisji ekspertów. – Praca ta zarówno pod względem naukowym, jak i ludzkim miała na mnie ogromny wpływ i uświadomiła mi niszczycielskie konsekwencje, jakie może mieć antycyganizm – wyjaśnia historyk.

Codzienny Rasizm

Jak poinformowała agencja Reutera, wśród ekspertów komisji znaleźli się również przedstawiciele Sinti i Romów. Informacji tej zabrakło jednak w oficjalnym oświadczeniu rządowym ministerstwa spraw wewnętrznych dot. Komisji ds. Antycyganizmu. Fakt ten, zdaniem należącej do Sinti 57-letniej autorki Blumy Meinhardt, nie jest bez znaczenia. − Cieszę się z powodu tej inicjatywy, ale nie rozmawiajcie tylko o nas, lecz z nami – powiedziała. Meinhardt pochodzi z Wuppertalu, ale od dawna mieszka w Holandii, gdzie, jako członkini Sinti czuje się znacznie mniej dyskryminowana. Jak twierdzi, podczas zakupów w niemieckim supermarkecie towarzyszą jej nieufne spojrzenia i podejrzliwość, a nuż „chce coś ukraść”. Te przejawy rasizmu na co dzień są bardzo frustrujące i prawdopodobnie  są „jednym z powodów, dla którego tak wielu Sinti się izoluje”.

Zredukowani do ubogich migrantów

Zniekształcony wizerunek Sinti i Romów, który od dziesięcioleci tkwi w umysłach większości społeczeństwa to: ubóstwo, bezrobocie, przestępczość. Ogólnoniemieckie badanie z 2018 r. pokazuje, że takie uprzedzenia są powszechne. Na przykład, ponad 60 procent z około 2 500 respondentów zgadza się ze stwierdzeniem, że Sinti i Romowie są "podatni na przestępstwa". A przecież położenie, w jakim się oni dzisiaj znajdują jest następstwem braku szans i dyskryminacji. Jak opowiada Bluma Meinhardt, jej ojciec nie mógł chodzić do szkoły i został analfabetą.  Dlatego, jako były więzień kilku obozów koncentracyjnych, przez długi czas po II wojnie światowej nie dochodził należnych mu odszkodowań. Pomijając jeszcze inne problemy, jakie niesie ze sobą życie analfabety i traumatyka.

Historyk Frank Reuter zajmuje się od lat losami Romów i Sinti

Historyk Frank Reuter zajmuje się od lat losami Romów i Sinti

Gigantyczne zadanie 

Z drugiej strony, nie wszyscy Sinti i Romowie żyją tak, jak to często jest przedstawiane. – W Niemczech istnieją tak różne ich grupy, zarówno wśród osób w starszym wieku, jak i wśród imigrantów. W żadnym wypadku nie można mówić o jednorodnych uwarunkowaniach życiowych – podkreśla Frank Reuter. Jednocześnie uważa on, że pomimo poprawy sytuacji w ostatnich latach, nadal istnieje skuteczna antycyganistyczna struktura uprzedzeń, która zakorzeniona jest nie tylko w umysłach jednostek, ale także w działaniach instytucjonalnych. Zadaniem Komisji ds. Antycyganizmu jest ich analiza, a następnie opracowanie środków - na przykład w dziedzinie edukacji - w celu ich rozbicia. Zdaniem Franka Reutera fakt, że rząd federalny powołał w tym celu komisję ekspertów, pokazuje, że politycy traktują teraz tę kwestię poważnie: "Minister Spraw Wewnętrznych Seehofer jasno stwierdził, że nie piszemy tego raportu do kosza na śmieci, ale że powinien on prowadzić do działań politycznych”.

Obejrzyj wideo 04:03

Młode Romki walczą o emancypację

 

Redakcja poleca

Audio i wideo na ten temat

Reklama