Angela Merkel w Grecji: sygnał solidarności | Felieton | DW | 10.10.2012
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Felieton

Angela Merkel w Grecji: sygnał solidarności

Wizyta kanclerz Merkel w Grecji nie przyniosła konkretnych wyników, ale była potrzebna. Komentarz DW.

Dobrze się stało, że kanclerz Angela Merkel przyjęła bez zwłoki zaproszenie greckiego premiera Antonisa Samarasa do złożenia wizyty w Atenach. Uczyniła to, choć tenże sam Samaras wcale nie tak dawno doprowadził ją do przysłowiowej białej gorączki. Wtedy był on przywódcą opozycji i sabotował wszystkie wysiłki reform, podejmowane przez poprzedni rząd Grecji. Na decyzję pani kanclerz nie wpłyąło także to, że wielu Greków wini ją za złą sytuację gospodarczą, a niektórzy pozwalają sobie nawet na porównaie jej postawy do tej, jaką zajmowali podczas wojny nazistowscy okupanci.

Peter Stützle

Komentator DW Peter Stützle

Jej wizyta była ważnym sygnałem solidarności z Grecją i Grekami. Angela Merkel potrafiła dać jej wyraz w przekonujący i zarazem elegancki sposób. To, co i jak powiedziała w Atenach, zasługuje na uznanie. Więcej po tej wizycie nie można się było spodziewać. Po prostu dlatego, że realizacja zalecanych reform jest sprawą greckiego rządu i greckiego parlamentu. Podobnie jak zadaniem "greckiej trójki", złożonej z przedstawicieli Międzynarodowego Funduszu Walutowego, Europejskiego Banku centralnego i Komisji Europejskiej jest ocena wdrożonych reform. Dopiero kiedy "trójka" przedłoży propozycje dalszych działań, przyjdzie pora na kolejne kroki ze strony niemieckiej kanclerz. Wraz z innymi szefami państw i rządów UE będzie mogła zadecydować o przyznaniu Grecji dalszej pomocy finansowej i będzie musiała przekonać o słuszności takiego kroku posłów do Bundestagu.

Mając to na uwadze, należy podkreślić, że jej wizyta w Atenach była także ważnym sygnałem wysłanym pod adresem Niemców. Należy go odczytać w następujący sposób: Grecy nie zasłużyli sobie ani na pouczenia, ani - tym bardziej na pogardliwe traktowanie, które ich obraża. W trudnych czasach mają prawo do współczucia, zrozumienia i poparcia podejmowanych przez nich działań. Zwłaszcza wtedy, kiedy stworzą w ten sposób korzystne przesłanki, do dalszej, skutecznej pomocy z naszej strony.

Peter Stützle / Andrzej Pawlak

red. odp. Bartosz Dudek