Amnesty International: Zastraszający wzrost liczby egzekucji na świecie | Niemcy – bieżąca polityka niemiecka. Wiadomości DW po polsku | DW | 27.03.2014
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Polityka

Amnesty International: Zastraszający wzrost liczby egzekucji na świecie

Coraz więcej państw na świecie rezygnuje ze stosowania kary śmierci, liczba egzekucji mimo to w ub. roku wzrosła, podaje w przedstawionym w czwartek (27.03) w Berlinie dorocznym raporcie Amnesty International.

Do co najmniej 778 wzrosła w ubiegłym roku na świecie liczba egzekucji, poinformowała w przedstawionym w czwartek (27.03) w Berlinie dorocznym raporcie organizacja obrony praw człowieka Amnesty International (AI). W 2012 roku wykonano 682 wyroki śmierci. Opublikowane przez AI statystyki nie obejmują egzekucji wykonanych w Chinach, Pekin nie podaje bowiem liczby straconych, uważając ją za tajemnicę państwową. AI wychodzi z założenia, że tylko w Chińskiej Republice Ludowej straconych zostaje rokrocznie tysiące ludzi – więcej niż we wszystkich innych państwach. Wiarygodnych danych nie ma także z Korei Północnej.

Todesstrafe in China

Chiny: tylko szacunkowo AI mówi o tysiącach egzekucji

Alarmujące są też liczby wykonanych wyroków śmierci w Iranie i Iraku. W 2013 roku stracono tam co najmniej 538 osób (Iran: 369, Irak: 169). Kolejne miejsca w tym niechlubnym rankingu zajmują – obok Chin – Arabia Saudyjska (79), USA (39) i Somalia (34).

Wstrząsające i haniebne

- Jest wstrząsające i haniebne, że za gros egzekucji odpowiedzialnych jest zaledwie kilka państw – powiedział rzecznik zarządu AI Oliver Hendrich. Podczas gdy w Iranie nie ma mowy o zagwarantowaniu w procesch standardów międzynarodowych, w Iraku wobec większości skazanych na śmierć, sądy powołują się na mgliste ustawy antyterrorystyczne. – Szokujące jest także, że w Arabii Saudyjskiej stracone zostały trzy niepełnoletnie osoby – stwierdził Hendrich. Równie niepokojący jest powrót egzekucji w Indonezji, Kuwejcie, Nigerii i Wietnamie, gdzie po latach bez wykonania kary śmierci w 2013 znowu stracono ludzi.

Amnesty International mimo to obserwuje „trend ku zniesieniu kary śmierci”. – Na dłuższą metę widać to wyraźnie – kara śmierci będzie należała do przeszłości – powiedział sekretarz generalny AI Salil Shetty. W 1977 roku karę śmierci zniosło zaledwie 19 państw, dzisiaj jest ich 98 a 140 – dwie trzecie wszystkich państw świata – nie stosuje kary śmierci. „Wzrost liczby egzekucji nastąpił w Somalii, choć również w Afryce należy to do wyjątków. Kroki prowadzące do zniesienia kary śmierci podjęły na przykład Benim, Ghana, Liberia czy Sierra Leone”, czytamy w raporcie AI.

„Grosteskowy wyrok w Egipcie”

Proteste Massenprozess gegen Muslimbrüder in Ägypten Minia

Egipt: bezsilność po skazaniu członków Bractwa Muzułmańskiego

Organizacja obrony praw człowieka od lat walczy o zniesienie kary śmierci. Tam, gdzie jest jeszcze praktykowana, powinien być przynajmniej zagwarantowany uczciwy proces sądowy, możliwość obrony dla potencjalnego skazanego i wniesienia odwołania od wyroku. Nie wszędzie są na to widoki. – Aktualnym skrajnym przykładem jest Egipt – przypomniał rzecznik Amnesty International Ferdinand Muggenthaler. W postępowaniu przyspieszonym sąd skazał tam w poniedziałek (24.03.2014) na karę śmierci 529 członków Bractwa Muzułmańskiego. Zwolennicy obalonego prezydenta Muhammada Mursiego mieli być odpowiedzialni za udział w zamieszkach i zabicie policjantów. – Wyrok ten jest rzeczywiście groteskowy i wstrząsający, ale niestety obserwujemy tendencję, że władza wykonawcza coraz bardziej trzyma egipski system sprawiedliwości w ryzach – wyjaśnia Muggenthaler.

Wtrost radykalizacji religijnej i coraz więcej brutalnych konfliktów w rosnącej liczbie państw, nie sprzyjają zniesieniu kary śmierci. Amnesty International jest jednak przekonana, że nie można nie doceniać pozytywnych trendów. Ferdinand Muggenthaler podaje jako przykład Tunezję. Ale także w Egipcie są głosy sprzeciwiające się skandalicznym wyrokom i samowoli wymiaru sprawiedliwości. – Na nie trzeba stawiać. Także z zagranicy jak najbardziej możemy wywierać wpływ i nie zaprzestaniemy wysiłków – podkreśla rzecznik AI.

DW / Elżbieta Stasik

red. odp.: Iwona D. Metzner

Reklama