Ai Weiwei opuszcza Berlin. „Niemcy są nietolerancyjni wobec uchodźców″ | Niemiecka kultura, polska kultura w Niemczech, wydarzenia | DW | 24.08.2019
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Kultura

Ai Weiwei opuszcza Berlin. „Niemcy są nietolerancyjni wobec uchodźców"

Chiński arysta Ai Weiwei przenosi się z Berlina do Cambridge w Wlk. Brytanii. Krytykując Niemcy, nie zostawia też suchej nitki na Europie.

Ai Weiwei postanowił zamienić Niemcy na Wielką Brytanię

Ai Weiwei postanowił zamienić Niemcy na Wielką Brytanię

Kiedy Ai Weiwei zapowiedział, że zamierza opuścić Niemcy, nie szczędził pod adresem tego kraju słów krytyki. Chiński artysta i dysydent zarzuca Niemcom, że stali się nietolerancyjni wobec uchodźców i przestali być otwartym społeczeństwem. W wywiadzie dla fundacji Thomsona Reutersa, charytatywnej organizacji należącej do agencji Reutersa, Ai Weiwei oświadczył, że zdecydował się na dalszą emigrację. Artysta osiedlił się w Niemczech w 2015 r., po tym jak kraj ten mocno zaangażował się w jego uwolnienie. Jednak zdaniem chińskiego artysty Niemcy bardzo się zmieniły. - Z powodu politycznych uwarunkowań w Chinach poczułem się ponownie wyeliminowany - tłumaczy Ai Weiwei, dodając, że w Niemczech "najgorzej płatne prace wykonywane są przez Turków w trzecim pokoleniu i Wietnamczyków, którzy żyją na społecznym marginesie, a z kolei nowo przybyli muszą walczyć o prawo do pracy". - Wielu nie ma żadnych nadziei na prowadzenie rozsądnego europejskiego życia, ani prawa do zatrudnienia czy szans na kształcenie się - mówi Ai Weiwei i podkreśla, że "równoprawne możliwości wydają się być nieosiągalne". 

Europa tylko z nazwy

Ai Weiwei ostro skrytykował też Europę za jej politykę wobec uchodźców oraz płaszczenie się przed światową potęgą gospodarczą - Chinami. Jak podkreślił Ai Weiwei w rozmowie z fundacją Thomsona Reutersa, "Europa była cywilizowanym nowoczesnym społeczeństwem, które respektowało takie wartości jak humanizm, demokracja, wolność i prawa człowieka". Jednakże teraz Europa jest Europą wyłącznie z nazwy.- Europejczycy nie powinni więcej okazywać wyższości moralnej - uważa Chińczyk. Zarzucił on jednocześnie Europie, że ta by móc w  dalszym ciągu prowadzić z Chinami współpracę gospodarczą, reaguje zbyt łagodnie na kwestie praw człowieka w tym kraju.

Nowe perspektywy w Cambridge

Jak potwierdził asystent Weiwei'a, artysta postanowił wraz z przyjaciółką oraz ich dziesięcioletnim synem przeprowadzić się do Cambridge w Wielkiej Brytanii, zatrzymując jednak swoje berlińskie atelier. 

Ai Weiwei nie szczędzi jednocześnie krytyki pod adresem swojej nowej ojczyzny. Jego zdaniem, odkąd zapadła decyzja o brexicie, Wielka Brytania siedzi po uszy w bagnie. - Wygląda na to, że w szybko zmieniającym się świecie Brytyjczycy stracili odwagę i wizję - uważa Ai Weiwei. Artysta, który od dawna krytykuje władze Chin, upomniał Wielką Brytanię, że w niewystarczającym stopniu popiera ona demonstrantów w swojej byłej kolonii Hongkongu. 

(rtr/jar)

Chcesz skomentować ten artykuł? Dołącz do nas na facebooku! >>

 

Redakcja poleca

Reklama