Agencje towarzyskie z Duisburga nie zapłacą podatku od seksu | Życie w Niemczech. Społeczeństwo, lifestyle, ciekawostki | DW | 20.10.2012
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Społeczeństwo

Agencje towarzyskie z Duisburga nie zapłacą podatku od seksu

Władze Duisburga chciały nałożyć na prostytutki podatek od seksu, by móc w ten sposób korzystać z wysokich przychodów miejscowych domów publicznych.

Z oryginalnej próby pozyskania przez miasto dodatkowych wpływów finansowych nic nie wyszło. Włodarze Duisburga planowali nałożenie podatku w wysokości 6 euro dziennie na prostytutki zatrudnione w miejscowych domach publicznych. Jednak Sąd Administracyjny w Düsseldorfie uznał to rozwiązanie za niedopuszczalne.

Sędziowie stwierdzili, że opodatkować można tylko powierzchnię użytkową burdelu, lecz nie pracujące w nim prostytutki. Jednocześnie zasugerowali władzom Duisburga, że mają wolny wybór, jeśli chodzi o formę podatku od powierzchni użytkowej domów publicznych.

Pressebild, September 2009 *** Wikipedia: Das Pascha ist ein Bordell in Köln und nach eigenen Angaben das größte Laufhaus Europas. [...] Bei einer im April 2005 vorgenommenen Razzia wurden im Pascha eine Schusswaffe, Munition und 5 g Kokain sichergestellt. Von 23 festgenommenen Personen wurden sechs anschließend wegen vermuteten Verstoßes gegen das Zuwanderungsgesetz dem Haftrichter vorgeführt; unter den Festgenommenen befanden sich auch vier Mädchen, die angaben, zwischen 14 bis 15 Jahren[3] alt zu sein. Ein Nachweis für die Richtigkeit dieser Angaben konnte bisher nicht erbracht werden.[4] Anhaltspunkte für Zwangsprostitution fanden sich nicht.[5] Das Pascha ist mit Bordellen in Köln, Linz, München und Salzburg vertreten.

Dom publiczny Pascha w Kolonii to kilkupiętrowy budynek

Wyrok Sądu Administracyjnego nie jest prawomocny.

Dochodowe prostytutki

Nie tylko Duisburg szuka nowych źródeł dochodu. Również władze Bonn wprowadziły w styczniu 2011 roku podatek od seksu, który wzbudził wtedy wiele kontrowersji i odbił się szerokim echem w niemieckiej prasie.

Także w Kolonii temat ten wywołał sporo emocji, po tym jak w 2007 r. sąd zezwolił władzom miejskim na pobieranie podatku od seksu od właścicieli agencji towarzyskich oraz prostytutek. Jego wysokość uzależniona była od powierzchni użytkowej domów publicznych. Kolońska skarbówka oraz miasto mówiły wtedy o rocznych przychodach w wysokości 800 tysięcy euro.

Dapd/ Alexandra Jarecka

red. odp. Iwona D. Metzner

Reklama