Adopcja na wybiegu. Oburzenie w Brazylii | Życie w Niemczech. Społeczeństwo, lifestyle, ciekawostki | DW | 24.05.2019
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Społeczeństwo

Adopcja na wybiegu. Oburzenie w Brazylii

Pokaz z udziałem dzieci przeznaczonych do adopcji zorganizowany w jednym z brazylijskich centrów handlowych wywołał gniew. Porównano go do handlu niewolnikami.

Imprezę, zatytułowaną "Adopcja na wybiegu", internauci porównali do targu niewolnikami lub aukcji bydła. Jej organizatorzy bronili się argumentując, że jest ona niezbędnym wsparciem dla licznych dzieci, które zmuszone są wychowywać się bez rodziców.

Akcja pomocy czy handel niewolnikami?

"Czy tu sprzedaje się zwierzęta albo niewolników?", zapytał jeden z użytkowników Facebooka. "To oburzające i zarazem zawstydzające, wystawianie dzieci na pokaz niczym bydło na targu", stwierdził inny. "To tak jak z niewolnikami. Czy te dzieci musiały także pokazać zęby?", oburzyła się kolejna internautka.

Brazylia zniosła niewolnictwo w 1888 roku, ćwierć wieku po USA. Ten mroczny rozdział w dziejach Brazylii jest wciąż żywy dla wielu jej obywateli. W wymieszanym etnicznie społeczeństwie Brazylii rasizm jest nadal głęboko zakorzeniony.

Kontrowersyjną imprezę z udziałem dzieci przeznaczonych do adopcji zorganizowano w Cuiabie, stolicy stanu Mato Grosso. Jej organizatorami byli działacze miejscowego oddziału Komisji ds. Dzieci i Młodzieży Zrzeszenia Adwokatów i Związku Badań i Wspierania Adopcji (Ampara).

Organizatorzy pokazu bronią się i tłumaczą

Jej celem było "zwrócenie uwagi na dzieci i nastolatków skierowanych do adopcji", czytamy w jednym z oświadczeń organizatorów tej akcji. Odrzucili oni stanowcze porównywanie jej z "mrocznym rozdziałem w naszej historii". Przewodnicząca Komisji ds. Dzieci i Młodzieży Zrzeszenia Adwokatów w stanie Mato Grosso, Tatiane de Barros Ramalho, oświadczyła: "Jak zawsze mówimy, to, co widzimy oczyma, wypełnia także nasze serca".

Podczas pokazu chodziło o to, żeby ludzie skłonni zaadoptować dzieci mogli je zobaczyć i poznać. Dzieci i nastolatkowie, którzy wzięli w nim udział, przez cały dzień starannie się przygotowywali. Zadbali o schludną fryzurę, ładne ubranie a nawet makijaż.

Portal informacyjny opublikował niedatowane zdjęcie, na którym widać nastolatkę w białym podkoszulku i różowej spódnicy, spacerującą po wybiegu, fotografowaną i filmowaną przy tym przez widzów. Rzecznik Izby Adwokackiej powiedział agencji informacynej AFP, że to zdjęcie nie pochodzi z czwartkowego pokazu, tylko podobnej imprezy zorganizowanej w 2016 roku.

Brazylijska instytucja rządowa, zajmująca się prawami dzieci i młodzieży, wyraziła ubolewanie z powodu tej, jak stwierdzono, "parady". Państwo ma obowiązek chronić dzieci, a w ramach tego obowiązku musi także chronić ich tożsamość i uczucia, czytamy w wydanym przez nią oświadczeniu. Organizatorzy pokazu podkreślili, że biorące w nim udział dzieci przybyły z rodzicami zastępczymi i żadne z nich nie było zmuszane do uczestnictwa w tej imprezie.

Nie wszyscy potępiają adopcję na wybiegu

Część internautów broni "Adopcji na wybiegu". Julio Resende napisał na Facebooku, że "takie pokazy mody mogą zmienić na lepsze życie licznych chłopców i dziewcząt". Powołał się przy tym na rodzinę, która zdecydowała się zaadoptować dziecko i jest za to "bardzo wdzięczna" organizacji Ampara. Sędzia Tulio Duailibi Souza, który wspierał tę imprezę, oświadczył, że "trzeba coś zrobić, żeby brazylijskie społeczeństwo przypomniało sobie o tych dzieciach". Dodał przy tym, że "nie może zauważyć, aby takie imprezy przyniosły więcej szkody niż pożytku dla dzieci, które szukają dla siebie nowego domu i rodziny".

Państwowa agencja informacyjna Agencia Brasil, powołująca się na narodowy rejestr adopcyjny, podała, że w tej chwili w Brazylii na adopcję czeka ponad 9500 dzieci i nieletnich.

afp / jak

Redakcja poleca

Reklama