Abp Berlina: nie wolno instrumentalizować cierpienia | Niemcy – bieżąca polityka niemiecka. Wiadomości DW po polsku | DW | 22.12.2016
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Polityka

Abp Berlina: nie wolno instrumentalizować cierpienia

W obliczu ataku terrorystycznego w Berlinie „Sojusz obywatelski przeciwko nietolerancji, wrogości i przemocy”, w skład którego wchodzi m. in. Kościół katolicki, apeluje o zachowanie umiaru i tolerancji.

„Obecnie bardziej niż kiedykolwiek indziej potrzebujemy rzeczowej debaty inspirowanej wspólnymi wartościami, które pozwolą nam na pokojowe współistnienie" – zaznaczył ruch „Sojusz obywatelski przeciwko nietolerancji, wrogości i przemocy” (Allianz für Weltoffenheit). Do tej inicjatywy społeczeństwa obywatelskiego należą oba wielkie Kościoły (ewangelicki i katolicki), Centralna Rada Żydów, Rada Koordynacyjna Muzułmanów (KRM), Zrzeszenie Związków Zawodowych (DGB), Związek Pracodawców (BZA) jak i organizacje ekologiczne oraz sportowe.

Ostrzeżenie przed nietolerancją

W opinii Sojuszu ludzka godność, otwartość, respekt oraz przestrzeganie praw podstawowych są demokratycznym spoiwem, które łączy ze sobą społeczeństwo. Sojusz zaapelował również o to, by Niemcy nie dopuścili do tego, „aby zwyciężyły strach, nietolerancja i wykluczenie. Ważne jest  pokładanie zaufania w stabilność i w zdolność działania demokratycznych i praworządnych instytucji”. 

Obejrzyj wideo 01:30
Teraz
01:30 min

Berlin. Reakcje po zamachu

Manuela Schwesig (SPD), niemiecka minister ds. rodziny, jest przeciwna próbom politycznej instrumentalizacji zamachu w Berlinie. Jak zaznaczyła, „teraz jest czas współczucia i poczucia więzi”.

Również arcybiskup Berlina Heiner Koch skrytykował tych, którzy wykorzystują zamach do podżegania przeciwko politykom oraz uchodźcom. Jak stwierdził, „instrumentalizowanie cierpienia jest niedopuszczalne”. W jego opinii można pojedyncze działania polityczne uznać za niewłaściwe czy niewystarczające, ale „obarczanie pojedynczego człowieka, polityków lub uchodźców całą winą za berliński zamach jest bezwstydne”. Arcybiskup zareagował w ten sposób na komentarz Marcusa Pretzella, szefa prawicowej partii AfD, który krótko po upublicznieniu informacji o zamachu oznajmił, że zabici „są ofiarami kanclerz Merkel”.

„Musimy obchodzić Święta”

Arcybiskup Koch zaznaczył także, że chrześcijanie pomimo tego nieszczęścia powinni cieszyć się ze świąt Bożego Narodzenia. Święta te są wyrazem miłości, którą obdarowuje się innych. – Byłoby źle, gdybyśmy zgodnie z intencją terrorystów nie okazali sobie gestów radości i miłości – powiedział abp Heiner Koch. 

Przewodniczący Centralnej Rady Muzułmanów w Niemczech (ZMD) Aiman Mayzek oznajmił we wtorek (19.12), że „w tym trudnym okresie muzułmanie opowiadają się niezłomnie i solidarnie po stronie Niemiec”.

Apel o rozwagę i solidarność

Andreas Zick, ekspert ds. badań nad konfliktami z Bielefeldu, nakłania do wzajemnej pomocy w zwalczaniu kryzysu. Jak powiedział gazecie „Neuen Osnabrücker Zeitung” ten, kto dla odmiany wykorzystuje zamach dla celów partyjno-politycznych „rani po raz drugi rodziny ofiar”. Jednocześnie ostrzegł on, że zamachy wywołują zawsze chaos. A podsycanie takiego zamętu "może stać się wodą na młyn ekstremistów – powiedział ekspert.

Prezydent Niemiec Joachim Gauck apelując o rozwagę i solidarność społeczną zaznaczył, że „nienawiść sprawców nie zwiedzie nas na drogę nienawiści”. W środę (20.12) Gauck odwiedził rannych w berlińskiej klinice Charite, mówiąc, że „osoby te powinny poczuć, że nie są same”. Podziękował jednocześnie lekarzom oraz personelowi medycznemu za zaangażowanie.

KNA / Alexandra Jarecka

 

Audio i wideo na ten temat

Reklama