5 lat unijnego rozporządzenia REACH służącego naszemu zdrowiu i środowisku | Niemcy – bieżąca polityka niemiecka. Wiadomości DW po polsku | DW | 02.06.2012
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Polityka

5 lat unijnego rozporządzenia REACH służącego naszemu zdrowiu i środowisku

Rozporządzenie REACH Parlamentu Europejskiego i Rady UE ma na celu zapewnienie wysokiego poziomu ochrony zdrowia i środowiska przez bezpieczne stosowanie chemikaliów, które podlegają rejestracji i ocenie.

Najpierw należy chyba rozszyfrować nazwę jubilata. REACH to skrót od Registration, Evaluation, Authorisatuion of Chemicals, czyli Rejestracja, Ocena, Udzielanie Zezwoleń w zakresie Chemikaliów. Rozporządzenie to obowiązuje od pierwszego czerwca 2007 roku, czyli od pięciu lat. Co się w tym czasie zmieniło?

Groźne chemikalia

Opracowując rozporządzenie REACH Parlament Europejski i Rada UE miały na uwadze dwa, ściśle ze sobą związane, cele. Chciały podnieść poziom ochrony ludzi i środowiska przed zagrożeniem ze strony niebezpiecznych substancji chemicznych i jednocześnie poprawić konkurencyjność oraz innowacyjność działających na terenie UE firm chemicznych, zachęcając je do zastąpienia substancji niebezpiecznych innymi, mniej groźnymi dla człowieka i środowiska. Czy to się udało? Zdania są podzielone.

Każde rozporządzenie unijne, zmuszające przemysł do zwiększenia wysiłków, napotyka opór z jego strony do chwili, w której dochodzi on do wniosku, że mu się to opłaca. Tak było też w przypadku rozporządzenia REACH. Odejście od sprawdzonych technologii pociąga za sobą dodatkowe koszty i ryzyko, że nowe metody produkcji mogą negatywnie zaciążyć na zysku danej firmy.

Poza tym, system REACH nakłada na przemysł chemiczny obowiązek rejestrowania wytwarzanych substancji w Europejskiej Agencji ds. Chemikaliów u siedzibą w Helsinkach. Od pięciu lat każdy preperat chemiczny, wyprowadzony do obrotu w ilości co najmniej jednej tony, musi zostać zgłoszony do Agencji.

Sauerland Terror Prozess

Niektóre chemikalia nadają się wprost do produkcji bomb

O ile związane z tym niedogodności są oczywiste dla każdego, bo łatwo sobie można wyobrazić dodatkowy nakład pracy, o tyle korzyści wynikające z systemu REACH dają o sobie znać dopiero po jakimś czasie. Nie wdając się w szczegóły dość zaznaczyć, że obrót substancjami zarejestrowanymi w Agencji jest korzystny dla branży chemicznej, bo wpływa na zwiększenie sprzedaży preparatów, o których wiadomo, że są zarejestrowane, a więc legalne i o znanym składzie. Nowe, bezpieczniejsze technologie, też zwiększają zbyt, bo są nowocześniejsze i mniej szkodliwe dla ludzi i środowiska.

Z tego punktu widzenia, rozporządzenie REACH można uznać za jeden z największych do tej pory sukcesów unijnej biurokracji, w dobrym tego słowa znaczeniu. Nieco innego zdania są zawodowi obrońcy środowiska.

Pro i kontra

Olaf Bandt z zarządu Stowarzyszenia na Rzecz Ochrony Środowiska i Przyrody Niemiec (BUND) podkreśla, że "w dalszym ciągu ludzie i środowisko nie są wystarczająco skutecznie chronieni przed szkodliwym wpływem chemikaliów". To prawda, ale czy po wprowadzeniu systemu REACH sytuacja pogorszyła się, czy - przeciwnie - poprawiła?

Spielzeug aus Bioplastik

Zabawka z bioplastiku. Czy bezpieczna?

Odpowiedzi na to podstawowe pytanie udziela Sonja Haider z Międzynarodowego Sekretariatu ds Chemikaliów. W jej oczach REACH to "genialny pomysł i krok naprzód". Jak widać na tym przykładzie "każda liszka swój ogonek chwali".

Bardziej wyważonych opinii można spodziewać się po przedstawicielach instytucji, mających neutralny stosunek do unijnych decyzji. Sylvia Maurer z Europejskiej Organizacji Konsumentów (BEUC) w Brukseli podkreśla, że rozporządzenie REACH zmusiło przemysł do podawania informacji o składzie chemicznym wyrobów. Przez to stały się one bezpieczniejsze dla nabywców, którzy sami mogą teraz zdecydować czy kupić coś, co stwarza dla nich ryzyko, czy też poszukać innego, o wiele lepszego, bo bezpiecznego wyrobu. W przypadku zabawek dla dzieci jest to podstawowa sprawa.

Obiektywne, jak można się spodziewać, dane statystyczne można natomiast potraktować jako źródło informacji potwierdzających stanowisko jednej lub drugiej strony. Najbardziej niebezpieczne chemikalia wywołujące choroby nowotworowe i inne, a także te, które przedostają się do łańcucha pokarmowego i trwale zanieczyszczają środowisko, jako pierwsze powinny zostać ujęte na liście substancji wymagających zastąpienia innymi.

Tankstelle Biokraftstoffe Biodiesel

Przesada też jest groźna. Biopaliwa są gorsze od tradycyjnych

Problem polega na tym, że takich substancji jest obecnie półtora tysiąca, a z tej liczby tylko 73 weszły na wspomnianą wyżej listę. Wniosek? Albo góra urodziła mysz, albo trzeba ostro wziąć się do roboty, bo przez minione pięć lat zdziałano naprawdę niewiele. Ale początek został zrobiony!

Ralph Heinrich Ahrens / Andrzej Pawlak

red.odp.:Barbara Cöllen