16 plus 1: Chiny sięgają po Europę Wschodnią | Niemiecka gospodarka, fakty, analizy, dane, prognozy | DW | 07.07.2018
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Gospodarka

16 plus 1: Chiny sięgają po Europę Wschodnią

Chińskie koncerny ruszyły już z miliardowymi inwestycjami w Europie Wschodniej i Południowo-Wschodniej. I chcą, by tak pozostało. Napędem jest spotkanie w formacie „16 plus 1“, które odbywa się w Sofii.

Spotkanie 16 plus 1 w Sofii: Li Keqiang i Bojko Borysow

Spotkanie "16 plus 1" w Sofii: Li Keqiang i Bojko Borysow

Chiny zainwestowały w ostatnich latach miliardy euro w infrastukturę w Europie Wschodniej i Południowo-Wschodniej. W związku z tym Pekin jest zainteresowany „otwartą i dobrze prosperującą UE" – jak podkreślił w Sofii premier Chin Li Keqiang. W stolicy Bułgarii trwa siódmie już spotkanie w formacie „16 plus 1”. To ważne, odbywające się co roku spotkanie stymulujące współpracę między państwami Europy Środkowo-Wschodniej a Chinami w najważniejszych dziedzinach, takich jak infrastruktura, technologie, rolnictwo i turystyka. Obok szefów rządów bierze w nim udział około tysiąca przedsiębiorców z 17 krajów, w tym z Polski.

„Wzmocnić Europę, a nie dzielić"

– Format ten ma na celu wzmocnienie Europy, a nie jej podział – zaznaczył gospodarz spotkania, premier Bułgarii Bojko Borysow, odnosząc się do nieustającej krytyki, że format ten (istniejący już od 2012 r.) szkodzi jedności UE. Współpraca Chin z krajami Europy Środkowej i Wschodniej niepokoi Brukselę. „Dziel i rządź” – to strategia podważająca jedność Europy – krytykują unijni dyplomaci.

Chińskie inwestycje w regionie – ściśle rzecz biorąc – wcale takimi nie są, bo projekty realizowane są przez chińskie firmy i za pożyczki z chińskich banków. I tak na przykład największa serbska stalownia została przejęta przez stalowego giganta z Chin – HBIS. Chińscy robotnicy modernizują elektrownie w Serbii, budują mosty i autostrady. Największym projektem jest rozpoczęta pod koniec ubiegłego roku budowa nowej linii kolejowej między Belgradem a Budapesztem o wartości 3,7 mld euro.

Chiny budują za pieniądze UE

W Grecji chiński armator COSCO wydzierżawił na 40 lat prawie 70 procent portu w Pireusie. Przeznaczono na to blisko 370 mln euro. Prawie drugie tyle pochłoną inwestycje w tym obszarze. Pireus jest centrum „Nowego Szlaku Jedwabnego” w regionie. Stąd chiński eksport trafia koleją do krajów Europy Wschodniej.

Chiński armator COSCO wydzierżawił na 40 lat prawie 70 proc. portu w Pireusie

Chiński armator COSCO wydzierżawił na 40 lat prawie 70 proc. portu w Pireusie

Strzałem w dziesiątkę była dla Chińczyków inwestycja w Chorwacji. Na początku tego roku firma państwowa otrzymała dofinansowanie na budowę strategicznie ważnego mostu na południu kraju. Wiele europejskich koncernów odeszło z kwitkiem, skarżąc się do Komisji Europejskiej na nieuczciwą konkurencją w procesie przetargowym. Aż 350 z 420 mln euro – jakie pochłonie budowa – zafundowała Komisja Europejska.

Wzorem Chiny i Niemcy

W Bułgarii Chiny są zainteresowane projektem elektrowni atomowej Belene nad Dunajem, budową autostrad i linii kolejowych. Bułgarski rząd zaprosił do Sofii na spotkanie „16 plus 1” także Angelę Merkel w charakterze „gościa honorowego”, ale kanclerz nie przyjechała. Z premierem Chin spotka się za to w stolicy Niemiec w poniedziałek 9 lipca. Zanim do tego dojdzie Li Keqiang wystosował płomienny apel do Berlina. W gościnnym artykule na łamach „Frankfurter Allgemeine Zeitung" premier Chin wezwał Niemcy do wspólnej obrony multilateralizmu. W burzliwym świecie Chiny i Niemcy musiałyby stać się „wzorem korzystnej dla obu stron współpracy” – napisał Li. Dodał, że Chińska Republika Ludowa „opowiada się za wolnym handlem i przestrzega zasad Światowej Organizacji Handlu”.

(afp, dpa, rtr)/dom

 

Redakcja poleca