Życie w Niemczech, praca w Polsce | UE-Polska-Niemcy – Wiadomości po polsku | DW | 13.05.2011
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Europa

Życie w Niemczech, praca w Polsce

Szczecin jest bliżej

Frank Gotzmann, dyrektor urzędu w Gartz

Frank Gotzmann, dyrektor urzędu w Gartz

Okna biura Franka Gotzmanna, dyrektora urzędu w Gartz, wychodzą na Odrę. „Bliżej do Polski już nie mogę być” – konstatuje - „Do kolegi z urzędu w Polsce jadę kwadrans, do siedziby powiatu w Niemczech, godzinę.”

W gminie Gartz, również Uckermark, 388 z 7 tys. mieszkańców, to Polacy. Większość też dojeżdża do pracy do Szczecina, mają bliżej niż Szczecinianie ze wschodnich dzielnic miasta. Jeżeli Szczecinianie dojeżdżają na niemiecką stronę, to głównie młodzież, uczniowie szkół w Niemczech. I także w tę drugą stronę zdarzają się dokuczliwe, codzienne problemy. Na przykład kiedy kontroler w szczecińskim autobusie wlepia uczennicy słoną karę, bo dziewczyna legitymuje się niemiecką legitymacją szkolną, nie uznawaną w Szczecinie.

Frank Gotzmann musiał z rozczarowaniem zaakceptować odmowę przyjęcia jego gminy do SOM, Stowarzyszenia Szczecińskiego Obszaru Metropolitalnego. Jako niemiecki urząd nie może być członkiem polskiego stowarzyszenia. „Bardzo szkoda, bo to świetna sprawa. Chętnie bym został członkiem, bardzo chętnie! Niestety nic z tego. Nix da!“.

Uckermark: gdzie znajdzie się jeszcze dzisiaj tak puste drogi

Uckermark: gdzie znajdzie się jeszcze dzisiaj tak puste drogi

Schody zaczynają się, kiedy decyzje muszą zapaść na wyższych poziomach administracji, w landach, województwach, czy nie daj Boże w Berlinie i Warszawie. Codzienne problemy, które można rozwiązać na poziomie komunalnym, rozwiązuje się, stwierdzają zgodnie i urzędnicy, i mieszkańcy. Teraz jest nadzieja, że po 1 maja, kiedy dokuczliwości obecne na pograniczu zaczną być odczuwalne także gdzie indziej, rozwiązanie znajdzie się szybciej. W razie czego wystarczy zapytać ludzi z pogranicza, śmieje się makler z Tantow, Radosław Popiela: „Myśmy to wszystko już przećwiczyli. Na granicy pomysłowość nie zna granic”.

Elżbieta Stasik

red. odp.: Bartosz Dudek

Strona 1 | 2 | 3 | Pełna wersja

Redakcja poleca

Linki

Audio i wideo na ten temat

Reklama