Światowy Dzień Wolności Prasy przypomina o podstawowym prawie człowieka | Życie w Niemczech. Społeczeństwo, lifestyle, ciekawostki | DW | 03.05.2015
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Społeczeństwo

Światowy Dzień Wolności Prasy przypomina o podstawowym prawie człowieka

„Postawienie przed sądem stało się czymś normalnym w tym zawodzie“ – twierdzi turecki dziennikarz. Obchodzony 3 maja Światowy Dzień Wolności Prasy przypomina o jednym z podstawowych praw człowieka.

„Każdy człowiek ma prawo wolności opinii i wyrażania jej; prawo to obejmuje swobodę posiadania niezależnej opinii, poszukiwania, otrzymywania i rozpowszechniania informacji i poglądów wszelkimi środkami, bez względu na granice” – głosi artykuł 19. Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka ONZ z grudnia 1948 roku. Rzeczywistość wygląda inaczej. W wielu krajach łamane jest to naczelne prawo człowieka.

Ustanowiony przez UNESCO Światowy Dzień Wolności Prasy przypomina od 1994 roku o ograniczeniach panujących w wielu krajach. Organizacja Reporterzy bez Granic podała, że w ciągu pierwszych czterech miesięcy tego roku życie straciło co najmniej 23 dziennikarzy.

China Pressefreiheit

Dziesiątki dziennikarzy przebywa obecnie w chińskich więzieniach

Chiny: 44 dziennikarzy w więzieniach

W żadnym innym kraju nie przebywa za kratkami tylu dziennikarzy co w Chinach – podał Komitet Ochrony Dziennikarzy (CPJ) w Nowym Jorku. CPJ ustalił, że w chińskich więzieniach przebywało pod koniec 2014 roku 44 dziennikarzy. To najwyższa do tej pory liczba ustalona dla Chin. Również zagraniczne media dostają się w szpony tamtejszych władz. W areszcie przebywa od miesięcy współpracownica niemieckiego tygodnika „Die Zeit”, Miao Zhang. Została aresztowana po tym, jak wyraziła poparcie dla procesu demokratyzacji w Hongkongu.

Rosja: Niezależne media pod presją

Liczba niezależnych mediów w tym kraju w dalszym ciągu zmalała. Obrońcy praw człowieka od lat skarżą się na masowe ograniczenia wolności prasy za rządów Władimira Putina. Prawo bytu straciło także wiele krytycznych wobec Kremla portali internetowych. Media, takie jak antyrządowa „Nowaja Gazeta”, dla której pracowała także zamordowana w 2005 roku dziennikarka Anna Politkowska czy bliska opozycji internetowa stacja telewizyjna Dożd, skarżą się na nacisk ze strony władz. Z powodu inicjatywy ustawodawczej, która przewiduje, że cudzoziemcy będą mogli posiadać najwyżej 20 procent udziałów w rosyjskich mediach, zachodnie koncerny grożą częściowo zamknięciem redakcji, zamiast ryzykować przejęcie ich przez oligarchów.

Russland Demonstration gegen Zensur 13.4.2014

Demonstracja w Moskwie przeciwko cenzurze (13.4.2014)

Turcja: Kary za zniesławienie prezydenta

- Na świecie nie ma takiego drugiego miejsca, w którym media cieszyłyby się taką wolnością jak w Turcji – twierdził pod koniec ubiegłego roku prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan. Wydarzenia ostatnich miesięcy ukazują jednak inny obraz. Co rusz dziennikarze odpowiadają za swoje relacje prasowe przed sądem. Na początku kwietnia br. dwaj felietoniści opozycyjnej gazety „Cumhuriyet“ zostali oskarżeni z powodu kontrowersyjnej karykatury Mahometa. Chodziło o stronę tytułową satyrycznego francuskiego czasopisma „Charlie-Hebdo“, którą „Cumhuriyet” przedrukował nad tekstami obu dziennikarzy. Teraz grozi im kara do czterech lat pozbawienia wolności. Przede wszystkim jednak nawarstwiają się postępowania wobec dziennikarzy z powodu obrażania Erdogana. Artykuł 299. tureckiego kodeksu karnego przewiduje do czterech lat więzienia za zniesławienie prezydenta. – Pozwanie przed sąd stało się czymś normalnym w tym zawodzie – twierdzi krytyczny wobec rządu dziennikarz Can Dündar.

Bliski Wschód: Pod zasłoną walki z terrorem

W żadnym arabskim kraju dziennikarze nie mogą swobodnie pracować. Rządy wielu państw tego regionu stosuje nacisk na prasę. W Egipcie rząd i instytucje rządowe zwalczają niewygodnych dziennikarzy pod pozorem walki z terrorem. Dziennikarze nie mają w praktyce żadnej możliwości nawiązania kontaktu z zakazaną organizacją Bractwa Muzułmańskiego i innymi organizacjami. Komu się uda – ryzykuje więzienie. By odstraszyć dziennikarzy, sąd skazał w ubiegłym roku dziennikarzy Al-Dżaziry na kary pozbawienia wolności. Pracę dziennikarzy w tym regionie utrudniają także konflikty zbrojne i działania ekstremistów. Nękana wojną domową Syria widnieje na czwartym od końca miejscu w rankingu wolności prasy, opracowanym przez organizację Reporterzy bez Granic. W ubiegłym roku życie straciło tam co najmniej 15 dziennikarzy.

Erytrea: Odcięta od świata

Erytrea zajmuje ostatnią 180. pozycję w rankingu wolności prasy. Ten biedny kraj we wschodniej części kontynentu afrykańskiego, określany „Koreą Północną Afryki”, jest niemal całkowicie odcięty od świata wolnych mediów. Od uniezależnienia się od Etiopii w 1993 roku, żelazne rządy sprawuje prezydent Isajas Afewerki, wybory nie istnieją. Dla zagranicznych dziennikarzy uzyskanie zezwolenia na wjazd do kraju jest praktycznie niemożliwe. Niezależne głosy w kraju są całkowicie stłumione a międzynarodowe media nie mogą mieć w Erytrei swoich pracowników. Wielu miejscowych dziennikarzy uciekło do sąsiednich krajów. Raz po raz pojawiają się informacje o aresztowaniach, torturach, śmierci dziennikarzy w więzieniach. Ze względu na brak wolności prasy w tym kraju o Erytrei i warunkach życia jej mieszkańców niemal nic nie wiadomo.

dpa / Katarzyna Domagała

Reklama