Świąteczny stres. ″Można go uniknąć″ | Życie w Niemczech. Społeczeństwo, lifestyle, ciekawostki | DW | 11.12.2012
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Społeczeństwo

Świąteczny stres. "Można go uniknąć"

Z Bożym Narodzeniem kojarzymy choinkę, świeczki, prezenty i stres. Są sposoby, by go uniknąć. Rozmowa z psychologiem i terapeutą rodzinnym Nikolaiem Geils-Lindemannem.

Nastrojowe Święta Bożego Narodzenia należą dziś w społeczeństwach zachodnich do rzadkości. Przeważają bowiem zgiełk i stres. Skąd się to bierze?

Geils-Lindemann: Gdy rodzina spotyka się na Święta, to jest to zwykle kilka „rodzin”, bo i własna, i nowa własna rodzina, może jeszcze kilku dalszych krewnych, albo osoby z innych kręgów kulturowych, które weszły do rodziny wskutek zawarcia związku małżeńskiego z jednym z jej członków. Wtedy spotykamy się co prawda w wielkiej rodzinie, ale niekiedy nie czujemy się w niej swobodnie, czasem obco, ponieważ widzimy się przeważnie raz w roku, na Święta, a w ciągu roku bardzo rzadko, albo wcale.

Weihnachtsbaum Christbaum Kinder

Wiele rodzin chce przeżyć nastrojowe Święta

I co się wtedy dzieje?

G-L.: Wtedy trudno wykluczyć konflikty, ponieważ każdy przybywa na takie spotkania z własnymi oczekiwaniami. Konflikty eskalują, bo członkowie rodziny mają w Święta więcej czasu a tym samym możliwości do przedstawienia reszcie swoich racji.

Ale spójrzmy może na ten problem z innej strony. Stres, albo napięta atmosfera, powstają w rodzinie dlatego, że poszczególni członkowie są sobie bliscy. Stres jest dowodem na to, że tematy rozmów i atmosfera mają dla nich istotne znaczenie, że łączą ich ścisłe więzi.

Zatem stres ma ścisły związek ze świętami Bożego Narodzenia?

G-L: Zgadza się. Jeżeli ludzi łączą silne więzi emocjonalne nie obejdzie się bez stresu. Dlatego radziłbym zaakceptować stres jako coś naturalnego. Jeśli pogodzimy się z tym, że stres jest czymś normalnym, będziemy sobie z nim lepiej radzić.

Dlaczego Święta Bożego Narodzenia są dla nas tak ważne, że chcielibyśmy, żeby wypadły perfekcyjnie?

G-L: Boże Narodzenie jest rytuałem, który nas wiąże ze sobą i umacnia więzi rodzinne. Człowiek potrzebuje rytuałów. One go umacniają i podbudowują.

Co powinny zrobić rodziny, żeby zwykły konflikt nie przeistoczył się w poważną kłótnię rodzinną?

Weihnachtsmarkt in Stuttgart

Człowiek potrzebuje rytuałów: jarmark bożonarodzeniowy

G-L: Do wielkiej kłótni dochodzi często wtedy, gdy na przykład brakuje zgodności co do przebiegu Świąt. Gdyby pacjent opowiedział mi o tym w czasie wizyty, spytałbym najpierw jak on osobiście wyobraża sobie przebieg świąt, żeby wypadły lepiej niż rok wcześniej. Często okazuje sę, że moi pacjenci nigdy się nad tym nie zastanawiali. Zatem wszyscy mamy w głowie nieokreślone obrazy perfekcyjnych Świąt - ale jak miałyby konkretnie wyglądać - przeważnie sami nie wiemy.

Jak można sobie wyobrazić optymalne warunki spotykania się w gronie rodziny?

G-L: Na pewno dobrze by było, gdybyśmy zredukowali nasze często zbyt wygórowane wyobrażenia i oczekiwania. Presja, żeby wszystko było perfekcyjne, prowadzi do napięć i gniewu. A może warto byłoby skupić się na pozornie drobniejszych rzeczach i wypróbować te zmiany w rodzinie? Do tego zaliczyłbym ograniczenie permanentnego przebywania ze sobą. Małe pauzy wszystkim dobrze by zrobiły.

Flash-Galerie Macht der Verbraucher: Konsum stützt Aufschwung pixel

Kupowanie prezentów jest stresujące tak samo jak Święta w gronie rodziny

Ale jak wygospodarować sobie w tych dniach trochę czasu dla siebie, żeby nie zrazić reszty rodziny?

G-L: Najpierw powinniśmy się zastanowić, czy nie warto by spotkać się również w ciągu roku. W przeciwnym razie wygospodarowanie sobie wolnego czasu w Święta będzie ograniczone, bo jest to wtedy jedyna okazja, żeby przedyskutować wszystkie ważne dla rodziny tematy.

Czar bożonarodzowego jarmarku. Obejrzyj zdjęcia >>

Jak rodzice powinni zareagować, jeśli ich dzieci chętniej wyjechałyby ze swoją paczką na przykład w góry, niż siedziały w domu z rodziną?

G-L: Oczywiście byłoby lepiej, gdyby rodzice już wcześniej porozmawiali z dziećmi na temat Świąt i swoich wyobrażeń, zamiast robić później wymówki i się obrażać.

Czyli jest to tylko kwestia właściwej komunikacji?

G-L: Nie tylko. Czasami pomocne byłoby planowanie długofalowe. Na przykład dzieci, które planują wyjazd na święta, powinny wcześniej przygotować do tego rodziców. A rodzice mieliby więcej czasu, by przedyskutować to z dziećmi i znaleźć wspólne rozwiązanie.

Rozmawiała Beate Wagner (RBB/tagesschau.de)

Lubisz nasze artykuły? Zostań fanem i kliknij tutaj >>

tłum. Iwona D. Metzner

red. odp. Bartosz Dudek

Reklama