Śmierć na eksport | Życie w Niemczech. Społeczeństwo, lifestyle, ciekawostki | DW | 12.12.2011
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Społeczeństwo

Śmierć na eksport

Niemcy należą do największych eksporterów broni. Okazuje się, że także trucizn używanych do egzekucji przestępców.

Cela śmierci, Huntsville, Teksas

Cela śmierci, Huntsville, Teksas

Jak informuje gazeta Süddeutsche Zeitung (Monachium) USA nie będą mogły kupować dalej w Unii Europejskiej trucizn, używanych do egzekucji przestępców, skazanych na karę śmierci przez amerykańskie sądy. Od piątku (16.12) eksport tiopentalu z Unii Europejskiej – utrzymuje gazeta – będzie możliwy tylko za specjalnym zezwoleniem. Sprawa eksportu tego środka jest tematem dyskusji od stycznia 2011 roku, kiedy to ówczesny minister zdrowia, Philipp Rösler, zaapelował do branży farmaceutycznej, by nie sprzedawała tego specyfiku do USA. Postulat ministra poparł wówczas na łamach gazety Passauer Neue Presse Frank Ulrich Montgomery, prezes Izby Lekarskiej RFN.

Substytut: pentobarbital

Bundesgesundheitsminister Philipp Rösler

Philipp Rösler, jako minister zdrowia w Berlinie, rozpoczął kampanię antyeksportową

USA (po zaprzestaniu produkcji przez licencjonowaną firmę amerykańską) importowały tiopental - natrium także z Włoch - do chwili wprowadzenia tam zakazu eksportu tego środka, stosowanego przy narkozie. Stanowi on pierwszą podawaną skazańcowi substancję, po której stosowane są śmiercionośne specyfiki, powodujące paraliż i wstrzymanie akcji serca. W USA karę śmierci wykonuje się w 35 stanach; w 2010 roku wykonano 44 egzekucje. Od wielu miesięcy substancji zaczyna brakować w USA, co doprowadziło nawet do przesunięcia terminów planowanych egzekucji. Sytuacja jest kłopotliwa, bowiem jedyny amerykański producent tiopentalu, firma Hospira (Illinois), wycofała z rynku na znak protestu wobec kary śmierci ten środek. W Oklahomie przeprowadzono w związku z tym egzekucję za pomocą pentobarbitalu, stosowanego do usypiania zwierząt.

ag / Andrzej Paprzyca

red. odp. Iwona D. Metzner

Redakcja poleca

Reklama