Zmowa karteli u źródeł afery spalinowej | Niemiecka gospodarka, fakty, analizy, dane, prognozy | DW | 22.07.2017
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Gospodarka

Zmowa karteli u źródeł afery spalinowej

U podłoża afery spalinowej mogło leżeć niezgodne z prawem porozumienie pięciu dużych producentów aut. Może to być kolejną podstawą skarg oszukanych klientów.

Nie jest wykluczone, że to klienci, a nie producenci aut będą musieli ponosić koszty przeróbki aut z silnikami diesla, w których zainstalowano urządzenia do manipulowania emisją spalin. Niemiecki minister sprawiedliwości i ochrony konsumentów Heiko Maas uważa jednak, że koszty te ponosić powinni producenci, gdyż klient nie może odpowiadać za to, co producent zainstalował w jego aucie. – W interesie branży powinno leżeć zachowanie wiarygodności, a tym samym tysięcy miejsc pracy w Niemczech – powiedział Maas agencji DPA.

Polityk SPD uważa ponadto, że potrzebny jest instrument prawny, przy pomocy którego „klienci będą mogli wspólnie przeciwstawiać się dużym koncernom, które powodują szkody”. Na pytanie o możliwy udział państwa w dopłatach do przebudowy aut stwierdził, że jest to jednak w pierwszej kolejności sprawa negocjacji pomiędzy stronami umowy czyli klientem i producentem samochodu.

Nielegalne umowy źródłem afery spalinowej

Zdaniem Chrisiana Kerstinga, specjalisty w dziedzinie prawa kartelowego, możliwa zmowa pięciu niemieckich producentów aut: VW, Audi, Porsche, BWM oraz Daimlera może stać się dodatkowym argumentem do wnoszenia skarg przez klientów. – Pojawia się pytanie, czy poprzez możliwą zmowę karteli samochody sprzedawane były na niższym technicznym poziomie niż powinny – mówi Kersting.

Wedle informacji magazynu „Der Spiegel” w latach 90-tych ponad 200 pracowników pięciu wspomnianych producentów aut wspólnie opracowywało szczegóły budowy samochodów, w tym te dotyczące emisji spalin z silników diesla. Prawo kartelowe zakazuje jednak zawierania porozumień, które ograniczają konkurencyjność na rynku. Tego typu porozumienia mogą prowadzić do sztucznego utrzymywania wysokich cen i do ograniczenia podaży, a wszystko to ze szkodą dla konsumenta.

Zakaz jazdy „niewłaściwym posunięciem”

Szef koncernu VW Matthias Mueller domaga się od niemieckiego rządu wypracowania jednolitego rozwiązania co do ograniczeń poruszania się pojazdami z silnikiem diesla, które zastąpiłoby obowiązujące niejednolite różne przepisy w różnych miastach. Jego zdaniem w obecnej sytuacji kierowcy w ogóle nie mogą być już pewni, jak długo będą mogli jeździć swoimi pojazdami. – Widzimy to na przykładzie zamówień aut z silnikiem diesla, których liczba znacznie spadła – powiedział Mueller dziennikowi „Rheinische Post”. Jego zdaniem zakazy poruszania się autami z dieslem to niewłaściwe posunięcie.

Od wykrycia afery spalinowej koncern VW zainwestował ponad 20 mld euro w kary i odszkodowania. Kolejne kary grożą mu teraz w związku ze zmową kartelową. Do tej kwestii Mueller nie chciał się dotychczas ustosunkować.

dpa/Monika Sieradzka