1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Społeczeństwo

Wyroby mięsopodobne wcale nie takie zdrowe, jak się wydaje

Czasami nawet wegetarian nachodzi ochota na kotleta. Sięgając wtedy po wyroby mięsopodobne sądzą, że to zdrowa żywność. Fundacja konsumencka Warentest doszła do innych wniosków.

Niemiecka fundacja ochrony konsumenta Stiftung Warentest zbadała skład 20 wegetariańskich i wegańskich kiełbasek, kotletów i klopsów. Pierwszy wynik analizy był pozytywny: nie było w nich ani śladu mięsa, czyli nikt nie próbuje oszukać klienta - podkreśliła Birgit Rehlender ze Stiftung Warentest przedstawiając w Berlinie wyniki badań.

Produkty mięsopodobne nie zawierają białka zwierzęcego tylko białko roślinne, zazwyczaj z soi lub pszenicy, lub z mleka i jajek. W produktach wegańskich nie ma prawa być żadnych surowców pochodzenia zwierzęcego.

Lecz aby podrabiane kotlety i burgery przypominały wyglądem i smakiem pierwowzory, stosuje się w nich różnego rodzaju substancje zmiękczające, ekstrakty i przyprawy.

Deutschland Vegetarier Tofuwurst Vegane Ersatzprodukte (picture-alliance/dpa/M. Wüstenhagen)

Ten trend przynosi milionowe zyski

Pełne ekstraktów i przypraw

- Stwierdziliśmy, że wiele produktów jest bardzo silnie przyprawionych, niektóre z nich były przesolone, co ocenialiśmy negatywnie – zaznacza Rehlender. Przy próbach organoleptycznych stwierdzono, że niektóre z tych produktów mają sztuczny smak. W kiełbaskach stwierdzono zawartość szkodliwego oleju mineralnego.

Kiełbaski sprzedawane są bez osłonki; żeby jednak nadać im formę, są w procesie produkcji tłoczone w sztuczne jelita. Żeby masę tę dało się gładko wtłoczyć w jelito, jego wewnętrzne ścianki pokryte są olejem parafinowym. Ślady tego właśnie oleju znaleziono w kiełbaskach. W wegetariańskim sznyclu stwierdzono w przeliczeniu zawartość 400 mg oleju parafinowego na kilogram produktu.

W odniesieniu do olejów mineralnych nie ma do tej pory żadnych ustalonych norm, pomimo że europejski urząd ds. bezpieczeństwa żywności EFSA uznał je za „potencjalnie groźne”.

Gorący trend

Currywurstfestival in Neuwied (picture-alliance/dpa/T. Frey)

Wegańska kiełbaska w ostrym sosie - ponoć nie do odróżnienia od oryginału

Hiolger Brackemann, odpowiedzialny w Stiftung Warentest za badania laboratoryjne, wezwał rząd RFN, by wreszcie ustalił normy zawartości oleju parafinowego w wyrobach spożywczych i ich opakowaniach.

Fundacja Warentest zaznacza, że testowane przez nią produkty nie stanowiły poważnego zagrożenia dla zdrowia  W połowie z nich nie stwierdzono żadnych szkodliwych substancji, jednak z 20 produktów tylko sześć uzyskało ocenę dobrą.

Produkty wegańskie często były bardzo suche, trudne do pogryzienia lub tak słone, że wywoływały pragnienie.

Wniosek z badań: wiele receptur wymaga jeszcze dopracowania.

Przemysł spożywczy żywo zareagował na nowe mody w odżywianiu. Produkty zastępujące mięso są najgorętszym trendem w handlu spożywczym. W roku 2015, w porównaniu z rokiem poprzednim, obroty handlu wyrobami mięsopodobnymi wzrosły w RFN o 31,5 proc. do ponad 310 mln euro. Na opakowaniach widnieją częstokroć nazwy firm znanych z produkcji dobrych wędlin, co daje referencje także bezmięsnym produktom.

 

epd / Małgorzata Matzke