Wojna, tortury, utrata rodziny – jak leczyć traumy migrantów? | Życie w Niemczech. Społeczeństwo, lifestyle, ciekawostki | DW | 29.02.2016
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Społeczeństwo

Wojna, tortury, utrata rodziny – jak leczyć traumy migrantów?

Jak rozumieć i leczyć ludzi z najstraszniejszych miejsc świata? Migranci i ich traumy to temat konferencji psychoterapeutów w Berlinie, którzy rozważają co trzeba i co można zrobić.

Temat traumatyzacji uchodźców wojennych stał się jeszcze bardziej aktualny od czasu ogromnego napływu migrantów od lata ubiegłego roku, zaznacza Bernhard Scholten, który kierował przygotowaniami do kongresu Niemieckiego Towarzystwa Terapii Behawioralnej DGTV.

- Pod wpływem toczącej się obecnie w Niemczech dyskusji nt. polityki migracyjnej ukierunkowaliśmy niektóre tematy właśnie na problematykę migrantów - wyjaśnia psychoterapeuta w rozmowie z Deutsche Welle.

Indywidualna terapia

Zrozumienie i terapia migrantów jest ogromnym wyzwaniem, zaznacza. Uchodźcy opuścili swoje ojczyzny, mieli straszne przeżycia, niektórzy byli może nawet torturowani.

- W terapii tego rodzaju przeżyć nie ma żadnych standardów i metody terapii uzależnione są od kulturowego i socjalnego tła każdej osoby. Trzeba uwzględnić ich różne biografie, czasami niewyobrażalne wręcz przeżycia, które u wielu wywołały potworne traumy. Terapię uzależnia się zawsze od cierpień ludzi, a te są bardzo indywidualne – wyjaśnia Scholten.

Kongres psychologii klinicznej, psychoterapii i poradnictwa odbył się na Wolnym Uniwersytecie w Berlinie pod hasłem “The Dark Side of the Moon. Kryzysy, traumy – jak odzyskać utracone bezpieczeństwo”.

Deutschland Arts against Trauma in Köln

Dzieci potrafią opowiedzieć swoje przeżycia lepiej rysunkami niż słowami

Brak specjalistów

W Niemczech istnieje tylko około 4 tys. miejsc w wyspecjalizowanych centrach terapii dla ofiar tortur i uchodźców wojennych. To niewspółmierne do potrzeb imigrantów, którzy w ubiegłym roku przybyli do Niemiec. Eksperci oceniają, że pomocy psychologicznej wymaga około 200 tys. osób; 20-30 proc. dorosłych i 20-30 proc. dzieci cierpi na skutek doznanych traum.

Wymagają oni zupełnie innego podejścia niż osoby ze stanami lękowymi, depresjami czy natręctwami, wyjaśnia Scholten. Klasyczna terapia zaburzeń lękowych zaczyna się zazwyczaj od treningu relaksacyjnego i odczulania. W przypadku traumatyzacji chodzi jeszcze o inne kwestie, wyjaśnia Scholten. Co wywołało traumę? Co trauma ta zrobiła z człowiekiem? Co osoba ta myśli, kiedy dochodzi do retraumatyzacji?

Migranci mogą pomóc migrantom

Ogromnym problemem w terapii jest często bariera językowa. Z tego względu rozważa się, czy nowych imigrantów nie mogliby leczyć imigranci, którzy już dłużej przebywają w Niemczech. Mają oni podobne biografie, tło kulturowe i mówią tym samym językiem.

Zdaniem psychoterapeuty Scholtena ci właśnie ludzie mogliby z powodzeniem przejąć część terapii traumy. Muszą oni być oczywiście psychicznie zdrowi i stabilni, aby móc uczestniczyć w takim procesie.

- Z pewnością nie jest to proste rozwiązanie - zastrzega Scholten, dodając, że muszą oni być dobrze przygotowani od strony fachowej i trzeba by wtedy umożliwić odejście od panującej zasady, że zgodnie z obowiązującym w Niemczech przepisem tylko dyplomowani psychoterapeuci mają prawo prowadzić psychoterapię.

Leczenie jest konieczne

Terapeuci, którzy mają dobrze opanowane metody terapii traum, to jednak jeszcze nie wszystko. Potrzebne są także odpowiednie warunki finansowe i pomieszczenia, aby móc takie terapie prowadzić. Najtrudniejsze będzie stworzenie społecznego klimatu, który umożliwi przyjazne przyjęcie przybywających do Niemiec ludzi. Nie można dopuścić, by dochodziło do retraumatyzacji, jak ma to miejsce w Saksonii. Kiedy straumatyzowani imigranci wysiadają z autobusów i nikt ich przyjaźnie nie wita, tylko ich wyszydza, kiedy doznają oni znów nie tylko psychicznych ale i fizycznych cierpień, jest to tym straszniejsze – wyjaśnia Scholten

Jeżeli nie podda się tych ludzi leczeniu, może dojść do dalszych reakcji. Niektórzy będą reagować wycofaniem, depresją czy myślami samobójczymi i mogą targnąć się wręcz na swoje życie. Natomiast retraumatyzacja może u niektórych prowadzić do agresji.

W takich przypadkach będzie jeszcze trudniej zintegrować ich w społeczeństwie, ponieważ będą oni bardzo zajęci swoim cierpieniem i samymi sobą.

Specjalne podejście do dzieci

Traumy ma także wiele dzieci na skutek strasznych przeżyć - czy to w ojczyźnie, czy w trakcie ucieczki. Także o nich mówiono na berlińskim kongresie. Jak można do nich dotrzeć? Wiele zależeć będzie np. od rodziców czy innych zaufanych osób. Trzeba będzie wypracować komunikację odpowiednią dla dzieci, co można osiągnąć różnymi sposobami, wyjaśnia psychoterapeuta: poprzez obrazki, rysowanie, malowanie, ruch i taniec.

Gudrun Scholten / Małgorzata Matzke