1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Echa polskie

Woidke: Nie zbaczać z drogi z powodu przejściowych zakłóceń

Unijna procedura kontroli praworządności nic nie zmieni, a tylko "urazi polską dumę i patriotyczne uczucia” - powiedział dziennikowi "Main-Echo", Dietmar Woidke, koordynator rządu RFN ds. współpracy polsko-niemieckiej.

Dietmar Woidke Wahl zum Ministerpräsidenten 05.11.2014 Potsdam

Dietmar Woidke

Moguncka gazeta „Main-Echo” chciała dowiedzieć się od premiera Brandenburgii i jednocześnie koordynatora niemieckiego rządu ds. współpracy Polski i Niemiec, czy uważa on za słuszne, że Unia Europejska rozpoczęła wobec Polski procedurę kontroli państwa prawa i czy zaostrzy to tylko konflikt? Dietmar Woidke (SPD) uważa, że „polski rząd nie zmieni swojego postępowania na skutek rozpoczęcia tej procedury”. Niemiecki polityk jest natomiast przekonany, że uruchomienie unijnej procedury „raczej urazi polską dumę i patriotyczne uczucia”, co, jak twierdzi, „można już odczytać z reakcji mediów, a nawet opozycji”. Koordynator ds. relacji polsko-niemieckich sądzi, że Polacy i Niemcy powinni współpracować w sposób, w jaki zawsze odnosili sukcesy: „rozmawiać nie o sobie, lecz ze sobą”.

Oficjalne stanowisko nic obecnie nie da

Odpowiedź ta najwyraźniej nie zadowoliła redaktora mogunckiego dziennika Wernera Kolhoffa, który zapytał Dietmara Woidkę, czy nie uważa, że w związku z pierwszymi ustawami rządu PiS, reformującymi Trybunał Konstytucyjny i wprowadzającymi nadzór nad mediami, UE nie powinna reagować? Niemiecki socjaldemokrata zaznaczył, że UE ma prawo kontrolować takie ustawy. Jednakże należy się zastanowić, jaki ma być wynik tej kontroli.

Dietmar Woidke uważa, że jako koordynator ds. stosunków polsko-niemieckich powinien zachować wstrzemięźliwość w publicznym wypowiadaniu się na temat wewnętrznych spraw Polski . "Ostatnio wiele rozmawiałem z naszymi polskimi partnerami, również o obawach i niepokojach. Ale o tych niepokojach nie powinniśmy dyskutować publicznie” – zaznaczył.

Jasne sygnały od polskiego rządu

Rozmowa premiera Brandenburgii z mogunckim dziennikiem odbyła się w związku z jubileuszowym 10. „Szczytem Politycznym Partnerstwa Odry”, w którym udział wzięły województwa: zachodniopomorskie, wielkopolskie, lubuskie, dolnośląskie i graniczące z nimi kraje związkowe: Meklemburgia-Pomorze Przednie, Brandenburgia, Berlin i Wolne Państwo Saksonii. Dlatego dziennik „Main-Echo” zapytał Dietmara Woidke, czy zmieniła się atmosfera polsko-niemieckich rozmów? Niemiecki polityk odpowiada, że „był zaskoczony ich konstruktywnym charakterem”. Mówi też o „jasnych sygnałach” od polskiego rządu, który chce rozwoju współpracy z Niemcami, popiera współpracę w ramach „Partnerstwa Odry” i w wielu innych obszarach. „Polegam na tych wypowiedziach” – zaznaczył Woydke.

Niemcy powinni być wstrzemięźliwi

Moguncką gazetę interesowało również, co koordynator rządu RFN ds. współpracy polsko-niemieckiej myśli o „radykalizacji języka” w Polsce oraz o „porównaniach z okresem nazizmu”. Gazeta pytała też, jak się wobec tego zachować. Niemiecki socjaldemokrata radzi, żeby zachować spokój. „To nic nowego, że polska prasa niekiedy sięga po szabelkę zamiast po floret” – mówi. Woidke zaznacza też, że „akurat Niemcy ze względu na swoją historię powinni być wstrzemięźliwi, jeżeli chodzi o krytykę postępowania polskiego rządu”. Tę wstrzemięźliwość premier Brandenburgii okazuje, kiedy w rozmowie z „Main-Echo” pada pytanie o ocenę wypowiedzi przewodniczącego Parlamentu Europejskiego Martina Schulza, który mówił o „putinizacji Polski”.

Stosunki z Polską „wielkim skarbem”

W ostatnim pytaniu moguncki dziennik zapytał Dietmara Woidke, czy obserwuje pogorszenie polsko-niemieckich relacji w różnych obszarach na poziomie międzyludzkim? Niemiecki polityk zapewnia, że „od chwili otwarcia granic z Polską współpraca społeczeństw obywatelskich tak dobrze rozwinęła się na wszystkich polach, że spory między Berlinem i Warszawą nie wpływają na nią bezpośrednio”. Jednak, jak podkreśla, rządy mogą tworzyć tylko warunki ramowe, jak poprawę połączeń kolejowych czy zacieśnienie współpracy gospodarczej między regionami. „I to są konkretne projekty”. Woidke z naciskiem mówi, że „polsko-niemieckie relacje są wielkim skarbem” i dlatego powinniśmy je „chronić i nie zbaczać z drogi z powodu przejściowych zakłóceń”.

Opr. Barbara Cöllen