Uwaga na ukryte prowizje w bankomatach. ″Oczywiste kłamstwa″ | Gospodarka | DW | 14.05.2016
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Gospodarka

Uwaga na ukryte prowizje w bankomatach. "Oczywiste kłamstwa"

Kto ma konto w jednym z krajów eurolandu i chce skorzystać z bankomatu w innych państwach UE spoza eurostrefy, ten musi mieć się na baczności - wynika z informacji czasopisma "Finanztest".

Banki manipulują kosztami korzystania z bankomatów, a użytkownicy często nie są tego świadomi

Banki manipulują kosztami korzystania z bankomatów, a użytkownicy często nie są tego świadomi

Korzystanie z polskiego bankomatu może być dla Niemca bardzo kosztowne. Kto wybierze proponowane natychmiastowe (po kursie gwarantowanym) przeliczenie euro na złotówki, ten ryzykuje ukryte prowizje do 12 procent pobranej sumy – podaje "Finanztest" w swoim najnowszym wydaniu. Podróżujący powinni wybierać przeliczenie na walutę miejscową, czyli na złotówki w przypadku Polski – radzi czasopismo.

Autorzy artykułu zlecili wypróbowanie bankomatów w 13 krajach. W 11 z nich proponowano natychmiastowe (po kursie gwarantowanym) przeliczenie euro na walutę miejscową. W niektórych bankomatach skomplikowane było nawet wybranie innej opcji, ponieważ nawigacja była często nieprzejrzysta i wprowadzającą w błąd – pisze "Finanztest". W niektórych przypadkach informacje zawierały nawet "oczywiste kłamstwa". Na wyświetlaczu pojawiały się np. informacje takie jak "stały kurs" czy "opłaty 0%", podczas gdy w rzeczywistości pobierana była prowizja. Szczególnie drogie było korzystanie z bankomatów w Wielkiej Brytanii, Polsce, Czechach i na Węgrzech.

Opcja natychmiastowego (po gwarantowanym kursie) przeliczenia euro była dostępna także przy płatności w sklepach i hotelach. Klienci albo nie byli o tym w ogóle informowani, albo dowiadywali się o tym z rachunku. Powodowało to dodatkowe koszty w wysokości dwóch do 5 procent sumy zakupów.

AFP / Bartosz Dudek

Redakcja poleca