1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Kultura

Urodziny wybitnego niemieckiego reżysera. "Mistrz kina autorskiego"

Jest twórcą „Nowego kina niemieckiego”, ma za sobą oszałamiającą karierę w Hollywood i zjeździł cały świat. 14 sierpnia reżyser Wim Wenders, „mistrz kina autorskiego”, obchodzi swoje 70. urodziny.

Bieżący rok jest rokiem festiwali Wima Wendersa. Można odnieść wręcz wrażenie, że festiwale, jurorzy, muzea oraz kina zjednoczyły się w potrzebie uhonorowania mistrza niemieckiego filmu.

Na ostatnim Berlinale przyznano Wendersowi Złotego Niedźwiedzia za całokształt twórczości. Krótko po tym jego film dokumentalny „Sól ziemi” był nominowany do Oskara. W marcu Museum of Modern Art w Nowym Jorku uhonorowało reżysera retrospektywą jego filmów. Od kwietnia 2015 muzeum Kunstpalast w Düsseldorfie prezentuje poświęconą mu wystawę. Kolejna planowana jest na wrzesień w Berlinie.

Szukając nowych dróg

Do kin wszedł wiosną nowy film artysty „Every Thing Will be Fine”. Ukazały się również liczne publikacje autorstwa Wima Wendersa i o nim samym. Gruntownej konserwacji poddano jego stare filmy, które ukażą się w najbliższym czasie na DVD. Niemiecki reżyser znalazł się u szczytu sławy, chociaż przed kilku laty nic na to nie wskazywało. Ostatnie filmy fabularne Wima Wendersa nie odnosiły wielkich komercyjnych sukcesów. Także recenzenci najnowszego filmu „Every Thing Will be Fine” byli powściągliwi w pochwałach.

A kto pamięta dzisiaj takie filmy, jak: „Spotkanie w Palermo” (Palermo Shooting) z 2008 r. czy „Krainę obfitości” (Land of Plenty) z 2004?

Film - Wim Wenders Dreharbeiten Im Lauf der Zeit

Sekwencja z filmu "Z biegiem czasu" utrzymana w typowej dla Wendersa czarno-białej manierze

Filmowa klasyka

W twórczości reżysera były jednak także lepsze okresy. Spod jego ręki wyszły znane i uznane filmy: „Paryż, Teksas” (Paris, Texas) czy „Niebo nad Berlinem (Der Himmel über Berlin). Z nieśmiałego introwertyka w latach sześćdziesiątych, autora czarno-białych filmów: „Alicja w miastach” (Alice in den Städten) lub „Z biegiem czasu” (Im Lauf der Zeit), z twórcy przecierającego szlaki nowej fali - stał się nie do poznania.

Nazwisko Wenders jest marką. Artysta cieszy się zasłużoną popularnością i uznaniem kolegów po fachu, mediów, a w międzynarodowym świecie sztuki jest osobą wręcz pożądaną, jako autorytet. Podobnie dzieje się w szkołach filmowych.

Od fabuły do dokumentu

Wszystkie próby zwrotu w dotychczasowej karierze i zdefiniowania się na nowo kończyły się zazwyczaj sukcesem.

Przykładem jest chociażby ostatni zachwycający film dokumentalny Wima Wendersa „Sól ziemi” opowiadający o życiu, pracy i podróżach brazylijskiego fotografa Sebastiao Salgado. Wielu ekspertów filmowych jest zgodnych co do tego, że Wim Wenders powinien zająć się wyłącznie produkcją dokumentu, bo ta forma filmowego wyrazu pozwoliła mu w minionych latach odnieść ogromne sukcesy.

Film - Wim Wenders Dreharbeiten Das Salz der Erde

Wenders podczas pracy nad filmem "Sól ziemi"

Jednak zajęcie się postacią fotografa z Brazylii nie było przypadkowe. Wim Wenders pasjonuje się od lat robieniem zdjęć. W filmach dokumentalnych „Buena Vista Social Club” i „Viel passiert –Der BAP –Film” zbliżył się też mocno do tematów muzycznych. „Pina” była ukłonem pod adresem słynnej choreografki z Wuppertalu Piny Bausch. Wim Wenders ma niebywałe wyczucie jeśli chodzi o estetykę obrazów, ich kompozycję. Zawsze chwalono go także za dobór muzyki w filmach nawet, jeśli one same nie zdobywały w oczach krytyków wielkiego uznania. Zbyt często były za bardzo intelektualne i wydumane.

Liczne podróże po świecie spowodowały, że reżyser zwrócił się na długo w stronę filmu dokumentalnego.

Nominacje do Oskarów

10 lat po zjednoczeniu Niemiec w 1999 r. spod ręki artysty wyszedł film „Buena Vista Social Club”, który dzięki grupie starszych, ale żywotnych muzyków z Kuby stał się przebojem światowego kina.

Do Oskara nominowano nakręconą w 2011 r. „Pinę”. Film „Świątynie kultury” ("Kathedralen der Kultur") z ubiegłego roku był przykładem zafascynowania reżysera techniką 3D.

Ditta Miranda Jasifi in einer Szene des Films PINA

Sekwencja z filmu "Pina" ku czci legendarnej tancerki i choreograf Piny Bausch

Plany na przyszłość

Aktualnie trwają prace nad nowym filmem pt. „Die schöne Tage von Aranjuez”, do którego scenariusz napisał zaprzyjaźniony pisarz austriacki Peter Handke. Nie jest to pierwsza współpraca obu twórców. W nowym filmie bohaterowie: kobieta i mężczyzna, snują refleksje na temat życia. Trudno pozbyć się wrażenia, że materiału do dialogów tych dwojga dostarczył także sam Wim Wenders, który przeżył niejedno w swoim 70-letnim życiu.

Jochen Kürten, Alexandra Jarecka