1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Gospodarka

UE rezygnuje z węgla. Presja ruchu antywęglowego

Globalne ocieplenie ma być ograniczone do 1,5 stopni Celsjusza. Na całym świecie toczy się bój o wytwarzanie energii elektrycznej z węgla. Kto stawia jeszcze na ten surowiec, a kto nie?

Deutschland Protest Aktionsbündnis Ende Gelände im Tagebau Hambach (DW)

Wg danych antywęglowego ruchu "Europe Beyond Coal" w 2015 r. czynnych było w Europie 284 elektrowni węglowych, obecnie o 29 mniej

Blisko jedna piąta wszystkich emisji gazów cieplarnianych w Unii Europejskiej pochodzi z elektrowni węglowych, z tego połowa z kominów w Niemczech i Polsce. W innych krajach rezygnacja z węgla postępuje dużo szybciej.

Wg danych antywęglowego ruchu "Europe Beyond Coal" w 2015 r. czynne były w Europie 284 elektrownie węglowe, obecnie o 29 mniej. Lecz coraz więcej krajów decyduje się na rezygnację z wytwarzania energii elektrycznej z tego surowca. Ta europejska organizacja dachowa inicjatyw ochrony środowiska przyjrzała się bliżej, temu, co dzieje się w tej sprawie i opublikowała dane na ten temat. Finlandia, Portugalia i Holandia chcą zrezygnować z węgla do 2030 r., Włochy, Wlk. Brytania i Austria do 2025, zaś Szwecja i Francja do 2022 r.

Lecz trend redukowania liczby elektrowni węglowych zauważa się też w innych krajach świata. Wg. danych podobnej do europejskiej kampanii antywęglowej "Beyond Coal" w Stanach Zjednoczonych zamknięto lub aktualnie zamyka się ogółem 263 elektrownie węglowe – czyli więcej niż połowę wszystkich elektrowni wytwarzających prąd z węgla. Na ostatniej konferencji klimatycznej w Marakeszu ponad 45 państw zapowiedziało wspólne działania zmierzające do rezygnacji z eksploatacji węgla. Także w Chinach spada od 2013 r. jego zużycie, a Indie ogłosiły, że nie będą potrzebowały już zaplanowanych elektrowni węglowych, ponieważ instalują już systemy do wytwarzania energii wiatrowej i słonecznej.

Ignorowano koszty 

Protesty w Hambach na terenie kopalni węgla brunatnego (DW/Wecker/Banos Ruiz)

Protesty w Hambach na terenie kopalni węgla brunatnego

Wg ekspertów, osiągnięcie celów paryskiej umowy klimatycznej jest jeszcze możliwe pod warunkiem szybkiej rezygnacji z węgla. Eksperci opierają swoją ocenę na aktualnym raporcie ONZ "The Emissions Gap Report 2017”, na opinii ekspertów niemieckiego rządu ds. ochrony środowiska oraz na opinii Instytutu Analiz Klimatycznych, który opracował dogodny plan rezygnacji z węgla, umożliwiający dotrzymanie celów klimatycznych w całej Europie. Znawcy są też zgodni co do tego, że za odwlekanie rezygnacji z węgla wysoką cenę zapłaci społeczeństwo i przyszłe pokolenia.

Energia węglowa przed długi okres uchodziła za bardzo tanią. Nie doceniano jednak kosztów jej szkodliwości dla zdrowia i środowiska, jakie powoduje jej produkcja. Z badań wykonanych na zlecenie organizacji zajmujących się zdrowiem publicznym i ochroną środowiska, w 2013 r. wynika, że w krajach Unii Europejskiej zmarło przedwcześnie 23 tys. ludzi wskutek zanieczyszczenia powietrza pyłem węglowym i dwutlenkiem węgla w pobliżu elektrowni węglowych. Przypadki śmiertelne oraz pobyty w szpitalach, przewlekłe choroby i absencja w pracy powodują straty w wysokości 33 mld euro rocznie. W przypadku 10 elektrowni węglowych w Europie, uchodzących za najbardziej emisyjne eksperci oceniają roczne szkody dla zdrowia na ponad miliard euro.

Potwierdzają to także eksperci Międzynarodowego Funduszu Walutowego we własnej analizie. Globalne szkody wyrządzone przez ogółem 6700 elektrowni węglowych na świecie szacują na 1900 mld dolarów (1630 mld euro). Największe koszty spowodowane zanieczyszczeniem powietrza odnotowano w krajach azjatyckich, Chinach i Indiach.

Rezygnacja z węgla obniża koszty publiczne

Nie będzie pracy na martwej planecie (DW/C. Winter)

Nie będzie pracy na martwej planecie - z takim transparentem protestowano w kopalni węgla brunatnego w Hambach

- Rośnie świadomość wysokich kosztów zdrowotnych zanieczyszczenia powietrza w wyniku wytwarzania energii węglowej – mówi w rozmowie z Deutsche Welle Kathin Gutman z europejskiej organizacji dachowej „Europe Beyond Coal Campaign”. – Temat ten nie jest wprawdzie w Niemczech przedmiotem ożywionej dyskusji, za to w innych krajach obserwujemy, jak przybiera ona na intensywności, także w Europie Środkowej i Wschodniej – dodaje Gutmann.

Od wielu lat Federalny Urząd Ochrony Środowiska ocenia i szacuje koszty szkód zdrowotnych i środowiskowych wynikających z wykorzystywania węgla do produkcji energii elektrycznej.

Jeśli koszty te przeliczyć na cenę prądu, to wtedy dopiero wyraźnie widać, że dla społeczeństwa produkcja energii węglowej jest droższa niż wykorzystanie energii słonecznej, wiatrowej czy gazu. Forum Ekologicznej i Społecznej Gospodarki Rynkowej (FÖS) wyliczyło ostatnio ogólne koszty zaopatrzenia w energię elektryczną i porównało ze sobą różne nośniki energii.  

Ruch antywęglowy i proklimatyczny

Ogólnoeuropejski ruch obywatelski „Europe Beyond Coal Campaign” angażuje się na rzecz rezygnacji z węgla i społecznie sprawiedliwego przejścia do produkcji energii ze źródeł alternatywnych oraz na rzecz czystego powietrza. Ruch ten skupia m.in. wielkie organizacje jak Greenpeace, Światowy Fundusz na Rzecz Przyrody, Klima-Allianz, BUND i Climate Action Network Europe.  

– Naszym celem jest, aby Europa uwolniła się od elektrowni węglowych, żeby organizowało się społeczeństwo obywatelskie, i to jak najszybciej - mówi Katrin Gutmann.

– Niemcy i UE mogą osiągnąć swoje cele klimatyczne pod warunkiem, że zrezygnują z węgla. Węgiel wpływa na ocieplenie, szkodzi zdrowiu i zmusza ludzi do opuszczania rodzinnych stron – dodaje Christiane Averbecke, szefowa Klima-Allianz w Niemczech.

Manifestacje i różne inne wydarzenia organizowane podczas Konferencji Klimatycznej w Bonn międzynarodowy ruch ochrony środowiska chce wykorzystać do przekazywania informacji i wywierania społecznej presji, aby skłonić polityków do działania i szybkiego podjęcia środków w celu realizacji umowy paryskiej.

 

Gero Rueter/Barbara Cöllen