1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Prasa

Tusk: „Nie należy umniejszać znaczenia kwestii bezpieczeństwa“

W opiniotwórczym „Süddeutsche Zeitung“ przewodniczący Rady EU Donald Tusk domaga się, aby państwa UE poświęcały do 18 miesięcy na sprawdzanie migrantów i przestrzegały zapisy konwencji dublińskiej. Krytyka Berlina?

Donald Tusk niczego nie upiększa mówiąc o kryzysach, z jakimi został skonfrontowany przez rok swego urzędowania jako przewodniczący Rady Europejskiej, pisze Daniel Brössler w zapowiedzi wywiadu z czołowym politykiem europejskim w opiniotwórczej „Süddeutsche Zeitung” (SZ).

Donald Tusk odniósł się na wstępie do kryzysu migracyjnego. Jak ocenia na początku rozmowy, na podstawie pierwszych doniesień współpraca Unii Europejskiej z Turcją mająca na celu ograniczenie fali migrantów napływających do UE jest wielce obiecująca. Nawet, jeśli trudno jest w chwili obecnej znaleźć wielu entuzjastów perspektywy członkostwa Turcji w UE, Brukseli „bardzo zależy, aby Turcja rzeczywiście była zainteresowana ożywieniem rozmów akcesyjnych”, zapewnia. Lecz, jak zaznaczył, polityka migracyjna przewiduje dla złagodzenia kryzysu cały szereg innych środków. Wstępnym warunkiem zrealizowania tego celu jest kontrola zewnętrznych granic Unii. Wtedy możliwa będzie relokacja, odsyłanie czy przyjmowanie migrantów z krajów trzecich. "Musimy przynajmniej spróbować dochować obowiązujących w UE zasad postępowania", podkreślił przewodniczący Rady Europejskiej.

Krytyka pod adresem Niemiec?

Tusk wyraził też zrozumienie dla trudności stosowania w obliczu kryzysu migracyjnego konwencji dublińskiej, ale oczekuje on, że polityczni przywódcy zmienią swoje stanowiska.

Za niebezpieczne przewodniczący rady Europejskiej uważa stwierdzenie, że fala uchodźców jest zbyt duża, żeby ją zatrzymać. Wspólnym zadaniem jest - w opinii Tuska – aby przywódcy państw unijnych uznali, że fala uchodźców jest za duża i dlatego trzeba ją zatrzymać. To, że przewodniczący Rady UE oczekuje stosowania konwencji dublińskiej także przez Niemcy, rozumiane jest jako krytyka. W odpowiedzi na to Tusk mówi: „Nikt nie powinien Niemców uczyć poważania prawa i wymiaru sprawiedliwości. Dokładność jest właściwie niemiecką specjalnością. W tej kwestii nie ma świętych i nie chodzi o wskazywanie na winnych. Niemcy należą do krajów najbardziej dotkniętych kryzysem migracyjnym. Chodzi o to, aby razem podejmować decyzje”. W tym kontekście Tusk podkreśla konieczność dotrzymywania przez wszystkie państwa członkowskie UE zobowiązań, wyliczając konwencję dublińską, układ z Schengen i porozumienia ws. kryteriów stabilności z Maastricht.

Nie umniejszać znaczenia bezpieczeństwa

Przewodniczący Rady UE podkreśla, że ochrona granic zewnętrznych UE i praktykowana solidarność między krajami członkowskimi UE nie wykluczają się. Żeby przekonać sceptyków, że przyjmowanie migrantów nie zagraża bezpieczeństwu, UE musi jednak pokazać, że potrafi chronić swoje granice, zaznacza Tusk i dodaje, że nikt w Europie nie jest skłonny przyjmować tak dużych ilości imigrantów, Niemcy też nie.

Tusk sprzeciwia się "umniejszaniu znaczenia kwestiom bezpieczeństwa". Czas na sprawdzanie migrantów i uchodźców „nieprzypadkowo” został dokładnie zdefiniowany. Przewidziano na to 18 miesięcy, przypomina Tusk. „Można i powinno się zatrzymywać migrantów do chwili, gdy zostaną sprawdzeni”, zaznaczył. I jest przekonany, że wątpliwości co do tego są nieuzasadnione. „Damy radę”, zapewnia. Donald Tusk podkreśla w rozmowie z SZ, że państwom na obrzeżach UE, należy pomóc nie tylko przy relokacji uchodźców, ale i stosowaniu procedur kontrolnych. Szef Rady UE odparł spekulacje o utworzeniu „małego Schengen” i zamiaru izolowania się pewnej grupy państw członkowskich UE.

Sankcje wobec Rosji

Na pytanie o sankcje wobec Rosji, w sytuacji, kiedy stała się ona sojusznikiem w walce z terrorystycznym Państwem Islamskim (PI), Tusk odpowiedział, że w sprawie Ukrainy wszystko jest jasne. Jak długo nie zakończy się wdrażanie porozumień z Mińska, tak długo sankcje wobec Rosji będą utrzymywane. A jeśli chodzi o rosyjski udział w zwalczaniu PI, „jak długo Rosjanie przy swych nalotach będą się koncentrować na pozycjach syryjskiej opozycji, trudno będzie mówić o wsparciu”, zaznaczył Tusk.

Polska bez unijnych gwiazdek

Na koniec wywiadu Donald Tusk został zapytany o widoczną nieobecność unijnych flag na sali, w której odbywają się konferencje prasowe polskiego rządu. Czy niechęć nowych przywódców wobec Europy jest tylko retoryką czy należy oczekiwać prawdziwych problemów? Tusk odpowiedział, że z czasów, kiedy był premierem wie, że Polska odnosiła największe sukcesy wtedy, kiedy w pełni była zaangażowana w działania UE. Jeśli chodzi o współpracę nowego rządu RP z Brukselą, powinna ona być „tak intensywna jak to możliwe”, ale jak wskazał, „sceptycyzm jeszcze nie jest zbrodnią”.

Jeśli chodzi o „osobiste ataki” na niego jak chociażby groźby postawienia przed trybunałem stanu, nie spędzają mu one snu z powiek. To Tuska wręcz nudzi, bo, jak zaznacza, słyszy to już od ponad 10 lat.

Opr: Barbara Cöllen