1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Echa polskie

TS: O jakości sąsiedztwa Polski i Niemiec świadczy dzień powszedni

„Srebrne wesele” zbiega się z kryzysem wzajemnych stosunków – pisze dziennik „Der Tagesspiegel”. 25 lat temu Polska i Niemcy podpisały traktat o dobrym sąsiedztwie. A UE sprawdza stan praworządności w Polsce.

Deutsch-Polnisches Jugendwerk

Polsko-Niemiecka Współpraca Młodzieży uważana jest za jeden z największych sukcesów ostatnich 25 lat współpracy Polski i Niemiec

„O jakości sąsiedztwa świadczy dzień powszedni. A także, jak rozwijało się ono na przestrzeni lat” – stwierdza na wstępie artykułu „Czy jesteśmy jeszcze dobrymi sąsiadami” Christoph von Marschall w berlińskim dzienniku „Der Tagesspiegel” (TAZ). Niemiecki publicysta zauważa na wstępie, że miasta nad Odrą i Nysą jak Guben i Gubin podzielone granicą od II wojny światowej znów mają wspólną oczyszczalnię. Tysiące polskich i niemieckich dzieci chodzi na pograniczu do polsko-niemieckich szkół, podobnie jak w Berlinie oddalonym o 70 km od granicy Polski z Niemcami, „gdzie tworzyli je dalekowzroczni ludzie” jeszcze przed przystąpieniem Polski do Unii.

„Przemiany społeczne potrzebują pionierów. Odważne osoby wskazują drogę, by po sporach czy wojnach skłonić je do pojednania” – stwierdza autor. A roli tej, jak podkreśla, podejmowali się w przeszłości często politycy. Jednak spoglądając wstecz na 25 lat jakie upłynęły od podpisania 17 czerwca 1991 r. Traktatu o Dobrym Sąsiedztwie rzuca się w oczy, że są „fazy odwrotnego podziału ról: ludzie żyją ze sobą jak sąsiedzi, a polityka zostaje w tyle” – pisze Christoph von Marshall. W jego opinii „niemiecki i polski rząd powierzchownie zachowują jedynie pozory dobrego sąsiedztwa”. Pomaga im w tym plan rozgrywek na Euro 2016. 16 czerwca na dzień przed jubileuszem podpisania traktatu Niemcy i Polacy rozgrywają ze sobą mecz, a w czwartek prezydent Andrzej Duda przybywa do Berlina. Zaś dzień później Joachim Gauck składa wizytę w Warszawie.

PiS podaje w wątpliwość proeuropejski kurs Polski

„W rzeczywistości partnerstwo znajduje się w kryzysie, w każdym razie w kryzysie politycznym” – wskazuje „Tagesspiegel”. W opinii gazety, partia PiS rządząca po uzyskaniu większości wykorzystuje władzę, by „zakwestionować proeuropejski kurs poprzedniej ekipy rządowej”. PiS chce mocniej wyeksponować narodową niezależność i zachowuje się tak, jakby „musiał bronić interesów Polski przed projektami UE i Niemiec, chcących rzekomo wyrządzić Polsce szkodę”. Po drugie, zdaniem dziennika, PiS, by zatrzymać na dłużej władzę narusza zasady państwa prawa ograniczając trójpodział władzy, podporządkowując sobie sądownictwo i media. Nie uznaje wyroków TK oraz usiłuje uczynić z mediów publicznych narzędzie propagandy.

„Rząd Niemiec zdecydował się nie ustawiać się w szeregu pierwszych i najgłośniejszych krytyków tych działań” – pisze gazeta z Berlina. Zadanie to pozostawił instytucjom europejskim, które wszczęły procedury kontroli praworządności oraz przywódcom Stanów Zjednoczonych, którzy dysponują przed szczytem NATO w Warszawie możliwościami wywierania silnego nacisku na obecny polski rząd – zauważa Marschall. „Niemiecka powściągliwość jest mądra. Rząd Niemiec nie chce PiS oraz pociągającemu za sznurki prezesowi Jarosławowi Kaczyńskiemu dostarczyć powodów do nakręcania antyniemieckiej propagandy”– konstatuje TS.

Deutsch-Polnisches Jugendwerk fördert die deutsch-polnische Schulbörse mit der Entwicklung deutsch-polnischer Schulprojekte

Polscy i niemieccy pedagodzy na warszatatach organizowanych przez PNWM

Berliński dziennik wskazuje też, że obecny kryzys pozwala ocenić, jakie postępy mimo historycznych obciążeń poczynili Niemcy i Polacy w ciągu 25 lat od podpisania Traktatu o Dobrym Sąsiedztwie oraz w ciągu 12 lat członkostwa Polski w UE. Pozwala przyjrzeć się też temu, co znów się kwestionuje, gdyby nagle osłabła wola dalszego wspólnego działania. TS przytacza przykłady wzajemnych korzyści dla Polski i Niemiec wynikających z polsko-niemieckiej współpracy np. cieszące się zainteresowaniem wśród studentów obu krajów uczelnie: Uniwersytet Europejski Viadrina we Frankfurcie nad Odrą oraz Collegium Polonicum w Słubicach. TS wskazuje na intensywną transgraniczną turystykę zakupową, tanie usługi i inne dobrodziejstwa, z których korzystają mieszkańcy polsko-niemieckiego pogranicza. Wszystko to pozwala też likwidować wzajemne uprzedzenia – podkreśla berliński dziennik. Obszary wspólnych działań Polski i Niemiec zwieńczone sukcesami to też transgraniczna współpraca niemieckiej i polskiej policji oraz polskich i niemieckich ekologów w rezerwacie w Dolinie Dolnej Odry – pisze „Tagesspiegel”.

(czytaj na następnej stronie...)

Redakcja poleca