Troska niemieckich polityków po pozwie USA przeciwko VW | Gospodarka | DW | 05.01.2016
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Gospodarka

Troska niemieckich polityków po pozwie USA przeciwko VW

USA wytoczyły pozew cywilny przeciwko koncernowi Volkswagen. Politycy w Niemczech uważają, że VW musi ponieść konsekwencje afery spalinowej. Martwią ich tylko skutki związane z ogromnymi obciążeniami dla koncernu.

Ws. afery spalinowej amerykańskie ministerstwo sprawiedliwości wytoczyło w poniedziałek (04.01.2016) pozew cywilny przeciwko koncernowi Volkswagena. Szacuje się, że zarzuty postawione VW mogą kosztować koncern kilkanaście miliardów dolarów, mowa jest nawet o 90 mld dolarów. VW zainstalował swoje oprogramowanie pozwalające na manipulowanie wynikami emisji spalin podczas testów w blisko 600 tys. samochodów sprzedanych w Stanach Zjednoczonych.

Obawy o konsekwencje dla pracowników

Na pozew cywilny USA zareagowali niemieccy politycy. – Oczywiście, że wiadomości z USA martwią każdego, kto myśli o bezpieczeństwie miejsc pracy w niemieckim przemyśle motoryzacyjnym – powiedział we wtorek (5.01.2016) agencji Reutera wiceprzewodniczący klubu parlamentarnego socjaldemokratów w Bundestagu Hubertus Heil. Wyraził jednak nadzieję, że „szybkie i pełne wyjaśnienie sprawy pozwoli uniknąć dramatycznych konsekwencji”.

Niemiecki polityk oczekuje od koncernu VW, że zrobi wszystko, aby negatywnych konsekwencji „niewybaczalnego zaniedbania” nie odczuli pracownicy zakładów produkcyjnych.

„Nikt nie jest zainteresowany rozpadem koncernu

Wiceszefowa klubu parlamentarnego Zielonych Kerstin Andreae okazała zrozumienie dla pozwu USA. Volkswagen naruszył przypuszczalnie ustawy o ochronie powietrza (Clean Air Act) a tym samym przez oszustwo zdobył dopuszczenie do ruchu drogowego swoich aut, które emitują 40 procent więcej spalin, niż dopuszcza norma. Dla polityk partii Zieloni było jasne, że Stany Zjednoczone nie przejdą nad aferą do porządku dziennego. – Nikt nie jest zainteresowany rozpadem koncernu Volkswagena, ale nie może być ulg prawnych dla przedsiębiorstw, które odgrywają w gospodarce tak kluczową rolę jak VW – zaznaczyła polityk Zielonych. Andreae odradza niemieckiemu rządowi interwencje ws. koncernu w Waszyngtonie. To nie wchodzi w rachubę, podkreśliła.

Zarzuciła jednocześnie wicekanclerzowi Sigmarowi Gabrielowi (SPD) i ministrowi komunikacji Aleksandrowi Dobrindtowi (CSU), że raczej nie przyczynili się do wyjaśnienia afery.

Ostry zarzut wobec Waszyngtonu

Przewodniczący klubu parlamentarnego bloku partii chadeckich CDU/CSU Michael Fuchs stwierdził w rozmowie z agencją Reutera, że uważa za możliwe, iż rząd amerykański swoim stanowczym egzekwowaniem prawa w aferze spalinowej VW, chce „utrudnić życie niemieckim koncernom”. Niemiecki chadek wskazuje na „olbrzymie roszczenia wobec VW”, przy których nasuwa się też podejrzenie, że „amerykańska administracja podejmuje ryzyko twardych działań na korzyść amerykańskiego przemysłu motoryzacyjnego i ze szkodą dla naszego przemysłu samochodowego". Fuchs wezwał USA do zachowania „umiaru i adekwatności” w kwestiach wymierzania koncernowi kar finansowych. Podkreślił też, że „dotychczas żadnego z producentów samochodów nie ukarano tak, jak grozi to koncernowi VW”.

Wg amerykańskiego ministerstwa sprawiedliwości rozważane jest też wszczęcie przeciwko koncernowi VW postępowania karnego.

Reuters, dpa / Barbara Cöllen