1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

NRS-Import

Tragedia w Marburgu. Dwóch zastrzelonych lekarzy w gabinecie

Heskim miastem Marburg wstrząsnęła w czwartek niewyjaśniona jeszcze zbrodnia. W gabinecie lekarskim znaleziono ciała dwóch zastrzelonych lekarzy.

W gabinecie lekarskim w pobliżu dworca głównego w Marburgu znaleziono zwłoki dwóch lekarzy. Informację tę podał rzecznik prokuratury Christian Hartwig. Obydwaj mężczyźni w wieku 53 i 67 lat zginęli od kilku strzałów.  Policja nie zna ani sprawcy lub sprawców tego czynu, ani motywu.

– Według dotychczasowego rozpoznania, w incydent ten nie były zamieszane żadne dalsze osoby –  wyjaśnił rzecznik prokuratury, wykluczają także podłoże polityczne czy czyn jakiegoś szaleńca. 

Marburg Altstadt (DW/Maksim Nelioubin)

Idyllicznym Marburgiem wstrząsnęła straszna zbrodnia

Gabinet lekarski mieści się w kompleksie handlowo-medycznym przy placu przed dworcem w Marburgu. Świadkowie zeznali, że około godziny 12.50 w budynku słychać było kilka strzałów. Cały dworzec i plac przed dworcem zostały zamknięte przez policję. Rzecznik policji mówił początkowo o „istniejącym zagrożeniu”. Jednak obecnie twierdzenie to odwołano. – Istotne jest, że nie ma już sytuacji zagrożenie i nie ma żadnego zbiegłego sprawcy. Nie wykluczamy rozszerzonego samobójstwa, nie możemy tego jednak potwierdzić – powiedział rzecznik prokuratury. Policja przypuszcza jednak, że jeden z lekarzy najpierw zabił swego kontrahenta, po czym zastrzelił się też sam. Na miejscu znaleziono broń. W trakcie tragedii w gabinecie lekarskim był personel medyczny.  

Nie pierwszy taki incydent

W przeszłości w Niemczech już kilkakrotnie dochodziło do tego rodzaju czynów w gabinetach lekarskich. Sprawcami byli w większości pacjenci, nigdy właściwie lekarze.

Tego rodzaju incydent miał miejsce w roku 2012 w Nadrenii-Palatynacie. Rencista zastrzelił w gabinecie w Weilerbach dwóch lekarzy, po czym targnął się na własne życie. Motyw tego czynu nigdy nie został wyjaśniony. Jak podała prokuratura, 78-letni sprawca cierpiał na ciężkie zaburzenia osobowości i miał uczucie, że jest atakowany promieniowaniem przez swoich sąsiadów.

dpa / Małgorzata Matzke