1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Polityka

Tagesspiegel: Kłopoty z upamiętnieniem wysiedleń

Ukazujący się w Berlinie dziennik "Der Tagesspiegel" informuje o problemach fundacji "Ucieczka, Wypędzenie, Pojednanie".

Deutschlandhaus Berlin , Kletterer bringen Plakat an (picture-alliance/dpa)

Deutschlandhaus w Berlinie - siedziba fundacji "Ucieczka, Wypędzenie, Pojednanie"

Najpierw były spory z Polską wokół powstania placówki, potem nie można było znaleźć dyrektora, a teraz ogromne koszty związane z adaptacją budynku na siedzibę. Do tego dochodzą wyższe niż zakładane koszty działalności fundacji – wylicza "Der Tagesspiegel".

Autorka artykułu opisuje też kłopoty ze skompletowaniem 12-osobowej rady naukowej fundacji, a szczególnie ze znalezieniem polskiego historyka, który zechciałby zasiąść w tym gremium. Polscy przedstawiciele zrezygnowali w 2015 roku w akcie protestu przeciwko mianowaniu dyrektora, nie posiadającego ich zdaniem dostatecznych kompetencji. Ostatecznie dyrektorem została inna osoba, Gundula Bavendamm, która twierdzi, że "w związku z sytuacją wewnętrzną w Polsce, znalezienie takiego eksperta jest bardzo trudne".

Cytowany przez "Tagesspiegel" polityk partii Zielonych Volker Beck, wyraża zrozumienie, że w Polsce na fundację "Ucieczka, Wypędzenie, Pojednanie" patrzy się sceptycznie "po nieprzyjemnej roli, jaką odegrała Erika Steinbach i bezwzględnym lobbingu Związku Wypędzonych".

Jednak zdaniem Becka, w kręgu doradców powinien zasiadać polski ekspert, by nie zabrakło "wschodnioeuropejskiej perspektywy". W przeciwnym razie "idea pojednania nie dojdzie do głosu, a projekt ten spowoduje nowe podziały".

Fundacja "Ucieczka, Wypędzenie, Pojednanie" powstała w 2009 roku w wyniku kompromisu politycznego. Nie jest tożsama z Centrum Przeciwko Wypędzeniom Eriki Steinbach, choć Związek Wypędzonych ma swoich przedstawicieli w gremium nadzorczym fundacji.

opr. Bartosz Dudek