SZ: W Polsce trwa cichy zamach stanu. Co na to papież? Polacy czekają na jego słowa | Echa polskie | DW | 26.07.2016
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Echa polskie

SZ: W Polsce trwa cichy zamach stanu. Co na to papież? Polacy czekają na jego słowa

„Wielu Polaków czeka na jednoznaczne słowa papieża Franciszka” ws. demokracji w ich kraju – pisze „Süddeutsche Zeitung”.

W Polsce zaczynają się właśnie 31. Światowe Dni Młodzieży, w których udział weźmie kilkaset tysięcy pielgrzymów z całego świata. W środę do młodych dołączy papież Franciszek. W sobotę 30 lipca odbędzie się czuwanie z papieżem, a w niedzielę 31 lipca na zakończenie ŚDM Franciszek odprawi Mszę Posłania.

Wizyta Franciszka w Polsce nie ma charakteru oficjalnego, ale – jak pisze warszawski korespondent „Süddeutsche Zeitung” ("SZ") Florian Hassel – „wielu Polaków czeka na jednoznaczne słowa papieża” ws. demokracji w ich kraju. Zwłaszcza, że Franciszek nie raz zabierał głos w obronie demokracji i praw człowieka. W tej grupie Polaków jest dominikanin Józef Puciłowski, publicysta i były opozycjonista PRL-owski. „To, co dzieje się teraz w Polsce, ma cechy zamachu stanu – ocenia. Rząd, którego faktycznym szefem jest Jarosław Kaczyński, przypomina mu dyktaturę Franco w Hiszpanii czy Pinocheta w Chile” – czytamy.

Cichy zamach stanu

„SZ” podkreśla, że obawy te „mogą na pierwszy rzut oka wydawać się przesadzone”, bo w Polsce nie ma czołgów na ulicach i nocnych aresztowań opozycji. Gazeta wylicza jednak zmiany składające się na „cichy zamach stanu”: podporządkowanie publicznych mediów rządowi, prokuratury - Zbigniewowi Ziobrze, atak na konstytucję, przedstawianie katastrofy lotniczej w Smoleńsku jako „rosyjskiego ataku terrorystycznego”, a ofiar - jako „męczenników”, czystki kadrowe, CBA pod kontrolą „człowieka, na którym ciążył wyrok”…

Jak zauważa niemiecki dziennik, Europa jest za bardzo zajęta innymi pilnymi problemami, jak Brexit i ataki terrorystyczne, by skupiać się na sytuacji w Polsce: „Wygląda na to, że Kaczyński będzie mógł dalej robić, co mu się podoba. A jego narodo-populistyczna rewolucja jeszcze się nie skończyła: wkrótce mają zostać wszczęte postępowania wobec ministrów poprzedniego rządu i prezydentów ważniejszych miast, np. Gdańska. Za tym mogą iść procesy pokazowe. Trwają też rozmowy ws. zmiany prawa wyborczego, co dałoby PiS-owi większą kontrolę nad regionami.”

O. Puciłowski ma nadzieję, że wizyta papieża Franciszka pomoże w obronie polskiej demokracji. „Liczyć się może każde jego słowo – tylko to wystarczy rządowi, który podaje się za wzorowo katolicki” - pisze "SZ".

Opr. Monika Margraf