SZ: Polacy bezlitośnie karzą swoje partie | Prasa | DW | 24.02.2016
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Prasa

SZ: Polacy bezlitośnie karzą swoje partie

"Süddeutsche Zeitung" poświęca liderowi Nowoczesnej Ryszardowi Petru artykuł w środowym wydaniu gazety. Gazeta pisze, że aby pokonać konserwatywną partię Kaczyńskiego, Petru potrzebowałby silnego partnera.

"Süddeutsche Zeitung" (SZ) prezentuje 43-letniego Petru jako nowicjusza, któremu „marzy się przejęcie roli szefa rządu“. "Potrzebowałby do tego mocnego partnera" - zauważa gazeta i dodaje, że jeszcze niedawno mało kto w Polsce znał Ryszarda Petru.

SZ przypomina jego drogę do momentu, gdy stał się liderem Nowoczesnej i analizuje, jak chce osiągnąć polityczny cel - przejęcie władzy w kraju. Gazeta zwraca uwagę, że polityk dość śmiało postępuje i podaje jako przykład publikację własnego noworocznego orędzia do narodu na kanale YouTube - gest tradycyjnie zarezerwowany dla prezydenta. „W polityce czasami nie decyduje liczba posłów, lecz także to, co się ma do powiedzenia, jak się to mówi i jakie alternatywy się proponuje“ - cytuje SZ polityka i dodaje, że w najnowszych sondażach jego partia zdobywa ok. 25 proc. głosów, czyli ma drugą pozycję w kraju.

„Chcę być premierem Polski“ - cytuje dalej gazeta słowa Petru i analizuje możliwe scenariusze jego dalszej kariery. Niemiecki dziennik zauważa, że "zarówno dla Petru jak i jego nowoczesnej partii właśnie kończy się okres pierwszej euforii", dodając, że w Sejmie partia właściwie nie wnosi niemal żadnych własnych inicjatyw a Ryszard Petru i jego ekipa zaliczyli już kilka poważnych wpadek, np. kiedy zamiast o trzech, mówili o sześciu królach lub gdy rzeczniczka Nowoczesnej wykazała się niewiedzą w radiowym wywiadzie.

Duże ambicje

"Süddeutsche Zeitung" podkreśla też, że partia ma dotychczas zaledwie 2 tys. członków i to wyłącznie w dużych miastach.

Dlatego, zdaniem gazety, Nowoczesna potrzebuje partnera koalicyjnego, którym dzisiaj byłaby Platforma Obywatelska - tym bardziej, że partia próbuje się właśnie odnowić, programowo i kadrowo. "Dla wielu Polaków PO jest jednak po ośmiu latach rządów nie do zaakceptowania" - pisze SZ i zauważa, że "przyznanie się do błędów nie jest ani mocną stroną Platformy, ani jej szefa Grzegorza Schetyny". Gazeta zdradza, że zapytany przez nią o największy błąd, szef PO odpowiedział: "Byliśmy zakładnikami naszego sukcesu". Dziennik komentuje: "Mimo niewątpliwych sukcesów PO nie miała szans przeciwko PiS, która dużo więcej Polakom obiecała".

Schetyna miał w rozmowie z SZ ocenić, że fiasko PO jest punktem zwrotnym dla partii, ale "nie jest katastrofą, jak miało to miejsce w przypadku innych partii w przeszłości". Zdaniem SZ polityk może się mylić. "Odnowa partii jest w Polsce jeszcze trudniejsza niż w innych krajach" - pisze gazeta i porównuje liczby członków partii w Niemczech i w Polsce. "Podczas, gdy w Niemczech pomimo, że spada liczba młodych członków partii, duże ugrupowania jak CDU/CSU nadal mają prawie 590 tys. członków, a SPD 440 tys. Tymczasem "w Polsce, gdzie żyje 38 mln obywateli, PO miała w najlepszych okresie swojej władzy - w 2011 roku - ledwo 44 tys. członków, a dzisiaj jest ich 17 tys.".

Nie chcą razem, ale nie mogą bez siebie

Niemiecka gazeta pisze, że Polacy "nie tylko nie mają wysokiego zdania o partiach, ale i je bezlitośnie karzą". Dziennik przypomina o politycznym losie socjaldemokracji, która "jeszcze w 2001 roku przejęła, dzięki triumfalnemu wynikowi 41 proc., rządy, a cztery lata później nie tylko je straciła, ale i w międzyczasie zniknęła z Sejmu". W kontekście tych przykładów komentator uważa za możliwe, że PO dalej tracić będzie na znaczeniu i prawdopodobnie dlatego Schetyna chce nie tylko odbudować partię, ale i znaleźć koalicjanta. "Na to liczy również Nowoczesna" - cytuje SZ słowa szefa PO, który wytyka Nowoczesnej, iż istnieje tylko w Sejmie, ale nie ma jej w polskich miastach i na prowincji.

"Süddeutsche Zeitung" zaznacza, że Petru jednak nie jest zachwycony pomysłem Schetyny. "PO zużyła się po ośmiu latach u władzy" - mówi lider Nowoczesnej w rozmowie z niemieckim dziennikiem, "a Polacy są jak wyborcy na zachodzie Europy: wolą wybierać nadzieję, zamiast jeszcze raz stawiać na to, co stare. Polacy chcą kogoś nowego i świeżego. My jesteśmy świeży. Jeżeli zdecydujemy się na koalicję z PO, możemy tylko przegrać". W międzyczasie Petru i Schetyna kilkakrotnie się jednak spotkali, ale nie można powiedzieć, by się zbliżyli - podsumowuje SZ.

opr. Róża Romaniec