1. Przejdź do treści
  2. Przejdź do głównego menu
  3. Przejdź do dalszych stron DW

SZ o antyniemieckiej kampanii PiS: „Urzędowe zniesławienie”

Katarzyna Domagała
19 sierpnia 2017

W PiS antyniemieckie resentymenty to tradycja, ale tak skoncentrowana od końca lipca antyniemiecka kampania jest nowością - pisze „Sueddeutsche Zeitung”.

https://p.dw.com/p/2iUyl
Polen Protest gegen Justizreform in Warschau
SZ: antyrządowe demonstracje to dla „Gazety Polskiej” i Kaczyńskiego „finansowana przez niemieckiego ministra próba puczu”Zdjęcie: Reuters/K. Pempel

„Setki włoskich mafioso. Uchodźcy ze śmiertelnymi chorobami. Rzekome zamknięcia polskich kościołów w Zagłębiu Ruhry, które mają służyć za ośrodki dla uchodźców. Kto w ostatnich dniach śledzi polską telewizję narodową i inne bliskie rządowi media, może odnieść wrażenie, że Niemcy stoją nad przepaścią” – pisze opiniotwórczy dziennik „Sueddeutsche Zeitung” (SZ) w sobotnim wydaniu (19.08.2017). I to nie wszystko – zaznacza warszawski korespondent dziennika Florian Hassel. Narodowa telewizja TVP i niektórzy politycy PiS z Jarosławem Kaczyńskim na czele domagają się od Niemiec reparacji wojennych.

„W PiS takie antyniemieckie resentymenty to tradycja” – zauważa Hassel w artykule zatytułowanym „Urzędowe zniesławienie”. Przypomina , że dla PiS zobowiązanie przyjęcia migrantów przez kraje UE to „rzekomy niemiecki dyktat”, niemieckie firmy „wyzyskują Polskę”, a Kaczyński już w 2016 roku twierdził na łamach „Gazety Polskiej”, że Niemcy „zlikwidowały demokrację”. Z kolei Donalda Tuska – wówczas kandydata na przewodniczącego Rady Europejskiej traktował jako „niemieckiego kandydata”.

„Jednak tak skoncentrowana od końca lipca antyniemiecka kampania jest nowością” – pisze SZ. „Z jednej strony ma ona najwyraźniej odwrócić uwagę od wewnątrzpolitycznych problemów. Z drugiej strony od postępowania UE przeciwko niezgodnej z prawem reformie sądownictwa” – zaznacza monachijski dziennik. Przemawia za tym fakt, że wymierzona w Niemcy kampania rozpoczęła się po masowych protestach Polaków w związku z ustawami o sądownictwie i po tym, jak Bruksela zapowiedziała wszczęcie postępowania dyscyplinującego, a na dodatek Komisja Europejska pozwała Polskę do Trybunału Sprawiedliwości UE w związku z wycinką Puszczy Białowieskiej.

Niemiecki dziennik podaje więcej przykładów antyniemieckiej retoryki: antyrządowe demonstracje to dla „Gazety Polskiej” i Kaczyńskiego „finansowana przez niemieckiego ministra próba puczu”, Platforma Obywatelska jest rzekomo uzależniona od Niemiec, a krytyka Warszawy ze strony wiceszefa KE Timmermansa związana jest ze zbliżającymi się wyborami w Niemczech. Do nich doszła zapowiedź „historycznej kontrofensywy” wobec Berlina, czyli żądanie reparacji wojennych za szkody poczynione podczas II wojny światowej. Do zapowiedzi Kaczyńskiego dołączyła Telewizja Polska, emitując spot o Niemcach, zaczynający się od słów: „Niemcy, to wy w demokratycznych wyborach wybraliście Adolfa Hitlera i NSDAP! To wasze firmy bogaciły się na grabieniu i mordowaniu Polaków”.

„Polscy analitycy uważają, że kampania nie jest skierowana na faktyczną rekompensatę, która i tak nie ma szans na powodzenie, tylko ma uzasadnić inne przedsięwzięcia” – pisze monachijski dziennik. Jakie to kampanie? Magazyn „Polityka” sugeruje nawet wyjście Polski z UE – informuje SZ. Bliższym – przynajmniej czasowo – celem jest ustawa o „repolonizacji” mediów, mająca ograniczyć udział cudzoziemców w polskich wydawnictwach i stacjach telewizyjnych – zaznacza monachijski dziennik.

opr. Katarzyna Domagała

Niniejszy artykuł prezentuje opinie wyrażone na łamach niemieckiej prasy i niekoniecznie odzwierciedla stanowisko redaktora Sekcji Polskiej Deutsche Welle.