SZ: Niemcy są zobowiązane bronić wolności Polaków | Prasa | DW | 15.09.2017
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Prasa

SZ: Niemcy są zobowiązane bronić wolności Polaków

Niemcy są szczególnie zobowiązani do tego, aby stawać w obronie polskiej wolności. Niemcom nigdy więcej nie wolno robić interesów z Rosją za plecami Polaków – pisze „Sueddeutsche Zeitung” (SZ).

„Do momentów dziejowych Europy zalicza się pojednanie Niemiec z dwoma sąsiadami. Na zachodzie «odwieczny wróg» Francja stała się bliskim przyjacielem. Na wschodzie Polska, jak żaden inny kraj dręczona przez nazistów, stała się partnerem, a potem też przyjacielem” – pisze Stefan Ulrich w „Sueddeutsche Zeitung”. To są sukcesy, "a nawet cuda", które różnią UE od zwykłego związku państw. Jednakże przyjaźń z Polską „znów stoi pod znakiem zapytania” – pisze Ulrich, nawiązując do sporu o reformę sądownictwa, sporu o niemieckie inwestycje, a teraz o reparacje za II wojnę światową. Dziennikarz krytycznie odnosi się do retoryki polityków PiS, m.in. Jarosława Kaczyńskiego, który zapowiedział „historyczną kontrofensywę” przeciwko Niemcom.  „Berlin musi liczyć się z tym, że potrwa ona długo i będzie ostra” – czytamy w SZ.

Nie chodzi o to, kto ma rację, lecz o przekonania

Na to są dwie odpowiedzi: „prawna i polityczno-moralna" – pisze autor komentarza. „Prawna jest prosta: roszczenia reparacyjne wygasły”, a Polska nie upomniała się o nie przy okazji Traktatu 2+4 otwierającego drogę do zjednoczenia Niemiec. „Odpowiedź moralna jest bardziej skomplikowana” – podkreśla Stefan Ulrich. W tej kwestii „nie chodzi o to, kto ma rację, lecz o przekonania”. Niemcy i Polacy żyją we wspólnocie – Unii Europejskiej, są wystawieni na te same zagrożenia, takie jak „agresywna Rosja, nieobliczalne Stany Zjednoczone i coraz bardziej dominujące Chiny, terroryzm czy turbokapitalistyczne, nieznające miary koncerny” – czytamy w SZ. „W interesie Berlina i Warszawy jest dobra współpraca" – podkreśla komentator. Oba kraje są beneficjentami wymiany handlowej i integracji europejskiej. A Polska otrzymuje za pośrednictwem Brukseli miliardowe dotacje, które pochodzą także z Niemiec. „Żądanie nowych reparacji jest w tym kontekście niewłaściwe" – czytamy w SZ.

Oni szukają sporu z Niemcami

„Z punktu widzenia politycznego Berlin musi zabiegać u Polaków o zrozumienie tego. Kaczyńskiego i jego rządu to jednak nie poruszy. Oni szukają sporu z Niemcami, aby podgrzewać nacjonalizm i podburzać jego zwolenników” – tłumaczy Ulrich. To przypomina dziennikarzowi strategię rezydenta Turcji Erdogana. „Wielu Polakom zależy jednak na polsko-niemieckiej przyjaźni w silnej Europie. Mogłoby być ich więcej. Trzeba więc o nich zabiegać” – podkreśla autor komentarza.

Niemcy są zobowiązani bronić polskiej wolności

Jeśli chodzi o aspekt moralny, SZ przyznaje rację Kaczyńskiemu i podkreśla, że jednak „Niemcy są coś winni Polakom”. Zbrodnie hitlerowskie, które kosztowały życie milionów Polaków, wykrwawiły kraj, doprowadziły do tego, że Polska znalazła się pod jarzmem Związku Radzieckiego. „Dlatego Niemcy są szczególnie zobowiązani do tego, aby stawać w obronie polskiej wolności. Niemcom nigdy więcej nie wolno robić interesów z Rosją za plecami Polaków” – podkreśla autor.

Wolność Polski jest zagrożona nie tylko z zewnątrz, ale i od wewnątrz - czytamy w SZ. Tym wewnętrznym wrogiem jest polski rząd, który „rozbija państwo prawa, likwiduje podział władzy i zwalcza różnorodność poglądów, jakby chciał kontynuować dzieło komunistów”. I dlatego ze względu na polską historię „Berlinowi nie wolno udawać, że nie widzi, jak dzisiaj Polacy znów mają być ubezwłasnowolnieni i to przez własny rząd. Niemiecki rząd nie musi płacić miliardów reparacji wojennych, ale musi w UE wpływać na to, aby skończyły się ekscesy rządu PiS. To jest najcenniejsza reparacja, którą Niemcy mogą ofiarować Polsce” – konkluduje Stefan Ulrich. 

opr. Barbara Cöllen
 

Niniejszy artykuł prezentuje opinie wyrażone na łamach niemieckiej prasy i niekoniecznie odzwierciedla stanowisko autorki opracowania. 

 

Redakcja poleca