1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Echa polskie

Sueddeutsche Zeitung: Polska przykładem erozji Europy

Süddeutsche Zeitung (SZ) zamieszcza komentarz o „wielkiej erozji Europy“. Jako przykład podaje Polskę.

Monachijska gazeta wskazuje, że „napływ uchodźców jest tylko katalizatorem wielu procesów, które zachodzą w Unii Europejskiej”. Do nich należy m.in. obserwowana „renacjonalizacja państw członkowskich", które „szukają przyszłości w swojej świetlanej narodowej przeszłości, która niedawno jeszcze związana była z przymusowym członkostwem w sowieckiej strefie wpływów”. Tymczasem w państwach tworzących trzon Europy "niektórzy wyzbyli się iluzji”, pisze SZ. „Bezgraniczna wspólnota”, o której marzono w okresie zimnej wojny, "zdaje się przeobrażać z ideału w zagrożenie”.

"Kulturkampf" w Warszawie?

Przykładem erozji Europy jest Polska, uważa komentator SZ. Żaden inny kraj nie doznał tak straszliwych cierpnień ze strony Niemiec i Rosji, Wschodu i Zachodu. W żadnym innym kraju nie zapowiadał się tak wcześnie koniec komunizmu, a po przełomie politycznym Polska należała do grona krajów "nowej Europy”. Współpraca z Berlinem i Paryżem w ramach „Trójkąta Weimarskiego” symbolizowała nowe czasy, zaś konflikty i nieporozumienia i myślenie w kategoriach „bloków politycznych” zdawały się odchodzić w niepamięć. Gazeta przypomina, że po 1989 roku powstało modne pojęcie „ponadnarodowa Europa”. Lecz, jak podkreśla komentator SZ, bardziej funkcjonowało ono jako nadzieja niż konkretna koncepcja. W Polsce rządzi jednoznacznie „post-postnarodowy“ rząd, który uchodźców traktuje jako problem, którzy stworzyli Niemcy - pisze Kurt Kister. „Nie chcą ani przejąć odpowiedzialności, ani wziąć udziału we wspólnym wypracowaniu rozwiązań. W samej Polsce zapowiedziano ponadto już kulturkampf, nie tylko przeciwko lewicy i liberałom, lecz także przeciwko Europie wielu kultur, przeciwko pornografii i relatywizowaniu wartości. Do głosu dochodzą obawy o przetrwanie zachodniego chrześcijaństwa, "tak jakby Warszawa była na co dzień Dreznem w poniedziałek" (chodzi o poniedziałkowe protesty antyislamskiego ruchu Pegida, red.), pisze Kurt Kister. Mimo to, że to, co dzieje się w niektórych państwach UE niepokoi, Europa nie poniosła jeszcze klęski, zaznacza autor komentarza. Przypomina on, że to nie instytucje takie jak Komisja Europejska i Parlament Europejski odpowiadają za funkcjonowanie UE, lecz wspólnota państw. „A niektóre z nich coraz bardziej oddalają od Europy” - konkluduje Kurt Kister.

opr. Barbara Cöllen