Sueddeutsche Zeitung o Auschwitz: zajrzeć w serce zła | Echa polskie | DW | 28.01.2015
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Echa polskie

Sueddeutsche Zeitung o Auschwitz: zajrzeć w serce zła

Dziennik "Sueddeutsche Zeitung" w artykule zatytułowanym „Byłem tam, tak bardzo tam byłem” przypomina w kontekście 70. rocznicy wyzwolenia obozu zagłady Auschwitz-Birkenau losy zamordowanych tam Sinti i Romów.

Na wstępie Süddeutsche Zeitung (SZ) opisuje zamieszanie panujące na terenie byłego obozu zagłady spowodowane przez ekipy telewizyjne na kilka dni przed uroczystościami obchodów 70. rocznicy wyzwolenia Auschwitz. Przedstawia też reakcje byłych ofiar na natrętne nagabywanie ich przez dziennikarzy.

Następnie informuje, że Muzeum Auschwitz-Birkenau odwiedziło w 2014 roku 1 534 000 osób, tak dużo, jak nigdy dotąd. 3/ 4 z nich to uczniowie, studenci i osoby uczące się zawodu.

Gazeta pisze dalej, że dyrektor Muzeum Piotr Cywiński nazywa wyprawę młodzieży do byłego obozu rytuałem dojrzałości. „Zanim osoby te rozpoczną dojrzałe życie, powinny zajrzeć głęboko w serce zła, jakim było Auschwitz- cytuje SZ słowa dyrektora i dodaje, że rozbawionej początkowo młodzieży wystarcza dotarcie do rampy, by ucichły wszelkie śmiechy i pojawiły się pierwsze łzy . Zdaniem SZ kilka nieczynnych torów kolejowych wystarcza, by zrozumieć, że w Auschwitz zamordowano 1,1 miliona ludzi.

Monachijska gazeta stwierdza jednocześnie, że tylko nieliczni ze zwiedzających Auschwitz mają okazję poznać postać byłego niemieckiego boksera Johanna Trollmanna. Nie przewiduje tego oficjalny program oprowadzania. „Trollmann wywalczył w 1933 złoto w wadze półciężkiej. 9 lutego 1943 naziści rozstrzelali go w obozie Hamburg-Neuengamme. Na długo przed tym odebrano mu też tytuł mistrzowski, bowiem Trollmann był Sinti- pisze SZ. Następnie przypomina, że w Auschwitz-Birkenau zamordowano 23 tys. Sinti i Romów. Jako reprezentant tych ofiar do Auschwitz na obchody przybył Romani Rose, przewodniczący Centralnej Rady Niemieckich Sinti i Romów. „Nie ma w Niemczech takiej rodziny wśród Sinti i Romów, która nie straciła kogoś ze swych krewnych”- cytuje SZ słowa Rosego, który przypomina, że zanim niemiecki rząd uznał oficjalnie w 1982 roku ludobójstwo na Sinti i Romach upłynęło od wojny aż 37 lat. Kolejne 30 upłynęło nim doszło do porozumienia, by w Berlinie w parku Tiergarten postawić w 2012 r. niewielką fontannę przypominającą długo przemilczane zbrodnie na Sinti i Romach.

„W Auschwitz poświęcono tzw. obozowi cygańskiemu zgoła cały budynek. Obok zdjęcia pięściarza Trollmanna wisi też fotografia Karla Heiliga w mundurze żołnierza afrykańskiego korpusu Rommla. Zamordowano go w Auschwitz 2 sierpnia 1942 roku. Obok fotografii Heiliga widnieje zdjęcie Antona Reinhardta w mundurze Wehrmachtu. A do Auschwitz towarzyszyły mu żona i dzieci – przypomina SZ, dodając, że kiedy Armia Czerwona wyzwalała 27 stycznia 1945 więźniów Auschwitz tzw. „obozu cygańskiego” już nie było. „Po tym, jak w maju 1944 usiłowano zorganizować w nim zbrojny bunt, 2 sierpnia tego roku Karl Heilig oraz ponad 2800 Sinti i Romów zginęli w komorach gazowych Auschwitz” - kończy Süddeutsche Zeitung.