Srebrna rusznica Winnetou na licytacji | Kultura | DW | 17.10.2015
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Kultura

Srebrna rusznica Winnetou na licytacji

Słynna srebrna rusznica Winnetou trafi na aukcję. Chodzi o broń, którą posługiwał się Pierre Brice, niezapomniany filmowy wódz Apaczów. Wdowa po nim postanowiła wystawić ten i inne filmowe rekwizyty na licytację.

Pierre Brice Schauspieler Winnetou

Pierre Brice jako Winnetou ze srebrną rusznicą w rękach

W dniach 7 i 8 listopada dom aukcyjny Historia® Auktionshaus wystawi na specjalnej aukcji w Mühlenbeck pod Berlinem liczne pamiątki związane z postacią Winnetou, w którego z wielkim sukcesem wcielił się francuski aktor Pierre Brice, który w wieku 86 lat zmarł w czerwcu tego roku w Paryżu. Wdowa po nim, Hella Brice, postanowiła przekazać temu domowi aukcyjnemu rekwizyty związane z rolą Winnetou, jak również należące do męża przedmioty osobistego użytku, z myślą zorganizowania specjalnej licytacji. Część sumy uzyskanej z ich sprzedaży trafi na konto charytatywnego projektu Dalajlamy "Future4children", który Pierre Brice wspierał finansowo przez wiele lat.

Nie tylko srebrna rusznica

Pierre Brice, a właściwie Pierre Louis Baron de Bris, pochodził ze starej, bretońskiej rodziny szlacheckiej i ma za sobą także piękną karierę we francuskim ruchu oporu. Wstąpił do niego mając zaledwie 15 lat i pełnił funkcję kuriera. Po wojnie walczył w Algierii i Indochinach. Został trzy razy odznaczony medalami za odwagę. Karierę aktorską zaczął w 1955 roku. Największą sławę przyniosła mu rola dumnego wodza Apaczów Winnetou w filmowej adaptacji powieści przygodowych z "dzikiego zachodu" Karla Maya.

Dreharbeiten Winnetou in Kroatien

Scena z planu filmowego w Chorwacji gdzie nakręcono nowe odcinki przygód Winnetou

Seria 11 filmów o przygodach Winnetou i jego nieodłącznego druha Old Shatterhanda, którego zagrał Lex Barker, powstała w latach 1962-1968 w kooperacji niemiecko-jugosłowiańskiej. W Niemczech mają one status filmów kultowych, podobny do tego, jakim w Polsce cieszy się serial telewizyjny "Czterej pancerni i pies".

Na listopadowej aukcji w Berlinie będzie można nabyć nie tylko srebrną rusznicę Winnetou, ale także jego siodło i zamszowy strój wodza Apaczów. Z osobistych pamiątek po aktorze Pierre Brice na uwagę zasługują cenne, zabytkowe zegary, które z upodobaniem kolekcjonował oraz jego ulubiony samochód marki Jaguar. Są też pamiątki z okresu dzieciństwa i młodości aktora. Ciekawostką jest sztylet, który Pierre Brice otrzymał na pamiątkę od oficera Wehrmachtu za to, że bezpiecznie dostarczył go do jednostki żołnierzy amerykańskich, którym się poddał. Pierwsze oferty można składać już teraz online wchodząc na stronę internetową domu Historia® Auktionshaus.

Fankluby na całym świecie

Można przypuszczać, że ta niecodzienna aukcja przyciągnie wielbicieli filmów o przygodach Winnetou z całego świata.

Kroatien Schauspieler Nik Xhelilaj und Wotan Wilke Möhring als Winnetou und Old Shatterhand

Nik Xhelilaj jako Winnetou i Wotan Wilke Möhring w roli Old Shatterhanda

Największą popularnością filmowa adaptacja książek Karla Maya, nawiasem mówiąc mocno odbiegająca od oryginału, cieszyła się i cieszy nadal w Niemczech, Austrii, Hiszpapani, we Włoszech i w państwach b. bloku wschodniego, także w Polsce.

Hella Brice oświadczyła, że zdecydowała się wystawić pamiątki po mężu na licytację dlatego, żeby mogły trafić do rąk jego fanów: "Pierre nigdy nie zapomniał komu zawdzięczał swoje powodzenie jako aktor - właśnie fanom".

Pierre Brice pochowany jest na cmentarzu pod Monachium. Wdowa po nim zamierza teraz opuścić swe paryskie mieszkanie i przenieść się na stałe do Niemiec, tak jak zaplanowała to wcześniej razem z mężem.

Niemiecka komercyjna stacja telewizyjna RTL przygotowuje premierę trzyodcinkowej serii przygód wodza Apaczów, która zostanie pokazana telewidzom w przyszłym roku. Rolę Winnetou zagrał mało znany 32-letni aktor albański Nik Xhelilaj, a w jego przyjaciela i "białego brata" Old Shatterhenda wcielił się Wotan Wilke Möhring.

dpa,dw / Andrzej Pawlak