1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Echa polskie

Sprawa "polskiego obozu koncentracyjnego" zakończona

Dziennik "Die Welt" pisze o orzeczeniu Sądu Okręgowego w Warszawie, który oddalił pozew przeciwko tej gazecie za użycie słormułowania "polski obóz koncentracyjny".

Dziennik "Die Welt" został pozwany przed sąd przez wnuka jednego z więźniów obozu zagłady Auschwitz za użycie w jednym z artykułów pojęcia "polski obóz koncentracyjny".

"Sąd Okręgowy w Warszawie oddalił pozew Zbigniewa Osewskiego, który domagał się zadośćuczynienia w wysokości w przeliczeniu 240 tys. euro, które chciał przekazać na cele dobroczynne i przeprosin na łamach polskiej prasy i w telewizji" - pisze "Die Welt".

Niemiecka gazeta pod koniec 2008 roku w jednym z artykułów określiła nieopacznie niemiecki obóz koncentracyjny Majdanek na terenie okupowanej Polski "polskim obozem koncentracyjnym".

Powód argumentował, że to sformułowanie narusza narodową godność Polski i jego dobra osobiste.

Adwokaci wydawnictwa Axel Springer SE, które jest wydawcą "Die Welt", zawnioskowali oddalenie skargi.

"Wskazywali na to, że redakcja gazety natychmiast skorygowała ten błąd i wyraziła swoje ubolewanie". Użycie pojęcia "polski obóz" przez zagraniczne środki masowego przekazu regularnie wywołuje w Polsce oburzenie. W szeregu krajów polscy dyplomaci składali w przeszłości skargi z powodu tego historycznego przeinaczenia", zaznacza berliński dziennik.

Orzeczenie w precedensowej sprawie

"Wydawnictwo Axel Springer głęboko ubolewa z powodu użycia tego pojęcia, które mogło zostać źle zrozumiane; ówczesny redaktor naczelny "Die Welt" w publicznej prośbie o wybaczenie wyraził to już w jednoznaczny sposób. W przekonaniu naszej redakcji rozprawa ze zbrodniami popełnionymi przez Niemców w okresie hitlerowskim jest niezbywalnym elementem tego, jak traktujemy naszą własną historię", oświadcza "Die Welt".

Z tego względu rozprawa z historią w mediach Axela Springera zajmuje zarówno na portalu internetowym, jak i w drukowanym wydaniu gazety wiele miejsca, dodaje dziennik. "Tym bardziej ubolewamy nad faktem, że doszło do użycia błędnego sformułowania", czytamy.

Berliński dziennik informuje, że przyjmuje "niezależnie od tego z zadowoleniem orzeczenie sądu, które w obliczu dalszych, nierozstrzygniętych czy zapowiedzianych skarg tego rodzaju, będzie miało znacznie precedensu".

opr. Małgorzata Matzke