Spór o ″obozy″ dla przerzucanych z Unii uchodźców na Białorusi | Niemcy – bieżąca polityka niemiecka. Wiadomości DW po polsku | DW | 25.01.2017
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Polityka

Spór o "obozy" dla przerzucanych z Unii uchodźców na Białorusi

Na Białorusi mają powstać ośrodki dla imigrantów finasowane przez Unię Europejską. Białoruś grozi, że wycofa się z planów ich budowy.

Aleksandr Łukaszenka prawdopodobnie chciał uspokoić nastroje. W ubiegły piątek ostrzegł, że Białoruś nie będzie „studnią bez dna” dla nielegalnych migrantów z innych części Europy. – Nie potrzebujemy cudzych migrantów – powiedział Łukaszenka. Dodał, że zawarto wprawdzie „pewną umowę z Unią Europejską” i Białorusi przekazywane są pieniądze, ale chwilę później zaznaczył, że nie obejdzie się bez kolejnych żądań. – Jeżeli jest to w czyimkolwiek interesie to powinny znaleźć się pieniądze nie tylko na budowę ośrodków dla nielegalnych imigrantów, ale też na ich późniejszą ekstradycję – podkreślił prezydent Białorusi. Jeśli zaistnieje konieczność, trzeba takie projekty "należy natychmiast wstrzymać".

Unia Europejska podwaja pakiet pomocowy

Chodzi o doniesienia medialne dotyczące planowanej budowy ośrodków tymczasowego pobytu dla nielegalnych migrantów próbujących dostać się na teren UE z Białorusi lub odesłanych do tego kraju z Unii na mocy umowy o readmisji, czyli o infrastrukturę, która umożliwi „przeprowadzenie niezbędnych procedur związanych z ustaleniem tożsamości i/lub deportacją” tych osób. We wrześniu z Brukseli w świat poszła wiadomość, że Unia Europejska zapłaci swojemu wschodniemu sąsiadowi siedem milionów euro, by uporać się „z problemami wynikającymi z rosnącej liczby nielegalnych migrantów”. Ma to stanowić część europejskiego pakietu pomocowego dla byłych republik radzieckich. W 2016 kwota ta wzrosła dwukrotnie do 29 milionów euro.

Do tej pory nie wiadomo, ile takich obozów ma powstać i gdzie mają zostać zbudowane. Według danych pochodzących z dokumentów Komisji Europejskiej w każdym z ośrodków ma zostać ulokowanych 30-50 imigrantów. W rozmowie z DW unijne przedstawicielstwo Białorusi stwierdziło, że budowa obozów jest częścią większego projektu, który ma stanowić pomoc dla Białorusi w kwestii „zarządzania nieregularną migracją”. Projekt ten zaplanowano na 5 lat z możliwością jego przedłużenia. Również Międzynarodowa Organizacja ds. Migracji (IOM) ma być zaangażowana w projekt.

Ze względu na setki tysięcy uchodźców i migrantów, którzy w ubiegłych latach przybyli do krajów Unii Europejskiej, plany budowy ośrodków dla nielegalnych imigrantów na Białorusi spotkały się z obawą, że uchodźcy, którym odmówiono pobytu w innych krajach, trafią na Białoruś. Obawy te wyrażane są głownie w dyskusjach na portalach społecznościowych.

Wątpliwości Rosji

Z Rosji dochodzą chłodne komentarze. „Porozumienie między Unią Europejską a Rosją dotyczące obozów dla uchodźców rodzi wątpliwości, ponieważ pomiędzy (naszymi) krajami nie ma granic państwowych”, powiedział minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow w połowie stycznia. Pojawią się więc, jak zaznaczył, „możliwości nieuprawnionych działań”.

Gebäude des Präsidentenamts in Minsk (DW/E. Daneiko)

Mińsk twierdzi, że nowe ustalenia zostały omówione z Rosją

Ministerstwo spraw zagranicznych w Mińsku na rosyjskie obawy zareagowało stwierdzeniem, że są one nieuzasadnione. Rzecznik białoruskiego ministerstwa zaznaczył, że Białoruś robi dokładnie to samo, co Rosja robiła blisko 10 lat temu. 

Liberalizacja wizowa dla Białorusinów?

„Unia Europejska pomaga Białorusi w stworzeniu struktur dla migrantów, by wprowadzić liberalizację wizową dla Białorusinów” - stwierdził w rozmowie z DW Andrej Jegorow, szef „Centrum Europejskiej Transformacji” w Mińsku. Bruksela i Mińsk od lat prowadzą rozmowy tego dotyczące.

Uregulowanie kwestii nielegalnej migracji jest jednym z warunków uproszczenia reżimu wizowego między UE i Białorusią. Największą przeszkodą w osiągnięciu porozumienia jest umowa dotycząca readmisji, czyli odsyłania nielegalnych migrantów do kraju, z którego przybyli. Jeśli chodzi o Ukrainę taka umowa obowiązuje już od 2010 roku. - Dokument ten reguluje kwestie odesłania tych osób, które przez Białoruś nielegalnie przedostały się na teren Unii Europejskiej – wyjaśnił Jegorow w rozmowie z DW. Uważa on, że obawy obywateli są nieuzasadnione. Białoruś, jego zdaniem, nie będzie musiała przyjmować migrantów, którzy do Unii Europejskiej trafili poprzez inne kraje.

Tschetschenen in Polen (DW)

Większość uchodźców z Czeczenii, próbujących przedostać się przez Białoruś do Polski jest zawracanych na granicy

Podobnego zdanie jest Kamil Kłysiński z Instytutu Studiów Wschodnich w Warszawie. – Wydaje mi się, że budowa tych centrów nie doprowadzi do wzrostu liczby migrantów na Białorusi – stwierdził w rozmowie z DW. Dodał, że jego zdaniem wprowadzi to „większy porządek w zarządzaniu nielegalną imigracją i pomoże w rozwiązaniu wielu problemów, również na Białorusi”. Do tej pory liczby były przejrzyste. Według danych białoruskiego ministerstwa spraw wewnętrznych w latach 2004-2015 blisko 3350 migrantów wnioskowało o azyl na Białorusi.

Zbliżenie Mińska z Brukselą

Na drodze do liberalizacji wizowej, Białorusini zaproponowali wcześniejsze świadczenia, a dokładniej wprowadzenie ruchu bezwizowego dla obywateli 80 państw, w tym całej Unii Europejskiej w przypadku pobytów do 5 dni. Ta decyzja to kolejny krok w polityce zbliżenia między Mińskiem a Brukselą, którą zapoczątkowano przed rokiem. Białoruś uwolniła kilku opozycjonistów, w zamian, na co Unia Europejska zniosła wieloletnie sankcje, w tym naniesione bezpośrednio na Łukaszenkę.

 

Natalia Makuschina/Roman Goncharenko/ Magdalena Gwóźdź