Spór Berlina z Ankarą o więzionych Niemców. „Wielka niesprawiedliwość” | Niemcy – bieżąca polityka niemiecka. Wiadomości DW po polsku | DW | 25.08.2017
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Polityka

Spór Berlina z Ankarą o więzionych Niemców. „Wielka niesprawiedliwość”

Dziesiątki obywateli niemieckich więzionych jest w Turcji. Szef niemieckiej dyplomacji Sigmar Gabriel uważa, że nikła jest szansa na ich zwolnienie.

Jako obywatel Niemiec nie można teraz spędzać „z czystym sumieniem” urlopu w Turcji – powiedział Sigmar Gabriel (SPD) w wywiadzie dla dziennika „Bild". Rozmowa z szefem dyplomacji Niemiec dotyczyła bezpieczeństwa podróżujących do Turcji. Na pytanie, czy zachęcałby ludzi do odwiedzin w Turcji, Gabriel odpowiedział, że „państwo nie może wyręczać nikogo w podjęciu  takiej decyzji”. Dodał przy tym, że „obecnie nie można tego robić z czystym sumieniem”. 

Miesiąc temu Berlin odszedł od umiarkowanej polityki wobec Ankary. Sigmar Gabriel zaostrzył zalecenia dla podróżujących. Ostrzegł też niemiecki biznes przed inwestowaniem w Turcji. I tak już napięte relacje niemiecko-tureckie pogorszyło aresztowanie niemieckiego pisarza tureckiego pochodzenia Dogana Ankhanliego podczas urlopu w Hiszpanii. Do zatrzymania doszło za pośrednictwem Interpolu na zlecenie tureckiej policji.

Szef niemieckiej dyplomacji został osobiście zaatakowany w ub. weekend przez prezydenta Erdogana. Przed kilkoma dniami turecki minister ds. UE Ömer Celik zarzucił Gabrielowi i austriackiemu szefowi MSZ Sebastianowi Kernowi „kopiowanie rasistów”. Gabriel powiedział w rozmowie z „Bildem“, że jako profesjonalista potrafi sobie poradzić z takimi obelgami. „Uważam, że gorsze jest to, co Erdogan powiedział o Niemczech nazywając je nazistowskimi”. Dla mnie jest to symptomatyczne w sytuacji, kiedy komuś już brakuje argumentów. Nie mogę tego traktować poważnie” - podkreślił. I dodał: „Musimy przetrwać ten czas, ale Turcja przeżyje też Erdogana”. 

Nie ma mowy o rozmowach akcesyjnych

W tureckich więzieniach znajduje się obecnie 54 niemieckich obywateli, z tego 10 z powodów politycznych. Aresztowania dziennikarza Deniza Yücela, tłumaczki Mesale Tolu Corlu oraz obrońcy praw człowieka Petera Steudtnera są główną kwestią sporną w napiętych stosunkach Berlina z Ankarą. Osadzono ich w areszcie śledczym pod zarzutem działalności terrorystycznej. Yücelowi, który więziony jest od 27 lutego, postawiono zarzut podżegania mas.

Minister spraw zagranicznych Niemiec ocenia, że szansa na zwolnienie więzionych w Turcji obywateli niemieckich jest nikła. Tłumaczył, że są przetrzymywani w areszcie śledczym bez żadnego powodu. "Trudno się oprzeć wrażeniu, że są wykorzystywani do celów politycznych dla umacniania nacjonalizmu. Jest to gorzkie i wielce niesprawiedliwe” – podkreślił Gabriel.

Z kolei w rozmowie z kanałem telewizji publicznej ZDF szef niemieckiej dyplomacji powiedział, że Erdogan „chce nas poróżnić, aby przedstawić się w lepszym świetle”. Szanse Turcji na członkostwo w UE są w takiej sytuacji równe zeru – stwierdził. „Turcja pod przywództwem Erdogana nigdy nie będzie prowadziła poważnych negocjacji akcesyjnych, gdyż on oddala się od Europy. Chce jednak sugerować Turkom w Niemczech i w Turcji, że to my jesteśmy winni zrywaniu mostów”.

dpa, afp/Barbara Cöllen