Seria zamachów na bankomaty. Śledztwo policji bez większych rezultatów | Społeczeństwo | DW | 17.12.2015
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Społeczeństwo

Seria zamachów na bankomaty. Śledztwo policji bez większych rezultatów

Od miesięcy już Nadrenia Północna-Westfalia i Dolna Saksonia są miejscem zuchwałych napadów na bankomaty. Sprawcy detonują gaz w bankomacie, dobierając się tak do pieniędzy.

Gesprengter Geldautomat

Napady tego rodzaju mnożą się Nadrenii Północnej-Westfalii i Dolnej Saksonii

Środowej nocy (17.12.2015) nieznani sprawcy wysadzili w powietrze trzy bankomaty: w Bonn, Bergheim i Rees, gdzie udało im się uciec z łupem. Szczególnie niebezpieczny był zamach w Bergheim, gdzie sprawcy krótko przed godz. 2.00 w nocy wysadzili w powietrze bankomat znajdujący się w pobliżu stacji benzynowej. Świadkowie informowali policję że widzieli 3-4 osoby, które zbiegły z miejsca napadu samochodem.

W Bonn około godziny 4.00 sprawcy wysadzili w powietrze bankomat znajdujący się w przedsionku filii banku. Świadkowie mówili o dwóch zamaskowanych osobach, które uciekły na skuterze. Nawet pościg helikopterem nie przyniósł żadnego rezultatu.

Sukcesem dla sprawców zakończył się napad w Rees, gdzie o 5.00 rano także wysadziono bankomat w filii banku. Sprawcy operowali w przedsionku banku, ich wspólnik czekał przed drzwiami na skuterze. Wszystkim ouało się zbiec z łupem.

Banknoten vor Geldautomat

Tylko szczęśliwym zbiegiem okoliczności do tej pory szwanku nie doznał żaden przypadkowy przechodzień, policjant czy któryś ze sprawców.

Przypadkowe zatrzymania

Te trzy zamachy są częścią serii już prawie 60 podobnych czynów przestępczych. Policji udało się jak dotąd zatrzymać tylko kilku rzekomych sprawców napadów. W Hennef policja zatrzymała ostatnio po wypadku drogowym dwóch mężczyzn w wieku 18 i 23 lat.

- Wychodzimy z założenia, że są to sprawcy pochodzący z regionu, którzy działają w promieniu 50 km - wyjaśniał rzecznik policji Obydwaj mężczyźni byli już notowani w policyjnych aktach ze względu na popełnione czyny karalne z użyciem przemocy i za kradzieże. Rzekomi sprawcy milczą i kontaktują się tylko przez adwokatów.

Policja dokonała także dwóch innych zatrzymań, m.in. dwóch członków mołdawskiej bandy, która operowała w Zagłębiu Ruhry i Muensterlandzie W areszcie siedzi także jeden z domniemanych sprawców, którego ujęto na podstawie informacji widzów telewizyjnego programu śledczego „Aktenzeichen XY”. Policja przypisuje mu serię zamachów w Siegerlandzie.

Policja podejrzewa, że napady te idą w większości na konto przestępczych szajek operujących z Holandii, lecz nie udało się jej dotąd zatrzymać rzekomych sprawców operujących w większym stylu.

Władze śledcze w Nadrenii Północnej-Westfalii i Krajowy Urząd Kryminalny w Dolnej Saksonii powołały własne centralne grupy śledcze, które ze sobą ściśle współpracują.

Kto mieczem wojuje …

Podobny napad miał miejsce w stolicy Łotwy Rydze, gdzie na początku grudnia dwóch sprawców wpuszczało do bankomatu gaz, by później go zdetonować. Jeden z mężczyzn zginął, drugi został ciężko ranny na skutek wybuchu pojemnika z gazem.

Jak zaznacza rzecznik Krajowego Urzędu Kryminalnego w Düsseldorfie Frank Scheulen czyny takie są bardzo niebezpieczne. - Tylko przez szczęśliwy zbieg okoliczności do tej pory szwanku nie doznał żaden przypadkowy przechodzień, policjant czy któryś ze sprawców.

dpa, rtr, Der Westen, NAZ / Małgorzata Matzke