Są obawy, że stare diesle zamiast na złom trafią do Polski | Niemiecka gospodarka, fakty, analizy, dane, prognozy | DW | 24.08.2017
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Gospodarka

Są obawy, że stare diesle zamiast na złom trafią do Polski

Afera dieslowa w RFN odbije się echem przypuszczalnie także w Polsce, bo może tam trafić wiele starszych roczników diesli.

Gdański dealer samochodów używanych „Global Imports” nie ma aktualnie  w ofercie żadnych samochodów z silnikiem diesla. – Odchodzimy od diesla – wyjaśnia jeden ze sprzedawców dodając, że jego szef rzadko zamawia takie samochody. Polscy handlarze samochodów używanych nie wykluczają jednak, że wprowadzenie w Niemczech atrakcyjnej ekopremii przy zakupie nowego samochodu i jednoczesnym pozbyciu się starego diesla, może to zmienić.

Automarkt in Bischkek Kirgistan (DW/A. Tokmakov)

Bardzo wiele samochodów z Europy Zachodniej trafia na wschód

– W branży dużo się teraz o tym mówi – przyznaje jeden z handlarzy. Problem polega jednak na tym, że nikt jeszcze nie wie, jak niemiecka ekopremia odbije się na polskim rynku. Wszyscy na razie wolą odczekać.

Jak donoszą niemieckie mass media, w Niemczech większość starych samochodów z silnikiem diesla ma pójść na złom. Jednak nie wszystkich stać będzie na zakup całkiem nowego samochodu, nawet z sutą ekopremią.

VW i Audi będą chciały płacić nawet do 10 000 euro takiej premii. BMW, Mercedes i Toyota mają oferować prawie 2000 euro w zamian za oddanie co najmniej 7-letniego diesla z normą Euro 4, ale samochody te wcale mnie mają iść na złom. Niewykluczone, że później mogą trafić na polski rynek. W roku 2016 pojazdy BMW były na 6. miejscu listy najbardziej wziętych używanych samochodów. Toyota i Mercedes uplasowały się na 9. i 10. miejscu.

Obawy przed tanimi samochodami zza Odry

Od roku 2011 rynek używanych samochodów w Polsce wciąż rośnie; tylko w okresie 2015-2016 – jak podaje w swym corocznym raporcie Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego (PZPM) – rynek ten zwiększył się o 20 proc. Dwie trzecie rejestrowanych w Polsce samochodów to pojazdy używane, tylko jedna trzecia to nówki.

Ogólnie rocznie rejestruje się w Polsce 1,5 mln samochodów, ponad połowa tej liczby przypada na samochody starsze niż 10 lat, czyli na te, które najbardziej zanieczyszczają środowisko (54 proc.). Polska nie odgrywa natomiast większej roli jako kraj tranzytowy dla pojazdów eksportowanych dalej na wschód.

– Wszystko zależy od tego, jak realizowana będzie ta ekopremia – podkreśla Jakub Faryś, przewodniczący PZPM w rozmowie z Deutsche Welle. – Jeżeli stare diesle nie będą złomowane, może to stać się dla nas problemem. Faryś zaznacza jednak, że trudno sobie wyobrazić, żeby Berlin, nawet z pobudek taktyki wyborczej, przesunął cały problem zanieczyszczenia środowiska przez stare diesle tylko o parę kilometrów za Odrę. Jak podkreśla szef PZPN, nie wykluczone jest jednak, że stare diesle odpowiadające normie Euro 1 (rocznik 1992) do Euro 4 (rocznik 2009) trafią na rynki w Europie Wschodniej, jeżeli nie złomowałoby się ich w Niemczech.

W Europie Wschodniej samochody te mogą bowiem zupełnie legalnie jeździć po drogach. Będą tanie i dlatego będzie na nie w Polsce popyt – obawia się przewodniczący polskiego związku wyjaśniając, że sto tysięcy samochodów młodszych niż siedem lat, to jeszcze żaden dramat, ale milion starszych modeli byłby katastrofą. Taki zalew rynku nie tylko wywarłby presję na ceny samochodów używanych, ale także na ceny samochodów nowych. I jeszcze bardziej zanieczyściłby atmosferę w Polsce.

Paul Flueckiger / Małgorzata Matzke