1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Polityka

Ryszard Petru w Berlinie: Nikt nie rozwiąże za nas Polaków naszych problemów

Potrzebujemy dzisiaj efektywnej Europy – przekonywał w Berlinie lider Nowoczesnej. Ryszard Petru był jubileuszowym, 10. z kolei mówcą berlińskiego „Forum na rzecz wolności” Fundacji Friedricha Naumanna.

Posłuchaj audio 00:49

Ryszard Petru o czwartkowych rozmowach w Berlinie

„Europa jest dziś na rozdrożu” – powiedział Ryszard Petru w swoim wystąpieniu „Europa wolności” wygłoszonym w czwartkowy wieczór (21.04.2016) w Allianz Forum przy Bramie Brandenburskiej. Utrzymujące się niezliczone kryzysy: finansowy, migracyjny, terroryzm, zamrożony konflikt na Ukrainie, napięcia w stosunkach z Rosją, wreszcie możliwy Brexit osłabiają ducha europejskiego projektu.

„Prostych rozwiązań nie ma” – podkreślał lider Nowoczesnej. Ale, by pokonać wyzwania stojące przed Europą, jej narody muszą ze sobą ściślej współpracować. Tymczasem niemal wszędzie na sile przybierają tendencje populistyczne. Przynajmniej częściowo winę ponoszą za to, zdaniem Ryszarda Petru, krótkowzroczne europejskie elity polityczne. Mieliśmy w przeszłości aż nadto biurokracji, decyzji drobiazgowo regulujących nasze życie, a problemy narastały. „Politycy nie byli gotowi do podejmowania przekonujących ludzi odważnych decyzji. Europejczycy już nie ufają tym elitom” – stwierdził szef opozycyjnej polskiej partii.

Mniej słów, więcej czynów

Ryszard Petru potępił skupianie się na narodowych interesach. „Wierzę, że przyszłością Europy nie jest Unia à la carte, w której każdy wybiera sobie pasujące mu danie, ponieważ oznaczałoby to koniec wspólnego projektu, koniec europejskiej solidarności” – mówił. Europie tym bardziej potrzebne jest przywództwo, które skoncentruje się zadaniach, które wymagają szybkich decyzji i na znalezieniu skutecznych rozwiązań. „Ująłbym to tak: mniej słów, a więcej czynów” – powiedział Ryszard Petru.

Allianz Forum Berliner Rede zur Freiheit

Wypełniona po brzegi sala Allianz Forum na Placu Paryskim w Berlinie, gdzie wystąpił polski polityk

Ekonomista z wykształcenia zaznaczył, że bez zmiany nastawienia poszczególnych krajów członkowskich UE nie będzie możliwy rozwój gospodarczy Europy. Europa potrzebuje przy tym nowego modelu rozwoju gospodarczego. Ryszard Petru wskazał tu na wysokie bezrobocie panujące wśród młodych Europejczyków, co jest sygnałem, że Europa nie odrobiła lekcji. Szczególne miejsce przypada też edukacji, w której także istnieje wiele niedociągnięć. „Młodzi ludzie są naszym kapitałem. Zasłużyli na coś lepszego. Musimy im umożliwić realizowanie ich marzeń” – apelował Petru.

Równie ważne jest wspieranie małych i średnich przedsiębiorstw – stwierdził Ryszard Petru, w duchu niemieckich liberałów, gospodarzy wieczoru. W sektorze tym powstało w ostatnich latach 85 procent nowych miejsc pracy w UE, tymczasem nie ma on dobrego klimatu do działalności transgranicznej. „Wina leży po stronie państw członkowskich. Zbyt często poszczególne kraje nie pozwalają przedsiębiorcom na swobodne działanie lub wprowadzają regulacje prawne, które są niezgodne z duchem unijnego wspólnego rynku i służą ochronie wąskich, narodowych interesów” – argumentował lider Nowoczesnej.

Znakomicie natomiast funkcjonuje współpraca gospodarcza między Polską i Niemcami, podkreślił w krótkiej rozmowie z dziennikarzami. „Sądzę, że akurat w tym zakresie ta współpraca będzie coraz głębsza i dopiero wyjście z Unii Europejskiej mogłoby zepsuć te relacje. Mam nadzieję, że konflikt konstytucyjny nie spowoduje mniejszej chęci do inwestowania w Polsce ze względu na niepewność prawa” – powiedział w rozmowie z Deutsche Welle.

Polska to nie Węgry

Problemy podobne tym, z którymi boryka się cała Europa, ma też Polska. Było to bodźcem do założenia partii Nowoczesna. „Byłem przekonany, że Polska mogłaby zrobić więcej, by stawić czoła tym wyzwaniom. Teraz wiele osób, w tym ja sam, jest zszokowanych szybkością i zakresem zmian, które zostały wprowadzone przez partię rządzącą” – wyjaśnił Ryszard Petru. Nie chciał wnikać w toczące się w Polsce prawne i polityczne spory. „Ale chcę podkreślić jedno. Nikt nie rozwiąże naszych problemów, jeżeli nie zrobimy tego my sami, Polacy. Czy to możliwe? Mocno wierzę, że tak” – zaznaczył.

Lider opozycyjnej Nowoczesnej wielokrotnie podkreślił też, że nikt nigdy nie powinien kwestionować, że Polacy nie są oddani wolności i nie są oddani Europie, która – przy całej krytyce – jest, jak się wyraził: „najbardziej zaawansowanym projektem integracyjnym na świecie”.

„Mimo naszych wewnętrznych problemów i bałaganu, jaki tworzy nasz obecny rząd, wierzę, że to tylko przejściowe. Zrobimy, co możemy, by wygrać następne wybory parlamentarne” – podsumował Ryszard Petru.

Ryszard Petru Vorsitzender polnische Partei Die Moderne und Alexander Graf Lambsdorff

Ryszard Petru (z l.) w wieńczącej spotkanie rozmowie z politykiem FDP, eurodeputowanym Alexandrem Grafem Lambsdorffem

Za niesłuszne liberalny polityk uważa porównywanie Polski z Węgrami. Jak powiedział DW, swoim rozmówcom w Berlinie tłumaczył, że „Polska to nie Węgry, Warszawa to nie Budapeszt”. – U nas jest znacznie mocniejsza opozycja, mamy też bardzo silną reakcję społeczeństwa obywatelskiego. I uważam, że większość Polaków jest za Europą i większość Polaków jest za tym, żeby było normalnie, czyli żeby konstytucja nie była łamana, tylko musimy zmienić rząd w sposób demokratyczny, poprzez wybory – podkreślił.

Przed wystąpieniem w cieniu Bramy Brandenburskiej Ryszard Petru spotkał się z niemieckimi politykami, m.in. z sekretarzem stanu w niemieckim MSZ Stephanem Steinleinem. Kolejne rozmowy przewidziane są na piątek, w tym z Joachimem Bertele, zastępcą doradcy kanclerz Merkel ds. polityki zagranicznej i bezpieczeństwa i szefem FDP Christianem Lindnerem.

Raz w roku promująca idee liberalizmu Fundacja Friedricha Naumanna zaprasza na „Forum na rzecz wolności” europejskie autorytety. Ryszard Petru był gościem jubileuszowej, 10. z kolei edycji tego prestiżowego wydarzenia. Mówcami Forum byli m.in. prezydent Niemiec Joachim Gauck, były premier Holandii Mark Rutte, filozor Peter Sloterdijk i kardynał Karl Lehmann. W 2015 roku mówczynią była Żanna Niemcowa, dziennikarka i aktywistka, córka zamordowanego rosyjskiego polityka Borisa Niemcowa.

Elżbieta Stasik

Audio i wideo na ten temat