Rosja uszczelnia swoje granice. Problemy na przejściach granicznych | Niemcy – bieżąca polityka niemiecka. Wiadomości DW po polsku | DW | 14.10.2016
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Polityka

Rosja uszczelnia swoje granice. Problemy na przejściach granicznych

Obywatele UE mogą wjechać bezpośrednio z Białorusi do Rosji jeszcze tylko przez kilka przejść granicznych. Możliwe, że Moskwa w przyszłości zamknie je dla obywateli wspólnoty.

Należy liczyć się z tym, że Rosja nie będzie wpuszczała na swoje terytorium żadnych obywateli Unii Europejskiej przybywających przez Białoruś. Na zapytanie Deutsche Welle rosyjskie służby graniczne wyjaśniły, że obywatele UE jadący pociągiem lub liniowym autokarem do Rosji oprócz wizy wbitej w paszport będą musieli mieć także stempel udowadniający legalne przekroczenie rosyjskiej granicy.

Jednak wjazd przez Białoruś będzie w przyszłości traktowany jako łamanie przepisów, sankcjonowane grzywną w wysokości 29 do 100 euro oraz wydaleniem z kraju. Już od września br. rosyjskie służby ochrony granic na białorusko-rosyjskim przejściu granicznym Retki-Krasnoje koło Smoleńska nie wpuszczają tamtędy obywateli UE na terytorium Rosji. Rosja argumentuje, że nie jest to międzynarodowe przejście graniczne dla obywateli obcych państw.

Karte Grenzübergänge Russland, Weißrussland, Litauen, Lettland, Ukraine Deutsch

Przejścia graniczne Rosja-Białoruś nie są otwarte dla wszystkich

Zawieszony mały ruch graniczny

Jako pierwsi przeciwko tej regulacji oponowali Polacy. Polskie stacje radiowe donosiły o tym, że bezpośrednia droga z Warszawy do Moskwy dla Polaków jest faktycznie zamknięta. Rosyjscy funkcjonariusze ochrony granic radzili ludziom, by wrócili do Mińska i stamtąd udali się do Łotwy, by przekroczyć granicę na najbliższym łotewsko-rosyjskim międzynarodowym przejściu granicznym Terehowa-Buraczki. Ta trasa prowadzi przez białorusko - łotewskie przejścia graniczne Urbany-Silene i Grigorowszczina-Paternieki. Tyle, że taka trasa do Moskwy dłuższa jest o 500 km.

12 września br. polska ambasada w Moskwie złożyła zażalenie w rosyjskim ministerstwie spraw zagranicznych. Moskiewski MSZ jednak już w sierpniu br. monitorował ze swej strony, że Polska 4 lipca zawiesiła umowę z Rosją o małym ruchu granicznym. Polska uzasadniała ten krok szczytem NATO w Warszawie i Światowymi Dniami Młodzieży w Krakowie. Lecz po zakończeniu obydwu tych imprez Warszawa nie przywróciła regulacji o małym ruchu granicznym.

An der Grenze zwischen Weißrussland und Russland (
DW/A. Burakow
DW/A. Burakow
DW/A. Burakow)

Białoruś nie uzgadnia z Rosją żadnych regulacji

„Trzy siostry”

Rosyjscy funkcjonariusze straży granicznej w Smoleńsku proponują oprócz trasy przez Łotwę jeszcze inną alternatywę: przez Nowyje Jurkowiczi. Jest to jedyne rosyjskie, międzynarodowe przejście graniczne z Białorusi do Rosji. Droga przez białoruski region Gomel oznacza jednak nadrobienie 300 km.

Na przejściu granicznym stoi jeszcze słup z czasów sowieckich nazywany „trzy siostry”, ponieważ miał symbolizować przyjaźń między rosyjskim, białoruskim i ukraińskim narodem. Tu zbiegają się trzy drogi i są to też trzy międzynarodowe przejścia graniczne: Weselowka na Białoruś, Senkiwka na Ukrainę i Nowyje Jurkowiczi do Rosji.

Podróżnych z UE po drodze czeka jednak wiele niespodzianek. Z białoruskiego miasta Gomel w kierunku Rosji prowadzi tylko wąska droga przez dziesiątki wsi. Nie sposób rozwinąć tam szybkości większej niż 40 km/godz. Poza tym 20 km przed przejściem granicznym zaczyna się teren przygraniczny, na którym nie wolno nawet przystanąć.

An der Grenze zwischen Weißrussland und Russland (DW/A. Burakow)

Ruch na przejściu Wiesielowka nie jest zbyt natężony

Rosyjskie przejście graniczne Nowyje Jurkowiczi z zasiekami z drutu kolczastego, stanowiskami z bronią maszynową i workami piasku sprawia groźne wrażenie - w pobliżu jest granica rosyjsko-ukraińska.

Porucznik Szeronin, który akurat ma służbę na przejściu Nowyje Jurkowiczi, bez ogródek wyjaśnia, że nie jest uprawniony do udzielania jakichkolwiek informacji. Zaznacza tylko, że także obywatelom byłych republik WNP wolno wjeżdżać do Rosji jedynie przez międzynarodowe przejścia graniczne. Najczęściej korzystają oni z przejścia Nowyje Jurkowiczi, ale samochody z UE przejeżdżają tamtędy bardzo rzadko.

Białoruś nie pyta Rosjan

Takiej reakcji rosyjskich władz można było się spodziewać, uważa rosyjski politolog Dmitrij Oreszkin.

- Rosja dąży do powrotu żelaznej kurtyny i do życia jak w czasach sowieckich. Tyle, że prowadzi to nieuchronnie do szeregu sprzeczności wewnątrz Eurazjatyckiej Unii Gospodarczej. Jej członkowie, Białoruś i Kazachstan, chcą wykorzystać swoje położenie jako kraje tranzytowe do zarabiania pieniędzy, ale Rosja to blokuje, zaznacza Oreszkin.

Także Andriej Suzdalcew z Wyższej Szkoły Nauk Ekonomicznych w Moskwie uważa, że wewnątrz Eurazjatyckiej Unii Gospodarczej nie powinno być żadnych granic. Lecz zamiast tego, jej kraje członkowskie mają różne regulacje wizowe i graniczne. Białoruś np. chce w przyszłości zezwalać obywatelom 80 państw na wjazd przez lotnisko w Mińsku i 5-dniowy pobyt bez wizy. Od 23 października nie potrzeba będzie także wizy wjeżdżając przez Kanał Augustowski. Białoruś otwiera swoje granice dla cudzoziemców, bez konsultowania tego z Rosją, podkreśla Suzdalcew.

Kanał Augustowski to droga wodna wybudowana w XIX wieku na granicy Polski i Białorusi. Dziś ma on przede wszystkim znaczenie turystyczne i pozwala Białorusi na rozkręcenie ruchu turystycznego.

Alexander Burakow / Małgorzata Matzke