1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Społeczeństwo

Rosja. Seria fałszywych alarmów bombowych

Od tygodnia wszyscy łamią sobie głowę, kto jest autorem serii anonimowych alarmów bombowych w miastach całej Rosji.

Russland Moskau - Evakuierung nach Bombendrohung (Reuters/S. Karpukhin)

GUM to obecnie luksusowy dom handlowy w centrum stolicy

Tajemnicza seria anonimowych alarmów bombowych w rosyjskich miastach nie ma końca. Już kilka razy w Moskwie trzeba było ewakuować tysiące ludzi. Służby bezpieczeństwa stoją w obliczu zagadki, kwitną teorie spiskowe.

W Moskwie już w ubiegłym tygodniu ewakuowano ponad 10 domów towarowych, w tym także GUM na Placu Czerwonym. Doniosła o tym agencja Interfax w nocy z niedzieli na poniedziałek (17./18.09.2017). W niedzielę ewakuowano 9000 osób. Jak do tej pory żaden z alarmów bombowych nie okazał się prawdziwy – podają rosyjskie służby bezpieczeństwa.

Już prawie od tygodnia w ponad 20 rosyjskich miastach odebrano telefony z anonimowymi pogróżkami, m.in. w Irkucku, Czycie, Kaliningradzie, Archangielsku, Riazaniu, Omsku i Władywostoku.

W miastach tych ewakuowano szkoły, centra handlowe, dworca i hotele. Nigdzie nie znaleziono jednak ładunków wybuchowych. Jak do tej pory tło tych pogróżek jest niewyjaśnione. Jak podały władze, tylko w ubiegłą środę w Moskwie było 100 takich telefonów.

Russland Moskau - Evakuierung nach Bombendrohung (picture-alliance/dpa/TASS/V. Sharifulin)

Ewakuacje centrów handlowych mają miejsce już od tygodnia

Ćwiczenia czy hakerzy? 

W rosyjskich mediach spekuluje się, czy nie jest to może ćwiczenie służb bezpieczeństwa. Podejrzane wydaje się bowiem, że centralne służby bezpieczeństwa do tej pory nie wypowiedziały się oficjalnie na ten temat. W Briańsku i Czelabińsku lokalanej prasie powiedziano, że są to ćwiczenia służb bezpieczeństwa, jednak nie zostało to oficjalnie potwierdzone. W prasie krążą także przypuszczenia, że może być to atak hakerów. Prorządowy tabloid „Komsomolskaja Prawda” sugeruje, że mogą być to ukraińscy cyberwojownicy. Kreml potępił te pogróżki jako telefoniczny terroryzm. Jak podkreślił w czwartek (14.09.2017) w Moskwie rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow, muszą zostać znalezieni ludzie odpowiedzialni za te akcje. Prezydent Władimir Putin jest poinformowany o całej sytuacji – zaznaczył.

dpa, afpd / Małgorzata Matzke

 

Redakcja poleca