Raport: Nowa niemiecka bieda | Społeczeństwo | DW | 23.02.2015
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Społeczeństwo

Raport: Nowa niemiecka bieda

W Niemczech zagrożenie biedą osiągnęło wysoki poziom, alarmuje Związek Organizacji Charytatywnych. Poza osobami samotnie wychowującymi dzieci i z niskimi kwalifikacjami pojawiła się trzecia grupa zagrożenia.

„Podzielona Republika Federalna”, taki tytuł nosi tegoroczny raport Niemieckiego Związku Organizacji Charytatywnych (DPW – Paritätischer Wohlfahrtsverband) na temat biedy w RFN. „Jeszcze nigdy poziom biedy w Niemczech nie był tak wysoki”, zaznaczył dyrektor DPW Ulrich Schneider. Dane pochodzą z roku 2013. Z raportu wynika, że 15,5 procent mieszkańców Niemiec żyje poniżej granicy ubóstwa – rok wcześniej było to 15 procent. Ten zwyżkujący trend analitycy obserwują od 2006 roku.

Związek Organizacji Charytatywnych zrzeszający szereg niemieckich placówek pomocy społecznej co roku od 20 lat publikuje dane statystyczne, obrazujące problemy biedy w Niemczech.

Paritätischer Wohlfahrtsverband Ulrich Schneider Hauptgeschäftsführer

Ulrich Schneider

Ostatni raport zwraca uwagę przede wszystkim na pogłębiające się różnice regionalne w poziomie ubóstwa w Niemczech. W najbiedniejszych regionach – w Berlinie czy w Meklemburgii-Pomorzu Przednim – poniżej granicy ubóstwa żyje ponad 20 procent ludności, w Bawarii natomiast 11 procent.

Berlin zaprzecz

Niemiecki rząd poinformował w ostatnim dorocznym sprawozdaniu na temat ubóstwa o zmianie trendu. Przepaść między bogatymi i biednymi nie powiększyła się, twierdziła rządząca w 2013 roku koalicja CDU/CSU i FDP. Zaprzecza temu „jasno i zdecydowanie” opublikowany raport, mówi Ulrich Schneider.

W ujęciu europejskim biednym jest ten, kto ma do dyspozycji mniej niż 60 procent średniego wynagrodzenia krajowego. W Niemczech za grupy zagrożenia uznaje się matki samotnie wychowujące dzieci oraz osoby z niskim poziomem wykształcenia. 43 procent osób samotnie wychowujących dzieci – przeważnie matek - żyje w Niemczech poniżej granicy ubóstwa, połowa z nich nie ma wykształcenia. Obie te grupy od lat są najbardziej zagrożone biedą.

W 2013 roku Związek Organizacji Charytatywnych po raz pierwszy wskazuje na nową grupę osób w niemieckim społeczeństwie, która żyje poniżej granicy ubóstwa – na emerytów, szczególnie we wschodniej części Niemiec. „Tam wiek emerytalny osiągnęły osoby, które po przełomie najbardziej dotknęło bezrobocie. Przez wiele lat ludzie ci nie płacili składek emerytalnych”, wyjaśnia Schneider.

DPW domaga się podwyższenia stawki miesięcznego zasiłku tzw. Hartz IV o 100 euro. Dotychczas jego wysokość wynosiła 399 euro, do tego dochodziły środki na opłaty czynszu. Aby sfinansować te podwyżki, Związek Organizacji Charytatywnych w Niemczech proponuje nałożenie wyższych podatków na duże dochody i majątki. Niemcy muszą wydać na „bezpośrednie zwalczanie ubóstwa”15 mld euro – na sfinansowanie dochodów zapewniających utrzymanie osób starszych i osób o ograniczonych możliwościach zarobkowania oraz na stworzenie dodatkowych miejsc pracy - mówi dyrektor DPW Ulrich Schneider. I ostrzega. „Jeśli tego nie uczynimy, w Niemczech, jeżeli chodzi po politykę zwalczania ubóstwa, szykuje się katastrofa”.

Mathias Bölinger / Barbara Cöllen