1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Społeczeństwo

Raport Młodzi 2015: Pokolenie energicznych optymistów

Dzisiejsza młodzież nie jest już tą, którą była jeszcze pięć lat temu. Do przeszłości należy mianowicie pesymizm i brak perspektyw. Niemcy mogą się cieszyć z młodego pokolenia – wynika z raportu koncernu Shella.

Nie było to spotkanie dla pesymistów. Czterech naukowców i jedna minister przedstawili we wtorek (13.10.2015) w Berlinie raport „Młodzież 2015”. Co pięć lat paliwowy gigant, koncern Shell, zleca badanie aktualnych nastrojów i oczekiwań młodych ludzi między 12 a 25 rokiem życia. W tym roku naukowcy i badacze opinii publicznej mają do zakomunikowania niemal wyłącznie pozytywne sygnały. Mathias Albert, politolog z Uniwersytetu Bielefeld, nazywa obecną młodzież i młodych ludzi „zmotywowanym pragmatycznym pokoleniem”. Młodzi są otwarci na świat, z nadzieją patrzą w przyszłość i, inaczej niż poprzednie pokolenie, znowu interesują się polityką i społeczeństwem, w którym żyją. Czasy „Null-Bock Generation“, "pokolenia tumiwisizmu", minęły. Tak samo minęły czasy wycofywania się w życie prywatne. Młodzież 2015 to pokolenie otwarte na świat i ciekawe tego, co się na tym świecie dzieje, głosi raport.

Jakoś sobie poradzimy“

To, że mimo wstrząsających światem kryzysów, młode pokolenie pozostaje optymistyczne, nie ma nic wspólnego z naiwnością, zaznacza Mathias Albert. – Młodzi nie ignorują kryzysów na świecie – podkreśla. Wręcz przeciwnie, strach przed zamachami terrorystycznymi albo wojną w Europie przybiera wręcz na sile. Ale młodzi patrzą na życie pod kątem „jakoś sobie poradzimy”.

Nastawienie to znakomicie pasuje do toczącej się w Niemczech dyskusji na temat uchodźców i przesłania Angeli Merkel: „Damy radę”. Rzeczywiście, bardziej niż napływu migrantów młodzi obawiają się ksenofobii. Dotyczy to zarówno wschodu jak i zachodu Niemiec, przy czym strach przed migrantami jest wśród młodych ludzi na wschodzie Niemiec o 10 punktów procentowych wyższy niż na zachodzie. 37 procent młodych w landach wschodnioniemieckich obawia się napływu migrantów. Ale też po raz pierwszy ponad połowa wszystkich badanych uważa, że Niemcy powinny przyjmować tylu imigrantów, ilu dotąd, albo nawet więcej. Tyle, że badania zostały przeprowadzone w lutym 2015, zatem przed falą uchodźców, która zaczęła napływać dopiero latem. Generalnie jednak nastawienie młodych jest jednoznaczne: 82 procent uważa za ważne, by była utrzymana różnorodność społeczeństwa.

Przekładając nastawienie tego pokolenia na polityczną jesień 2015 w Niemczech, jest to raczej pokolenie Merkel niż szefa bawarskiej CSU Seehofera. Większość badanych pewnie by się jednak oburzyła takim porównaniem. Młode pokolenie jest bowiem niezadowolone z klasy politycznej w Niemczech. Ceni wprawdzie system polityczny w kraju, ale nie ceni personelu tej demokracji. „Politycy nie interesują się tym, co myślą ludzie”, uważa 69 procent młodych w Niemczech.

Symbolbild Minderjährige Flüchtlinge

Młodzi Niemcy chcą różnorodności w społeczeństwie

„Na dobrej drodze“

Mimo tego przytyku przedstawicielka tych polityków, minister ds. rodziny, osób starszych, kobiet i rodziny, Manuela Schwesig, jest wyraźnie zadowolona. I radzi zestresowanym rodzicom, którzy zamartwiają się przyszłością swoich dzieci, by się odprężyli. Młode pokolenie jest bowiem na dobrej drodze.

Minister cieszy się, że młodzi cenią sobie stabilność w przyjaźni i w rodzinie. Nie martwi się też, że dzisiaj mniej młodych niż jeszcze pięć lat temu marzy o założeniu rodziny i własnych dzieciach. Życzenie pozostania rodzicami wyraża dzisiaj 64 procent młodych, 5 procent mniej niż w 2010. Kiedy młodzież dorośnie do wieku, w którym czas na podjęcie decyzji o dziecku, liczby te się zmienią, uważa Manuela Schwesig. – A do tego czasu musimy się starać, by lepiej udawało się pogodzenie rodziny i pracy – dodaje.

Przepaść socjalna

Schwesig i Albert są zgodni, że można się cieszyć, iż obecne młode pokolenie przejmie więcej odpowiedzialności i także resztę społeczeństwa zarazi swoim zaangażowaniem i optymizmem. Całe pokolenie? Nie. Dziesięć do piętnastu procent młodych nie podziela nastawienia swoich rówieśników. Młodzi z biednych rodzin, o niskim poziomie wykształcenia, patrzą w przyszłość tak samo pesymistycznie, jak ich rówieśnicy przed pięciu laty. Są też równie mało zainteresowani tym, co się dzieje w polityce i życiu społecznym. Na przestrzeni lat grupa ta ani się nie zwiększyła, ani nie zmniejszyła. – Jak się wydaje, przepaść ta wrosła w społeczeństwo jak cement – konstatuje politolog Mathias Albert.

Mathias Bölinger / Elżbieta Stasik