Prof. Krasnodębski: PiS podąża tym samym kursem co europejska lewica | Echa polskie | DW | 20.09.2016
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Echa polskie

Prof. Krasnodębski: PiS podąża tym samym kursem co europejska lewica

PiS jest partią społeczno-republikańską – stwierdził prof. Krasnodębski w rozmowie z "Berliner Zeitung". Zdaniem europosła PiS w swojej polityce społecznej PiS "podąża tym samym kursem co europejska lewica".

Konflikt wokół Trybunału Konstytucyjnego rozpoczęła w czerwcu 2015 rządząca wtedy Platforma Obywatelska, która z Trybunału Konstytucyjnego chciała uczynić instrument polityczny. Pogorszenie relacji z Unią Europejską czy Niemcami nie było zamierzeniem PiS, poza tym relacje te nie są tak złe jak przedstawiane są w mediach. Intencją rządu Prawa i Sprawiedliwości jest uczynienie z Polski kraju nowoczesnego, socjalnego i świadomego własnej wartości – przekonuje w rozmowie z "Berliner Zeitung" profesor Zdzisław Krasnodębski, który od 1995 roku jest wykładowcą na uniwersytecie w Bremie.

Na pytanie o ideowe podstawy polityki PiS polski polityk odpowiedział, że większość zwolenników tej partii łączy pozytywne nastawienie do polskiej przeszłości. "Zarówno partie lewicowe jaki partie narodowo-konserwatywne na prawo od PiS interpretują te tradycje negatywnie. Dlatego w tym sensie niesłusznie mówi się, że PiS jest partią narodowo-konserwatywną. PiS jest partią społeczno-republikańską – stwierdził eurodeputowany. Stwierdził przy tym, że w "swojej polityce społecznej PiS podąża tym samym kursem co europejska lewica".

Profesor Krasnodębski zwrócił także uwagę na to, że polska demokracja nie jest demokracją konsensualną na modłę niemiecką, "która zresztą nie jest z tego powodu szczególnie liberalna. Nasze ostre starcia, które wynikają z innej politycznej kultury, bywają często źle rozumiane za granicą" – argumentuje polski polityk. Zwraca on uwagę także na to, że Polacy są narodem kochającym wolność i walczącym o wolność. Stąd wszelkie próby nacisku zewnątrz wywołują negatywne reakcje. "W Niemczech brakuje zrozumienia dlatego, że nasz język polityczny i nasze polityczne instytucje nie są takie jak wasze, i takimi nie będą. Mamy sytuację patową w sporze o Trybunał Konstytucyjny, ale nie ma to nic wspólnego z rozwojem w kierunku dyktatury. Taka diagnoza byłaby śmieszna" – podkreśla prof. Krasnodębski dodając, że są państwa europejskie, które nie posiadają Trybunału Konstytucyjnego. "Europejskie pryncypia nie są w Polsce podważane, ale chcemy sami podejmować polityczne i gospodarcze decyzje, bez traktowania nas z góry" – podsumowuje polityk PiS.


opr. Bartosz Dudek