Prezydent RFN: Niemcy stoją u boku krajów bałtyckich | Niemcy – bieżąca polityka niemiecka. Wiadomości DW po polsku | DW | 23.08.2017
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Polityka

Prezydent RFN: Niemcy stoją u boku krajów bałtyckich

Prezydent RFN Steinmeier wybrał historyczną datę, by demonstracyjnie stanąć u boku krajów bałtyckich. Dokładnie przed 78 laty został zawarty pakt Ribbentrop-Mołotow.

Dla głowy niemieckiego państwa była to okazja, by podczas wizyty w Estonii zapewnić kraje bałtyckie o niezłomnej postawie Niemiec u ich boku w konflikcie z Rosją. Łotwa, Litwa i Estonia przez zawarty przed 78 laty pakt między hitlerowskimi Niemcami i Związkiem Radzieckim dostały się w tryby sowieckiej aneksji. Są to co prawda dawne dzieje i ZSRR już od dawna nie istnieje, ale strach w krajach bałtyckich przed Rosją jest w dalszym ciągu żywy, szczególnie od momentu aneksji Półwyspu Krymskiego przez Rosję w 2014 r.

Z tego względu prezydent Frank-Walter Steinmeier, przy okazji swojej wizyty w Rydze, potępił łamiącą prawo międzynarodowe aneksję Krymu oraz ukrytą ingerencję i celową dezinformację uprawiane przez Moskwę.

Kraje bałtyckie przyjęły wizytę i oświadczenie niemieckiego prezydenta z wyraźnym zadowoleniem. Minister spraw zagranicznych Łotwy Edgars Rinkevics ocenił wizytę Steinmeiera w regionie bałtyckim jako „ważny znak”.

– Jego wizyta jest jasnym i jednoznacznym sygnałem, że Niemcy zainteresowane są współpracą z Łotwą, Litwą i Estonią – powiedział Rinkevics w rozmowie z dziennikiem „Diena”.

Estland Bundespräsident Steinmeier und Präsidentin Estlands Kersti Kaljulaid (picture-alliance/dpa/B. von Jutrczenka)

Prezydent Steinmeier spotkał się w Tallinie z prezydent Kaljulaid

Strategiczne znaczenie

Dla łotewskiego politologa Karlisa Daukstsa wizyta niemieckiego prezydenta ma „perspektywicznie znaczenie strategiczne”.

– Moim zdaniem wizyta ta będzie nowym punktem zwrotnym w stosunkach, podobnie jak kwestia zmienionej roli Stanów Zjednoczonych w Europie Wschodniej – powiedział dziennikowi „Diena”

Frank Walter Steinmeier ostrzegał przed powrotem do „cynicznej polityki stref wpływu wielkich mocarstw, które chciałyby podporządkować sobie państwa i narody jak pionki na szachownicy”.

23 sierpnia 1939 hitlerowskie Niemcy i ZSRR zawarły pakt o nieagresji i ustaliły potajemny podział Europy na strefy interesów. To utorowało Hitlerowi drogę do ataku na Polskę.

Trzeba wyciągnąć nauki

Niemiecki prezydent przypomniał także o zbrodniczej wojnie hitlerowskich Niemiec ze Związkiem Radzieckim.

– Do nauk, jakie należy wyciągnąć z historii, należy między innymi poczucie odpowiedzialności, by nigdy więcej nie dopuścić do milczenia czy zaślepionej wrogości wobec Rosji.

Prezydent Niemiec, w ramach swojej wizyty w Rydze zwiedził Muzeum Okupacji upamiętniające prawie 50-letnią okupację krajów bałtyckich. W piątek prezydent Steinmeier na Litwie spotka się z żołnierzami Bundeswehry, którzy wysłani zostali tam dla wzmocnienia wschodniej flanki NATO.

Byłe republiki radzieckie Łotwa, Litwa i Estonia od roku 2004 są zarówno członkami UE jak i NATO.

Ochrona wspólnych wartości

Komisja Europejska w rocznicę zawarcia paktu Ribbentrop-Mołotow potępiła nacjonalizm, ostrzegając przed jego odradzaniem się w Europie.

– Nacjonalizm jest jak uzależnienie alkoholowe: po krótkim momencie rauszu przychodzą uporczywe bóle głowy – powiedział wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej Frans Timmermans w swoim przesłaniu wideo. Zaznaczył, że nacjonalizm jest silnie związany z protekcjonizmem i osłabia współpracę ponad granicami.

W oświadczeniu wydanym przy okazji rocznicy Timmermans podkreślił, że Europa musi pamiętać straszne rozdziały przeszłości, by chronić wspólne wartości jak godność człowieka czy państwo prawa. Ekstremizm, nietolerancja i dyskryminacja nie mają miejsca w Unii Europejskiej – podkreślił.

DPA / Małgorzata Matzke