Prawicowcy wpadli we własne sidła. Akcja szydziła z ludzi | Życie w Niemczech. Społeczeństwo, lifestyle, ciekawostki | DW | 09.06.2017
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Społeczeństwo

Prawicowcy wpadli we własne sidła. Akcja szydziła z ludzi

Skrajnie prawicowa partia „III Droga” na rozsyłanych pocztówkach wzywała wszystkie osoby angażujące się na rzecz uchodźców do opuszczenia Niemiec. Jeden z polityków wziął to na serio.

Deutschland Rechtsradikale Kundgebung gegen Flüchtlinge (Imago/C. Ditsch)

"III Droga" manifestuje w Zossen w Brandenburgii swoją wrogość do cudzoziemców: "Nie jesteście tu mile widziani"

„Kto nie kocha Niemiec, ten powinien opuścić Niemcy”, taki napis widniał na pocztówce. Na odwrocie wymieniono kilka możliwości, jak można opuścić Niemcy: piechotą, statkiem albo samolotem. Adresaci  pocztówek mieli zakreślić swój wybór.

Talon na podróż

W marcu 2016 pocztówki takie rozsyłała partia „III Droga” („Der III Weg”) do polityków, działaczy związkowych i dziennikarzy, czyli do wszystkich, którzy wspierają zdaniem prawicowców wrogą niemieckiemu narodowi politykę rządu RFN, forsującego „systematyczne zastępowanie naszego narodu obcymi rasowo i kulturowo cudzoziemcami”.

Kai Bitzer, polityk Zielonych, kiedy wyciągnął pocztówkę ze skrzynki pocztowej, przecierał oczy z niedowierzaniem. Zasiada on w radzie miejskiej Olpe, w Nadrenii Północnej-Westfalii. Stwierdził przy tym, że pocztówka kryje jeszcze niespodziankę: talon na taką podróż.

Super, pomyślał Bitzer i podchwycił tę okazję: postanowił pojechać frachtowcem do Afryki na koszt „III Drogi”. Koszt tej podróży wynieść miałby prawie 2000 euro. Jednak „III Droga” nie chciała zrealizować talonu i odmówiła wypłacenia pieniędzy.

Kai Bitzer wniósł więc sprawę do sądu i domagał się spełnienia obietnicy figurującej na pocztówce. Autorów tej pełnej pogardy dla ludzkiej godności akcji chciał pokonać ich własną bronią – jak wyjaśniał.

Der Dritte Weg Rechtsextreme Partei Flyer Gutschein Reise (picture alliance/dpa/T.Schüller)

Na pocztówce wyraźnie widnieje, że jest to talon...

To miała być tylko prowokacja

Ponieważ „III Droga” zarejestrowana jest w Weidenthal w Nadrenii-Palatynacie, sprawa trafiła w pierwszej instancji do sądu grodzkiego w Neustadt an der Weinstraße. W czwartek (8.06.2017) odbyła się tam pierwsza rozprawa w obecności skarżącego, który nie posiłkuje się nawet adwokatem. Naprzeciwko niego zasiadł przewodniczący zaskarżonej partii Klaus Armstroff. Na początku sprawiał wrażenie bardzo pewnego swojej racji. Ja wierzyłem najwyżej w moje połowiczne zwycięstwo – opowiada polityk Zielonych.

Szef „III Drogi” argumentował, że talon na pocztówce nie jest żadną obietnicą wygranej. Wyjaśniał, że jego partia nie oferowała w ogóle żadnej podróży, tylko chciała skłonić adresatów do wyniesienia się z Niemiec. Miała być to polityczna prowokacja.

Polityk Zielonych natomiast upierał się, że ten talon to jasna obietnica wygranej. Sędzia wyjaśniał, że istotne jest obiektywne działanie pocztówki i jej tekstu. Dlatego nieistotne są intencje obwinionej partii czy interpretacja skarżącego. Adwokatka obwinionych tłumaczyła, że partia jako taka nie jest podmiotem gospodarczym, w związku z czym nie może działać jak biuro podróży i nie płaci VAT. Sąd oddalił tę argumentację, zaznaczając, że przecież partia ma swój shop w Internecie, w którym sprzedaje gadżety i pobiera VAT.

Sprawa nie została jeszcze rozstrzygnięta. Sędzia sugerował ugodę i wpłacenie przez partię „III Droga” datku na konto jakiejś organizacji użyteczności publicznej. Ponieważ szef partii odmówił ugody, sąd jeszcze raz przeanalizuje przedstawione argumenty i wyda orzeczenie 29 czerwca br.

Werner Radloff / Małgorzata Matzke