Prasa: Gauck trafił w czuły punkt Europejczyków | Prasa | DW | 08.02.2017
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Prasa

Prasa: Gauck trafił w czuły punkt Europejczyków

Niemiecka prasa komentuje w środę (8.02.2017) przemówienie prezydenta Joachima Gaucka w Maastricht.

 

„Nürnberger Zeitung" zaznacza, że większa emancypacja oznacza w konsekwencji „większą gotowość do przejęcia samodzielnej odpowiedzialności, niezależnie od tego, czy chodzi o kształtowanie porządku ekonomicznego, polityki zagranicznej czy przede wszystkim polityki obronnej”. Dziennik zauważa, że „niezależnie od tego, czy świat rzeczywiście potrzebuje kolejnego wpływowego, militarnego gracza, który próbuje forsować swoje interesy, uzasadnione pozostają wątpliwości, czy UE obecnie w ogóle byłaby w stanie, stabilniej niż dotąd stanąć na własne nogi”. Gazeta z Norymbergi dodaje, że „nowy prezydent Stanów Zjednoczonych jest nie tylko wyzwaniem dla UE, ale i dla całego świata. Byłoby niemądrze, ze względu na Trumpa, zrywać transatlantyckie więzi”.

„Neue Osnabrücker Zeitung" twierdzi, że „wreszcie znalazł się ktoś, kto zna się na rzeczy. Gauck trafił w czuły punkt Europejczyków, mówiąc o pogłębiającej się przepaści między unijnymi elitami a społeczeństwem. Zamiast stałego powielania hasła «potrzebujemy więcej integracji» prezydent już wcześniej namawiał do spowolnienia pędzącej Unii Europejskiej. To sprawia, że korzystnie odróżnia się od kanclerz Merkel i szefa Komisji Europejskiej Junckera, który cały czas żądają szybszej integracji i którzy do tej pory nie zrozumieli jeszcze, co rzeczywiście jest problemem”. Dziennik podsumowuje, że „Unii Europejskiej pomoże tylko jedno: radykalna samokrytyka i nowy początek. Do tego należy również rezygnowanie z pewnych kompetencji i zahamowanie wprowadzania ciągłych regulacji – czego domaga się Gauck”.

„Straubinger Tagblatt/Landshuter Zeitung" komentuje przemówienie prezydenta Joachima Gaucka w Maastricht słowami: „Prezydent Niemiec włożył palce w europejską ranę: unijnymi politycy i społeczeństwo przerażająco się od siebie oddalili. Zrozumienia dla właściwego pokojowego interesu tej Unii już dawno już nie ma. Przybierający na sile nacjonalizm i protekcjonizm są tego najlepszą oznaką. Dziennik podkreśla, że „recepta Joachima Gaucka na to, by znów lepiej interpretować wspólnotę, by podkreślać jej nieodzowność i konieczność, wydaje się właściwa”. Według gazety, nie w tym leży jednak największy problem. „Jeżeli opinia publiczna coraz bardziej dystansuje się od polityki, bo nie akceptuje wiarygodności graczy politycznych, ani dobre tłumaczenia ani przekonywające argumenty nie trafią do ludzi”.

Dziennik „Nürnberger Nachrichten" podkreśla, że „Unia Europejska cierpi wprawdzie na tym, że w kwestii polityki zagranicznej jest niezdolna do działania”. Ale o wiele bardziej niebezpieczne jest, według gazety, „wewnętrzne wyczerpanie i utrata zaufania u obywateli”. „Nürnberger Nachrichten" argumentuje, że „neoliberalna polityka ostatnich 20, 30 lat pozbawiła Europejczyków identyfikacji z tym projektem. Dokładnie w tym miejscu powinna rozpocząć się korekta politycznego kursu. Kanclerz Angela Merkel jest obecnie dość osamotniona na europejskiej scenie politycznej. Również z jej ust, na temat tego, jak Unia Europejska powinna działać w kontekście Trumpa i Brexitu, padło niewiele więcej niż tylko frazesy. Można odnieść wrażenie, że przesłanie jeszcze nie dotarło. To nie jest dobry znak”.

 

opr. Magdalena Gwóźdź