Prasa: Choć to może sobie Donald Trump zaliczyć jako sukces | Prasa | DW | 16.02.2017
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Prasa

Prasa: Choć to może sobie Donald Trump zaliczyć jako sukces

Niemieckie gazety piszą w czwartek (15.02.2017) o spotkaniu ministrów obrony NATO w Brukseli i presji, jaką na Europę wywierają USA.

Brüssel NATO Treffen (Reuters/F. Lenoir)

Sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg (po lewej) i sekretarz obrony USA James Mattis podczas spotkania w Brukseli (15.02.2017)

„Straubinger Tagblatt/Landshuter Zeitung"  pisze, że „choć to może sobie prezydent USA Donald Trump zaliczyć jako sukces, choć presja, którą wywiera Waszyngton nie jest niczym nowym. Również poprzedni prezydent Barack Obama żądał od Europejczyków większego poczucia odpowiedzialności. Ale reakcja nadchodzi dopiero teraz. Późno, ale nie za późno”. Dziennik zaznacza, że europejskie rządy czeka jeszcze trochę pracy. Usprawnienie mechanizmu zamówień czołgów itp.  jest chyba najłatwiejszym do rozwiązania rozdziałem odpowiedzialności. Jeśli chodzi o dowództwo, lokalizację kwater głównych, oficerów dowodzących, dojdzie do brania się za łby”.

"Die Welt" (Berlin) komentuje stanowisko SPD w sprawie NATO: „SPD nigdy nie wyjaśniła do końca swojego stanowiska wobec Rosji i nadal niedbale myli zasługi polityki wschodniej Brandta z relatywizmem wartości wobec antyliberalnej autokracji jak ta Władimira Putina. Partia gna w stronę niepewności napędzana czymś pomiędzy polityką realną, a tęsknotą za Rosją. Może powołać się akurat na «ultranarodowego» prezydenta USA. Gazeta zaznacza, że „ Zachód ma odliczony czas do klęski. Groźby gabinetu Trumpa skierowane wobec partnerów z NATO są szczególnie przygnębiające i fatalne w swoich skutkach. Zachód albo się rozpada albo przynajmniej stał się w takim sposób sporny, że musi to cieszyć przeciwników NATO i wszystkich tych, którzy czują się Sojuszem zastraszeni”.

„Wiesbadener Kurier“ podkreśla, że fakt, iż Europejczycy „mają zwiększyć swoje wydatki na obronność do 2% PKB jest postanowieniem starszym niż dwa lata. Zostawiono sobie na to niegdyś 10 lat. Niemcy obecnie w 60% osiągnęły ten cel. Amerykanom nie chodzi jednak o nagie liczby, ale o wsparcie wojskowych inicjatyw, szczególnie na Bliskim Wschodzie”. Gazeta z Wiesbaden przewiduje, że „to znacznie bardziej boleśnie dotknie Europejczyków niż zwiększenie wydatków. Będą musieli narażać ludzkie życie”.

opr. Magdalena Gwóźdź