1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Polityka

Poważny problem Niemiec. Bundeswehra rezygnuje z dozbrojenia

Pomimo zwiększenia środków finansowych na Bundeswehrę nie starczy ich jednak na zapowiedziane projekty zbrojeniowe.

Zakup dodatkowych czołgów typu „Leopard2" oraz systemu obrony przeciwlotniczej musi poczekać – poinformował w sobotę (21.05) tabloid „Bild-Zeitung” powołując się na dokument resortu obrony. Nawet powiększony o 1,7 mld euro budżet jest tak skromny, że z trudem pokrywa bieżące potrzeby Bundeswehry. W związku z tym – cytuje bulwarówka z dokumentu MON – „zrezygnowano ze zmiany trendu ws. inwestycji zbrojeniowych”.

Tym samym nie dojdzie do realizacji ustalonego dwa lata temu w Walii na szczycie NATO celu, by na obronność przeznaczać 2 procent PKB, a 20 procent budżetu resortu obrony przekazywać na inwestycje – ostrzegają eksperci. Aby zrealizować ten cel budżet niemieckiego MON musiałby do 2020 r. wzrosnąć o 7 mld euro.

Brak konsekwencji

Jak wynika z doniesień magazynu „Der Spiegel”, wspomnianych założeń nie spełnia jednak żadne z państw Sojuszu. Każdy z krajów jest zobowiązany do udostępnienia NATO określonego kontyngentu wojsk, samolotów bojowych oraz okrętów. Tymczasem nawet USA nie spełniają wszystkich wymogów. Niemcy wciąż należą do czołówki, podczas gdy Rumunia i Litwa nie spełniają ani jednego z warunków stawianego przez Sojusz.

Program uzdrowienia Bundeswehry

Rząd Niemiec ustalił w marcu 2016 poziomy referencyjne budżetu na kolejny rok 2017 oraz średnioterminowy plan finansowania. Wynika z niego, że wydatki na obronność mają wzrosnąć do 2020 r. z obecnych 34,3 mld do 39,2 mld euro. Plan ten musi jednak zostać zatwierdzony przez Bundestag. Szefowa resortu obrony Ursula von der Leyen przedstawiała kilka tygodni temu program modernizacji przestarzałego uzbrojenia Bundeswehry. Do 2030 r. planowane są inwestycje rzędu 130 mld euro. MON zgłosił też zapotrzebowanie w ciągu kolejnych 7 lat na 14.300 tys. dodatkowych żołnierzy oraz 4400 pracowników cywilnych. Na początku przewidywane jest stworzenie 7 tys. nowych etatów. W ten sposób Ursula von der Leyen zareagowała na nowe zagrożenia oraz wzrost zadań dla oddziałów Bundeswehry podczas licznych misji zagranicznych.

Reuter/ DPA/ AFP/ Alexandra Jarecka